Rubin Royal
Awatar użytkownika
5
lat
171
cm
Ujeżdżenie
Duży Sport
Przeprowadzka do Anglii była dla Rubina bardzo stresująca. Nigdy tak daleko nigdzie nie wyjeżdżał, a podróże zawsze były dla niego wielkim dyskomfortem. Do końca nie pomagała mu nawet obecność Sho, przy której - w teorii - powinien zgrywać odważniejszego niż był w rzeczywistości. Na szczęście po zakwaterowaniu w Orchardzie dostał trochę wolnego na zaaklimatyzowanie się w nowym miejscu. W zasadzie nie różniło się bardzo od jego poprzedniej stajni, ale i tak miało minąć trochę czasu, zanim poczułby się zupełnie swobodny. Na razie razem z kasztanką mogli nacieszyć się lenistwem na pastwiskach, póki nikt nie był nimi bardziej zainteresowany.
W drodze na łąkę grzecznie szedł u boku pracownika, nie zaczepiając nawet specjalnie swojej towarzyszki. Wiedział, że nie przyniosłoby to żadnych efektów, a na pewno nie pozytywnych, więc dał się doprowadzić do bramki, za którą zostali zwolnieniu z uwiązów. Potrząsnął najpierw łbem, by zaraz nastawić uszy na sztorc, gdy Sho zbliżyła do niego nos. Zrobił to samo, ale gdy tylko dotknęli się chrapami, kwiknął krótko i zaraz ruszył galopem przed siebie, okrążając wydzieloną im część padoku. Po zaledwie paru metrach obejrzał się za Shosholozą, żeby upewnić się, że podążyła jego śladem. Jeśli tego nie zrobiła, to zaraz poprawił swoje niekulturalne zachowanie i wrócił do niej.

@Shosholoza
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak danych.

Podstawowe

Awatar użytkownika
6
lat
182
cm
Ujeżdżenie
Duży Sport
Nie spodziewała się takiej reakcji z jego strony, więc w odpowiedzi na kwiknięcie zrobiła dokładnie to samo i dodatkowo wyrzuciła przednią nogę w przód, kładąc przy tym uszy. Na szczęście rozminęła się przy tym z ciałem wałacha, a była to dość częsta przyczyna padokowych kontuzji.
Rubin nie musiał też długo na odpowiedź Sho w kwestii zerwania się galopem - momentalnie do niego dołączyła, lecz w przeciwieństwie do wałacha, nie pogalopowała zwyczajnie wzdłuż płotu. Zamiast tego dwukrotnie strzeliła z zadu, na tyle efektownie, że ktoś patrzący z boku, dziękowałby sobie w duchu, że akurat nie siedzi na jej grzbiecie. Nie wyglądała na taką, która potrafi tak wysoko fiknąć, ale najwyraźniej była do tego zdolna i oby praktykowała to tylko biegając luzem po pastwisku, a nie na treningach.
Oczywiście było to spowodowane nadmiarem energii; odpoczęła już po męczącej podróży i znowu była pełna sił, które tym razem musiała spożytkować na własną rękę. Dość szybko zrównała się z Rubinem, wykorzystując swoją przewagę wzrostu, która odpowiadała za dłuższe kroki. Przez chwilę galopowała obok wałacha, aż skubnęła go w biegu w szyję, od razu się zatrzymując. Było to wręcz niespotykane zachowanie, jeśli chodzi o nią, a nawet o ogół klaczy, ale najwyraźniej Sho była w bardzo dobrym humorze, który odpowiadał za to, że była też skora do psot.

@Rubin Royal
Mów mi Sho. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: .

Podstawowe

Rubin Royal
Awatar użytkownika
5
lat
171
cm
Ujeżdżenie
Duży Sport
Jeszcze nigdy wcześniej nie spotkało go bardziej dotkliwe spotkanie z drugim koniem, z którego mógłby wyjść z kontuzją. Pomijając jakieś ogierze zabawy, zanim jeszcze stracił swoje rubinki :lol2: , to był "nietykany", więc prawdopodobnie niedługo miał się boleśnie przekonać o cenie takich odważniejszych zabaw na padoku. Na szczęście dzisiaj go to ominęło, ale nawet nie poczuł się specjalnie zagrożony przez Sho. Jedynie uciekł w miarę możliwości w drugą stronę, przez chwilę galopując z nią ramię w ramię, dopóki go nie opuściła. Zwolnił trochę, przechodząc na chwilę do kłusa i rozglądając się trochę na inne konie. Jednak gdy tylko zobaczył, że kasztanka próbuje go dogonić, znowu ruszył galopem, teraz na dodatek przyspieszając i uciekając jej przez kilkanaście metrów. Ścigając się z nią przez dłuższy odcinek, nie spodziewał się jej nagłego ataku, przez który niemal od razu zahamował, kopytami wbijając się w trawę jak zawodowy westowiec. Nie mógł przecież zostać jej dłużny, więc zaraz podszedł do niej, by lekko capnąć ją przy kłębie, od razu przy tym zrywając się w ucieczkę, bo w końcu taki odważny był, że zaraz próbował się ewakuować z miejsca zbrodni.

@Shosholoza
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak danych.

Podstawowe

Awatar użytkownika
6
lat
182
cm
Ujeżdżenie
Duży Sport
Zadarła łeb, gdy Rubin również gwałtownie wyhamował. Spodziewała się rewanżu, więc od razu zaczęła robić uniki. Nie spodziewała się jednak tego, że zostanie ugryziona w kłąb, przed czym ciężko było się uchylić. Kładąc po sobie uszy, podrzuciła ostrzegawczo zadem, a następnie ruszyła za kasztanem. Tym razem jednak nie próbowała go dopaść, a jedynie chciała go pogonić, więc po paru bardzo dynamicznych skokach galopu, którymi zdawała się chcieć zapędzić Rubina w róg, nagle zaprzestała pościgu i odbiła w bok kłusem. Trzeba przyznać, że była dość charakternym egzemplarzem, choć na szczęście rzadko przejawiało się to w codziennym życiu, zwłaszcza podczas obcowania z człowiekiem.
Po paru krokach kłusa zatrzymała się całkowicie i obejrzała się za Rubinem, ale jeśli zdecydował się utrzymać odległość, Sho zaczęła się rozglądać za innymi końmi, które jednak pozostały w dużej odległości. Wciąż wyglądała jakby po prostu nie mogła zaznać spokoju, przez co wciąż nie sięgała do trawy, tylko wyczekiwała w napięciu nie wiadomo czego.

@Rubin Royal
Mów mi Sho. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: .

Podstawowe

Rubin Royal
Awatar użytkownika
5
lat
171
cm
Ujeżdżenie
Duży Sport
Podrzucenie zadem przez Sho było wystarczającym ostrzeżeniem dla Rubina, który w miarę swoich możliwości zrobił unik. Goniony przez chwilę przez nią, wycofał jedno ucho, będąc zmuszonym do tego, by przyspieszyć w galopie i jej uciec. Odczuł znaczną presję, ale zdecydowanie nie lęk, wciąż traktując to tylko jako zabawę. Lekko podbił nawet zadem, nie z zamiarem dosięgnięcia kasztanki, a jedynie pokazania, że nie jest gorszy i nadal ma większe jaja od niej. :lol2:
Shosholoza jednak nieoczekiwanie zmieniła kierunek i przestała go gonić, czym odrobinę go zaskoczyła. Galopował jeszcze przez kilkanaście metrów, unosząc ogon u nasady i tuptając jak ten słodki zajączkowy arab z tiktoka. :lol: Kątem oka wciąż obserwował swoją towarzyszkę, której jednak na razie dał spokój, bo widział, że towarzyszyły jej duże emocje. W pewnym momencie zwolnił do kłusa, wciąż jednak poruszając się w taki sposób, jakby chciał się jej przypodobać. Albo rzeczywiście zmienić w araba.
Nie lubił jednak samotności i nie wytrzymał długo w ten sposób. Okrążywszy wydzielony im kawałek łąki, ruszył stępem do kasztanki. Skierował uszy do przodu i delikatnie parsknął, obniżając odrobinę głowę ze wzrokiem skierowanym na Sho. Jeśli mu na to pozwoliła, to stanął obok i lekko musnął ją pyskiem w okolicach szyi, nie chcąc ryzykować kolejnym jej wybuchem złości czy innym fochem.

@Shosholoza
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak danych.

Podstawowe

Awatar użytkownika
6
lat
182
cm
Ujeżdżenie
Duży Sport
Ze wzrokiem utkwionym w koniach w oddali, zdawała się nie dostrzegać Rubina, który krążył dookoła z uniesionym ogonem i widowiskową akcją nóg. Dopiero gdy wałach zwolnił do stępa i z opuszczoną głową zaczął się zbliżać w kierunku kasztanki, ta obejrzała się na niego i przeżuła powietrze w pysku, pokazując, że nie zamierza go odganiać ani gnębić. Nadęła lekko nozdrza, wciągając zapach Rubina, po czym dość niezgrabnie odwzajemniła jego zaczepkę, trącając go malowanym nosem. Po chwili jednak zaczęła go delikatnie iskać w okolicy kłębu i łopatki, nie mając też nic przeciw temu, żeby również włączył się w takie pieszczoty pod jej adresem. Prawdopodobnie miał wyjść z tego pośliniony i zmierzwiony, ale przynajmniej nikt nie powinien mieć wtedy wątpliwości, czyją jest sympatią. Odkąd zestawiono ich razem, Rubinek był już skazany na Sho, która na szczęście (póki co?) nie musiała się nim z nikim dzielić.

@Rubin Royal
Mów mi Sho. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: .

Podstawowe

Rubin Royal
Awatar użytkownika
5
lat
171
cm
Ujeżdżenie
Duży Sport
Zupełnie nie przeszkadzało mu to, w jakim stanie miał wrócić do stajni. Bardzo lubił i cenił sobie towarzystwo Sho, więc bardzo mu odpowiadały ofiarowane przez nią pieszczoty. Nie pozostawał jej dłużny, również zaczął ją delikatnie skubać po szyi i nasadzie grzywy. Miała to szczęście, że Rubin jeszcze nie zdążył się wytarzać, bo raczej nie należał do typu czyścioszka i zawsze namierzał największą kałużę na łące. Dzisiaj jednak to Shosholoza była w centrum jego zainteresowania i nawet na chwili nie dawał jej spokoju, jasno dając do zrozumienia, że to prawdziwa wybranka jego serca. <3
Po kilku minutach takiego wymieniania czułościami wałach ostatecznie objął ją szyją i oparł głowę na jej grzbiecie, co wyglądało tym bardziej uroczo, że był sporo niższy od niej. Parokrotnie przy tym jeszcze ją miział wargami, zostawiając po sobie ślady na jej rudej sierści. Tak mógł spędzić cały pobyt na pastwisku i byłby najszczęśliwszy na świecie. :uwu:

@Shosholoza
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak danych.

Podstawowe

Odpowiedz