Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
Chociaż podróż powrotna nie była długa, to Holly i tak czuła się zmęczona tym wszystkim. Być może miało to podłoże przede wszystkim psychiczne, kiedy musiała zmierzyć się z przykrym powrotem do codzienności z tej bańki, którą wytworzyli przez ostatni tydzień, niemniej marzyła już tylko o powrocie do swojego pokoju i położeniu się - szczególnie w drodze z Londynu, która jeszcze bardziej jej się dłużyła. Wysiadając z taksówki pod swoim adresem, nawet się nie obejrzała za Tonym, zostawiając go biednego z wszystkimi bagażami poza swoją torebką. Miała w tym jednak większy cel, chcąc mieć choćby te trzy minuty na przywitanie z kotami bez rozpraszacza w postaci Tonego tak, aby mogły poświęcić uwagę jej przede wszystkim. Otwierając drzwi, szczególnie uważała pod nogami, żeby zaraz Zira nie wybiegła na klatkę schodową. Ciri prawdopodobnie nie zdążyła zorientować się, że ktoś wchodził do mieszkania, ale starsza kotka szybko przybiegła na zwiady. Od razu kucnęła, głaszcząc kotkę po grzbiecie i głowie, która zaczęła ocierać się o jej nogi i wspinać na kolana, liżąc Holly po dłoni, którą nią głaskała. - Też się za Tobą stęskniłam - mruknęła, uśmiechając się szeroko, kiedy Zira zaczęła się przymilać do jej szyi i twarzy, przez co zmuszona była otrzymywać niezdrowe ilości buziaków w czoło (dlatego Tony nie miał być tego świadkiem :lol2: ) i przyjąć przynajmniej część szminki Holly na swoją sierść. - Gdzie siostrę zgubiłaś? - Wyprostowała się, rozglądając za drugim kotem, który w najlepsze spał w pokoju Aidena. Tak jak Zira była zdecydowanie samodzielnym kotem, tak Ciri preferowała czyjąś obecność, najwyraźniej tak czując się bezpieczniej.
- No tak, tak mnie właśnie kocha - westchnęła, kiedy Tony w końcu wszedł do mieszkania, a ruda kotka ruszyła mu na przywitanie. - Rude to jednak wredne - stwierdziła jakby nigdy nic, odbierając od niego swoją walizkę, którą zabrała do swojego pokoju. Nie miała teraz w ogóle ochotę na rozpakowywanie się, więc tylko usiadła na łóżku, musząc się bardzo powstrzymywać, żeby się nie położyć.

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
Nawet nie zwrócił uwagi na to, że zostawiła go samego ze wszystkimi bagażami, ani tym bardziej nie dostrzegł w tym drugiego dna. Wyciągnął wszystkie bagaże z auta i po chwili zabrał się z nimi na górę, raczej nie mając większego problemu z tym, żeby wziąć wszystko na raz. Przy wchodzeniu do środka nie był tak ostrożny jak Holly - ale też Zira na jego widok nawet nie pomyślała o ucieczce, tylko z głośnym miauknięciem przybiegła do Tonego, żeby wręcz się na niego wspiąć. Od razu postawił walizki na ziemi i z uśmiechem odkleił kota od siebie, żeby go przytulić. - Najlepsze na świecie - powiedział, nie mogąc się z nią zgodzić. Zaraz jednak zaczął się rozglądać za Ciri, ale że nie dostrzegł jej nigdzie w pobliżu, to z Zirą na rękach stanął w progu sypialni Holly. - Chyba się stęskniła - stwierdził, nie mogąc sprawić, żeby kicia się zamknęła, bo wciąż rozpaczliwie miauczała, chyba wrzucając im za tę kilkudniową nieobecność.
Nie minęła chwila, jak dołączył do nich Aiden, który wychylił się ze swojego pokoju. Towarzyszyła mu oczywiście Ciri, wyglądająca na bardzo zaskoczoną widokiem Tonego i Holly. Przebiegła między nogami Wayforda, żeby wskoczyć na łóżko obok Holly i przekonać się, że wcale się nie przewidziała.
- Cześć, Aiden - przywitał się z blondem, wchodząc do sypialni, żeby mógł się też przywitać z Holly. - Jak dałeś radę? - Zagadnął, mając oczywiście na myśli opiekę nad ich córeczkami.

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Aiden Craven
Awatar użytkownika
25
lat
177
cm
sprzedawca w Locoskates
Pracownicy Usług
Wiedział, że jego współlokatorka miała dziś wrócić z wakacji ze swoim chłopakiem, więc wcale nie zdziwił go dźwięk otwieranych drzwi. Był akurat u siebie w pokoju i leżał na łóżku, ale pierw tylko podniósł wzrok na towarzyszącą mu Ciri, która przez ostatni tydzień towarzyszyła mu niemal cały czas. Podobnie jak pudełko chusteczek, z którymi się nie rozstawał, odkąd kotki wybrały go sobie na towarzysza niedoli...
Był ciekaw, czy kotka się przebudzi, ale najwyraźniej była nieświadoma radosnego powitania właścicieli z drugim kotem. Delikatnie więc szturchnął białą, żeby wyrwać ją ze snu i pomóc odnaleźć się w akcji. Kiedy wreszcie zorientowała się, że ktoś przyszedł i poszła to sprawdzić, postanowił pójść z nią i przynajmniej powiedzieć "cześć" Holly i Tonemu.
- Hej - rzucił pogodnie, uśmiechając się do nich. - Bez problemu, są bardzo kochane. Chociaż trochę dużo gadają - odpowiedział, nawet teraz będąc tego świadkiem... - Jak wakacje? - Odbił piłeczkę, nie będąc świadomym, że naprawdę dużo się u nich zmieniło przez te parę dni (zakładając, że wciąż jeszcze nie opublikowali niczego na socialach).

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Szukam brak danych.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Eventy

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
- Ciężko się jej dziwić - odpowiedziała Tonemu, już pomijając informację o tym, że gdy wychodził z domu, to jeszcze przez dobrych kilka minut obie kotki czekały pod drzwiami. Czasami miała wrażenie, że może jakimś cudem wychowywały się z psami, zanim je znaleźli i zabrali do domu.
Przywitała się z Aidenem, spoglądając na niego z pogodnym uśmiechem do momentu, aż Ciri nie weszła do pokoju. Aż się Holly oczy zeszkliły, kiedy przebiegła między nogami Tonego i wybrała , a nie jego. Co prawda położyła się obok na łóżku, ale to nie przeszkodziło Holly w tym, żeby porwać ją na kolana, a potem na ręce. - Za Tobą też się stęskniłam, księżniczko - mruknęła ciszej do kotki, którą pocałowała w czoło, zostawiając trochę bardziej widoczny ślad na białej głowie. Nie oponowała jednak przed miłością, będąc najwyraźniej bardzo stęsknioną. Jeszcze bardziej rozczuliło Holly, gdy zaczęła mruczeć jej na rękach, robiąc im trochę krótszy (ale zdecydowanie głośniejszy...) wykład w porównaniu z Zirą.
- Bardzo się darły? - Dopytała, na samą myśl mając złamane serce i wyrzuty sumienia, że na tyle je zostawili. Może i dla nich był to tylko tydzień, ale przez tych zaledwie kilka dni stęskniła się za nimi, a co dopiero one musiały czuć... - Cudownie, ale mogłyby jeszcze jakiś tydzień dłużej potrwać... Chociaż wtedy by już w ogóle nie dały Ci żyć - odpowiedziała, zdając sobie sprawę z tego, że ciężko będzie teraz wrócić do pracy i rutyny. - Jedzenie było cudowne, plaże też... Nawet mieliśmy wynajęty dom z basenem - opowiedziała pokrótce, oszczędzając szczegółów, które pewnie i tak nie interesowały Aidena. - No i Tony mi się oświadczył... - powiedziała wreszcie, spoglądając na Tonego, kiedy kot zaczął ją delikatnie podgryzać po palcach. Jeszcze z nikim się tym nie dzieliła, chyba będąc wciąż zbyt przytłoczoną tym, ale Aiden był pierwszą i najlepszą osobą do przyzwyczajenia się i obeznania.

@Anthony Wayford @Aiden Craven
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Aiden Craven
Awatar użytkownika
25
lat
177
cm
sprzedawca w Locoskates
Pracownicy Usług
- Pierwszego dnia bardzo, a potem tylko jak były głodne albo próbowały mnie zmusić do wpuszczenia ich do mnie do pokoju... Poddałem się prawie od razu - przyznał, nie ukrywając, że miał miękkie serce i nie mógł znieść rozpaczy "porzuconych" kotów.
- Brzmi bajkowo, aż trochę Wam zazdroszczę tego ciepła - skomentował, mogąc sobie tylko wyobrażać, jak wspaniałe musiało być to uczucie. Sam nigdy nie był poza granicami Anglii i nie zanosiło się na to, by prędko miało się to zmienić. Nawet chętnie posłuchałby więcej szczegółów na temat wyjazdu, i już prawie o nie zapytał, kiedy Holly nagle zmieniła temat. Kiedy dotarło do niego znaczenie tych słów, pierw powiększyły mu się oczy, a potem spojrzał na nich wyraźnie podekscytowany.
- Naprawdę? Gratulacje! Pokaż pierścionek - od razu pojawił się obok Holly, żeby pierw ją uścisnąć, a potem przyjrzeć się pierścionkowi z bliska. - Ale śliczny - stwierdził, przenosząc wzrok na Tonego. - I tak trzymacie to w tajemnicy?? - Zapytał, chyba będąc tym bardziej rozemocjonowanym niż oni, przynajmniej w tym momencie... Ale cieszył się ich szczęściem, zwłaszcza Holly, którą uważał za swoją przyjaciółkę.

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Szukam brak danych.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Eventy

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
- Biedny... trzeba było dać im więcej jeść albo jakieś zabawki to może by się zajęły sobą albo chociaż zamknęły - powiedziała, mając lekkie wyrzuty sumienia za zrzucanie czegoś takiego na barki Aidena. Była mu za to niezmiernie wdzięczna, że zawsze mogła na niego liczyć, nawet jeśli potem się męczył z alergią.
- Aż szkoda, że wcześniej tego nie zrobiliśmy - powiedziała to bardziej do Tonego niż Aidena. Zawsze broniła się rękami i nogami przed podobnym wyjazdem z Tonym, nie czując się dobrze z generowaniem na nim takich kosztów. Gdy teraz miała to za sobą, trochę żałowała, że nie zgodziła się na to od razu. Kto wie, może wtedy inaczej by się potoczyły ich ścieżki i teraz byliby na innym etapie życia...
Nie spodziewała się aż tak entuzjastycznej reakcji Aidena, bo znowu - co go to obchodziło? Ucieszyło ją to jednak i zaraz po przytulaniu podała mu prawą dłoń, pokazując pierścionek z szerokim uśmiechem. - A już myślałam, że to Ciebie Tony próbował męczyć jakoś o rozmiar - stwierdziła, będąc pod wrażeniem, że udało mi się trafić nawet z rozmiarem pierścionka, co wcale nie było takim łatwym zadaniem. - No tak wyszło... sama się ledwo dowiedziałam - odparła żartobliwie z szerokim uśmiechem, nie przyznając się do tego, że już miała przygotowanych w telefonie co najmniej kilka zdjęć związanych z tą okazją.
Za chwilę zaczęła mu opowiadać trochę więcej o okolicznościach oświadczyn, zdradzając również swoją ekscytację. W trakcie rozmowy przyuważyła na szyi Aidena coś, co najpierw wzięła za jakąś plamkę bądź uczulenie. - Czekaj, co Ty masz na szyi?? - Zapytała, przyglądając się uważnie malince na jego skórze zupełnie jakby sama wciąż nie miała sińców na sobie. Jednak tak jak w jej przypadku było to coś niemal normalnego, tak u Aidena prędzej by pomyślała, że stoczył nieudaną walkę z odkurzaczem. :lol2:

@Aiden Craven @Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
Chociaż to on pierwszy odezwał się do Aidena, to zrobił to właściwe z grzeczności, a nie szczerego zainteresowania. Podobnie jak Holly był zmęczony i chciał już odpocząć, a tu jeszcze musiał pomyśleć o pojechaniu do swojego domu, w którym zostawił Zgredka pod opieką ojca. To wszystko sprawiało, że nie był w nastroju na pogawędki z Aidenem. Mimo to był wyraźnie z siebie dumny, kiedy Holly pochwaliła się pierścionkiem i uśmiechem zareagował na entuzjastyczną reakcję blondyna.
- Śpisz jak zabita, nie ma nic prostszego - wtrącił się, kiedy wspomniała o tym, że udało mu się trafić z rozmiarem. Trudno jednak powiedzieć, czy to, co mówił, było prawdą. Najważniejsze, że mu się udało.
Przez chwilę nawet uczestniczył w tej rozmowie, ale z czasem znowu się wyłączył, do czasu aż Holly zmieniła gwałtownie temat. Posłał Aidenowi podejrzliwe spojrzenie, a jego reakcja tylko utwierdziła go w tym, że było to to, o czym oboje z Holly pomyśleli. Malinka na jego szyi od razu wzbudziła zainteresowanie Tonego, który dość często nabijał się z tego, że Aiden był taką cnotką. Tymczasem wszystko wskazywało na to, że podczas ich nieobecności coś się wydarzyło.
- No nie wstydź się, tylko się pochwal, kogo poderwałeś. Jak ma na imię? - Zachęcił go do gadania, nawet odpuszczając sobie wszelkie złośliwości. Przez chwilę naprawdę wierzył, że mogła to być dziewczyna...

@Holly Duke @Aiden Craven
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Aiden Craven
Awatar użytkownika
25
lat
177
cm
sprzedawca w Locoskates
Pracownicy Usług
- To nic takiego, naprawdę. Zawsze mogę z nimi zostawać - zapewnił Holly, choć wygląd jego twarzy, z wyraźnymi oznakami alergii, mówił raczej co innego. Jednak naprawdę polubił te zwierzęta i nie miał nic przeciw ich towarzystwu, nawet jeśli trochę przez nie cierpiał. Odkąd kupił sobie leki na alergię, było znacznie lepiej.
- Kompletnie nic mi nie mówił - przysiągł, choć prawda była taka, że nawet gdyby maczał w tym palce, to na życzenie Tonego udawałby, że niczego nie wiedział. Trochę się go obawiał, choć niby nie miał ku temu żadnych powodów...
Z ogromnym zainteresowaniem słuchał opowieści Holly, często też dopytując o jakieś szczegóły, po poznaniu których był jeszcze bardziej urzeczony. Aż ciepło mu się zrobiło na serduszku, że byli tacy szczęśliwi. Jednak w pewnym momencie wszystko się zmieniło, bo Holly dostrzegła na jego szyi malinkę, do czego nigdy nie powinno dojść... To nie tak, że o niej zapomniał i przez nieuwagę się zdradził, bo myślał o tym codziennie odkąd pojawiła się na jego skórze. Miał po tym wydarzeniu olbrzymi mętlik w głowie i prawdę mówiąc liczył na to, że potem będzie mógł o tym porozmawiać z Holly, ale ta niestety dostrzegła malinkę wcześniej, niż planował.
Od razu zrobił się strasznie czerwony i chaotycznie próbował zasłonić malinkę poprzez podciągnięcie kołnierzyka bluzy wyżej, ale na nic się to nie zdało, bo jego reakcja mówiła sama za siebie. Tak się tym zestresował, że nawet nie potrafił im wcisnąć żadnego kitu, więc gdy Tony zadał mu pytanie, udzielił odpowiedzi, której chyba nie spodziewali się (a może wręcz przeciwnie?) usłyszeć:
- Gabriel - bąknął nieśmiało, co wcale nie przyniosło mu oczekiwanej ulgi. Wręcz przeciwnie, miał ochotę zapaść się pod ziemię jeszcze bardziej, nie wiedząc jakiej reakcji może spodziewać się z ich strony.


@Holly Duke @Aiden Craven
Mów mi Zuza. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Szukam brak danych.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Eventy

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
- Na szczęście na razie już nie planuję żadnych wyjazdów. Albo może niestety - stwierdziła, już wcześniej nalegając na to, że będzie mu płaciła przynajmniej za leki na alergię - bo przecież to ona była za nią odpowiedzialna. Tak jak na co dzień być może uczulenie nie było dla niego tak dokuczliwe, tak nie wątpiła w to, że przez ten tydzień mógł się męczyć z takimi dwiema przylepami.
- Ta, i kamienie też wybierałeś sam - powiedziała do Tonego, posyłając mu dłuższe spojrzenie. To nie tak, że nie wątpiła w to, że wiedział mniej więcej, co jej się podobało, ale ciężko było uwierzyć w to, żeby trafił tak idealnie. Jednak na przestrzeni ostatnich miesięcy z bliskich przyjaciół został jej praktycznie tylko Aiden, a skoro twierdził, że nie maczał w tym palców, to nie miała powodów, by mu nie wierzyć. Choć nie zgodziłaby się z Tonym co do tego, że śpi jak zabita, bo często miewała ciężkie noce.
Od razu dostrzegła zmieszanie Aidena, kiedy zwróciła uwagę na malinkę, przez co trochę pożałowała tego, że zrobiła z tego tak wielkie halo. Domyślała się, że nie był zbyt skory do mówienia o tym przy Tonym, który był mu znacznie bardziej obcy. Kiedy usłyszała imię sprawcy tego całego zajścia, nie mogła udawać, że była zdziwiona. Niestety, w tej sytuacji tym bardziej miała ochotę go przeprosić, że nie zdążyła ugryźć się w język. Zdążyła już na tyle poznać Cravena, żeby wiedzieć, że takie rozmowy przynoszą mu głównie zakłopotanie, a nie chciała zrzucać na niego takiego ciężaru. Zignorowała tymczasowo Tonego, chcąc jakoś zrekompensować ten błąd Aidenowi.
- To super, cieszę się, że kogoś poznałeś - powiedziała, licząc szczerze, że Tony nie podejmie tematu, a już na pewno nie zacznie mu docinać, co było do przewidzenia. Kojarzyła Gabriela jako znajomego Aidena, który czasami do nich przychodził, ale nigdy go dobrze nie poznała. - Pamiętam, jak pierwszy raz za wszelką cenę próbowałam zakryć malinki, które ktoś mi zrobił - zmieniła temat, posyłając Tonemu spojrzenie, które mówiło więcej niż tysiąc słów. :lol2: - Jeśli chcesz, to mogę Ci z tym pomóc, jakbyś gdzieś wychodził i nie chciał się o to martwić. Już się trochę podszkoliłam - zaproponowała, niemal jak starsza siostra starając się dbać o jego komfort, co było trudne z Tonym wiszącym im nad głową...

@Aiden Craven @Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
- Oczywiście, że sam - zmierzył się z Holly wzrokiem, jakby obrażała go podejrzeniami, że nie był w stanie zrobić takiej rzeczy samodzielnie. Wiedział więcej, niż podejrzewała, a to wszystko przez to, że był bardzo dobrym obserwatorem. Choć raz wykorzystał to w szczytnym celu...
Aiden prędko odarł Wayforda złudzeń, ale nie można powiedzieć, żeby był zdziwiony tym wyznaniem. Zawsze go o to podejrzewał, jak zresztą chyba większość ludzi i wreszcie okazało się to prawdą. Spojrzenie Holly jednak powstrzymało go przed głośnym "ha! wiedziałem!", zamiast którego jedynie uśmiechnął się sam do siebie.
- To ten od kwiatów? - Dopytał, nie będąc pewnym, czy pojawiła mu się przed oczami właściwa osoba. Chociaż nie trzymał się blisko z Aidenem, to przez to, że spędzał bardzo dużo czasu w tym mieszkaniu, siłą rzeczy poznał niektórych jego znajomych. Część z nich spotykał potem w innych okolicznościach - jak właśnie Gabriela w kwiaciarni, w której zwykle kupował kwiaty dla Holly. - Nieźle się przyssał... Dobry tydzień będziesz z tym chodzić - dodał z rozbawieniem, zdając się nie zauważać zawstydzenia blondyna, które zdawało się rosnąć z każdą minutą. - Strach pomyśleć, co by było, gdybyśmy wyjechali na dłużej - ciągnął, przestając dopiero pod wpływem spojrzenia Holly, o ile zdecydowała się spacyfikować go w ten sposób. Głównie z jej względu nie mówił, co naprawdę o tym myśli, choć właściwie jego tolerancja zauważalnie wzrosła, odkąd często miał do czynienia z jej znajomymi-gejami. Wciąż lubił im dokuczać, ale nie robił z tego afery.

@Aiden Craven @Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Aiden Craven
Awatar użytkownika
25
lat
177
cm
sprzedawca w Locoskates
Pracownicy Usług
Podejście Holly bardzo mu pomogło w zapanowaniu nad swoim zachowaniem. Wziął głęboki oddech, po którym nie czuł się już taki przytłoczony. Komentarze Tonego nie pozwalały mu jednak całkowicie wrzucić na luz.
- Dzięki, Holly, naprawdę to doceniam, ale nie do końca w tym leży problem... - Powiedział, mając nadzieję, że tyle wystarczy, by między słowami zrozumiała, że coś go gryzie. Malinka była jego najmniejszym zmartwieniem, zwłaszcza, że Holly była pierwszą osobą, która ją zauważyła; ewentualnie pierwszą, która wspomniała o tym na głos.
Jego problem dla wielu pewnie nie był żadnym problemem, ale Aiden był wyjątkowo wrażliwy i - prawdę mówiąc - mocno nieporadny w tych sprawach. Do niedawna ani razu nie zastanawiał się nad swoją orientacją, a wszystkie niepowodzenia na tym polu przypisywał swojej wstydliwości i nieśmiałości. Można wręcz zaryzykować stwierdzeniem, że wmówiono mu "jedyną słuszną" drogę, bo wielokrotnie nasłuchał się od ojca komentarzy na ten temat. Komentarzy, po których naprawdę był skłonny pójść w wyparcie i uwierzyć w coś, co nijak miało się do rzeczywistości.
Tymczasem poznał Gabriela i nawet nie zauważył, kiedy ich relacja zaczęła nieco wykraczać poza koleżeńskie ramy. Mocno go zaskoczył tym pocałunkiem przed paroma dniami, ale jeszcze bardziej nie mógł się otrząsnąć z tego, że mu się podobało i raczej nie była to kwestia wypitego alkoholu.

@Holly Duke @Anthony Wayford
Mów mi Zuza. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Szukam brak danych.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Eventy

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
Była bliska zrobienia typowego facepalma, gdy Tony znowu zaczął się odzywać, jeszcze bardziej pogarszając sytuację. W ostatniej chwili posłała mu mrożące spojrzenie, które jednoznacznie mówiło, że jej w tym wszystkim nie pomaga. Może i najpierw w pierwszym odruchu kącik jej ust mimowolnie uniósł się lekko, ale powstrzymała uśmiech, widząc, że Aiden się najwidoczniej jeszcze bardziej męczył przy Tonym.
- Tony, chyba któraś kuweta czeka na sprzątnięcie... - wymyśliła na szybko, nie spuszczając z niego wzroku. Chciała się go chociaż na chwilę pozbyć i tak jak nie wątpiła w to, że Aiden dbał o czystość, tak miała nadzieję, że Tony nie był aż tak głupi, żeby nie zrozumieć, o co jej chodziło. - Zresztą Zgredek się stęsknił nie mniej niż dziewczyny - dodała, już trochę mniej subtelnie próbując wywalczyć trochę czasu samotnie. Jeśli poszedł jej na rękę, to odprowadziła go do drzwi, poza swoim pokojem mogąc z nim porozmawiać luźniej. - Oboje jesteśmy zmęczeni, a z Tobą to nigdy nie odpocznę... Jutro po pracy do Ciebie przyjdę z czymś dobrym do jedzenia - obiecała mu, co może trochę brzmiało jak jakieś marne przeprosiny za takie zachowanie. Uśmiechnęła się, przeczesując mu jeszcze włosy palcami, zanim go pocałowała, tylko trochę przedłużając ten pocałunek... - Jeszcze raz Ci dziękuję, nie mogłam sobie niczego lepszego wymarzyć. Kocham Cię najmocniej na świecie - powiedziała na pożegnanie, jeszcze przez chwilę stojąc w drzwiach i odprowadzając go wzrokiem, kiedy wyszedł.
Zanim wróciła do Aidena w jej pokoju, o ile nie uciekł w międzyczasie, zrobiła im obojgu jeszcze herbatę, skoro mieli jej teraz tyle wylać. Wchodząc do pokoju, uważała na to, żeby nie rozlać zawartości kubków, gdy biodrem zamknęła za sobą drzwi do sypialni. - Jak on coś powie... - mruknęła do blondyna, który być może liczył na to, że nie będzie musiał już więcej poruszyć tego tematu. Holly zdecydowanie nie należała do rozmownych ani otwartych osób, ale trzeba było być wybitnie głupim, żeby nie wziąć tej sytuacji za coś specjalnego. Nie sądziła zresztą, żeby Craven miał odwagę zacząć taką rozmowę z kimś innym sam z siebie, a skoro zaczęła ten temat, to była mu coś winna. Bo przecież sama była specjalistką od związków...

@Aiden Craven @Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
Nie był do końca zadowolony z takiego obrotu sytuacji, choć na dobrą sprawę nawet nie rozebrał się po wejściu do domu, co jednak wskazywało na to, że nie planował w nim długo zostawać. Dał się jednak spławić Holly, musząc chyba pogodzić się z tym, że nie będzie mu dane usłyszeć tych pikantnych szczegółów.
- Co to miało znaczyć? - Wtrącił tylko, gdy stwierdziła, że przy nim nie da rady odpocząć, zupełnie jakby nie dawał jej żyć. Na szczęście nie zdążył się za to obrazić, bo od razu udobruchała go złożoną obietnicą i długim pocałunkiem, którego także nie chciał przerywać...
- Do zobaczenia jutro. Też Cię kocham - rzucił na pożegnanie, nim ruszył do wyjścia wraz ze swoją walizką, żeby wreszcie zmierzyć się z tym znacznie mniej przyjemnym zadaniem, jakim był powrót do domu. Miał tylko nadzieję, że przez ten tydzień nie zamienił się w całkowitą melinę, co sprawiłoby, że natychmiast pożałowałby swojej decyzji o zostawieniu Zgredka pod opieką ojca. /zt
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Aiden Craven
Awatar użytkownika
25
lat
177
cm
sprzedawca w Locoskates
Pracownicy Usług
Odprowadził Tonego wzrokiem, żegnając go zaledwie gestem dłoni. Odczuł natychmiastową ulgę, gdy ten opuścił pokój i zostawił ich samych. Co prawda było mu trochę głupio, że się do tego przyczynił, ale jednocześnie nie próbował zatrzymywać Wayforda i przekonywać ich, że to on po prostu wróci do swojego pokoju, a oni nie muszą się już żegnać. Potrzebował tej rozmowy, rzeczywiście nie mając do kogo innego się z tym zwrócić. Miał niby trzy przyjaciółki, które były mu znacznie bliższe niż Holly, ale mimo to nie czuł, aby były odpowiednimi osobami do powierzenia tego sekretu.
- Przyzwyczaiłem się już - powiedział, z podziękowaniem odbierając od Holly kubek gorącej herbaty, który objął oburącz, z nerwów z opóźnieniem reagując na parzący gorąc. Może niekoniecznie od Tonego, ale ogólnie w życiu nasłuchał się tylu komentarzy, że raczej nie były w stanie go dotknąć.
- Może jednak chcesz odpocząć? - Zapytał, nie chcąc jej zawracać sobą głowy, skoro było zmęczona. Dopiero gdy go zapewniła, że mogą porozmawiać, westchnął ciężko, nie wiedząc od czego zacząć. Nie musiała go jednak ciągnąć za język, bo już po chwili przedstawił jej tło, żeby miała pełen obraz sytuacji (oczywiście bez wchodzenia w zbędne szczegóły). Z opowieści wynikało, że do pocałunku doszło dość spontanicznie i spory udział w całym zdarzeniu miał alkohol.
- Ale kolejnego dnia było mi już z tym strasznie dziwnie i szczerze mówiąc, potraktowałem go okropnie... Powiedziałem, że będzie lepiej, jeśli już pójdzie, bo potrzebuję pobyć sam i wszystko przemyśleć - mówiąc to, dosłownie poczuł ciarki zażenowania, bo ani trochę nie był dumny ze swojego zachowania. Nie miał pojęcia, jak Holly ma mu w tym pomóc, ale z jakiegoś powodu uznał, że będzie umiała mu coś doradzić. Niestety nie miał świadomości, że była w kwestii rozmawiania o uczuciach równie beznadziejna. :lol:


@Holly Duke
Mów mi Zuza. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Szukam brak danych.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Eventy

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
- Kiedyś go tego oduczę... Może - westchnęła ciężko, kiedy usiadła obok Aidena na łóżku. I tak miała wrażenie, że Tony już często powstrzymywał się od niektórych komentarzy, ale ciągle istniało ryzyko jakiejś nieprzyjemnej sytuacji. Wciąż zresztą miała przed oczami ich wyjście do klubu, kiedy nagle był podrywany przez jakiegoś faceta, co nie skończyło się za dobrze. Pewnie i tak lepiej, niż jakby nie było jej tam, ale wciąż wolała unikać takich sytuacji.
- Nie, muszę dzisiaj wcześniej pójść spać, bo mam na rano do pracy. Nie wiem, jak mam się teraz przestawić na takie wstawanie - jęknęła, nie zamierzając udawać, że na wakacjach wstawała czasami bardzo późno. Jeszcze mniej wyobrażała sobie powrót do pracy, która nie należała do najprzyjemniejszych, zważywszy na obsługę klienta... - Szlag, będę musiała jakoś to zakrywać jutro - przypomniała sobie o pozostałych sińcach na szyi, kiedy spojrzała w lusterko na swojej toaletce. Oszczędziła Aidenowi historii o nich, bo to nie jej malinki w tym momencie się liczyły. :lol:
Wysłuchała w ciszy krótszej czy dłuższej opowieści Aidena, jednocześnie drapiąc jednego kota po grzbiecie. Szczędziła sobie wszelkich komentarzy, bo tak jak się cieszyła z tego, że coś ruszyło, tak widziała, że go to gryzło. - Daj spokój, na pewno to zrozumiał i nie wziął tego do siebie - odezwała się wreszcie, nie widząc w zachowaniu blondyna wiele złego. To nie tak, że wcale na jego miejscu nie spierdoliłaby z miasta... :lol2: - Może brzmi jak jakiś magazyn bravo, ale daj sobie czas na to wszystko... Jeśli jest w porządku, to to zrozumie, a jak nie, to jebać go - powiedziała ze wzruszeniem ramionami, trochę żałując, że nie zrobiła jednak mocniejszej herbaty, co nawet przeszło jej przez myśl, gdy zobaczyła kieliszki na suszarce do naczyń.
- Powiedz mi tak na poważnie, myślisz, że podoba Ci się czy nie? Pocałunek i w ogóle on? - Takim pytaniem raczej nie miała mu pomóc, a przynajmniej nie tak od razu. Jednak wciąż pamiętała podobne pytanie od swojej przyjaciółki, kiedy to ona przeżywała swoje rozterki sercowe, które w dłuższej perspektywie pomogło jej trochę poukładać wszystko w głowie.

@Aiden Craven
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Aiden Craven
Awatar użytkownika
25
lat
177
cm
sprzedawca w Locoskates
Pracownicy Usług
- Nie martw się, koty nie pozwolą Ci zaspać... Zamierzam się dziś zamknąć i nie otwierać przed dziewiątą - powiedział, nawet teraz zdobywając się na to, żeby trochę pożartować. Kotki niestety nie zdążyły przez tydzień zmienić swoich nawyków i wciąż domagały się jedzenia rano, przyzwyczajone do tego, że lokatorzy wychodzą do pracy przeważnie z samego rana. - Gdybym Cię nie znał, pomyślałbym, że potrzebujesz pomocy - skomentował ślady na jej szyi, na które zwróciła jego uwagę. Może i nie rozmawiali na takie tematy, ale Aiden nie był przecież ślepy ani głuchy.
Gdy Holly tak przedstawiała sprawę, nie brzmiało to wcale tak źle. Aiden jednak źle czuł się z tym, że już od paru dni się nie odzywał, podczas gdy normalnie niemal codziennie wymieniał z Gabrielem wiadomości. Nie potrafił jednak gadać z nim jakby nigdy nic, a do właściwego tematu przejść dopiero, gdy będzie gotów. Cała ta sytuacja po prostu wywołała w nim zbyt wiele emocji.
- Na tym właśnie polega problem, że nigdy wcześniej nie patrzyłem na niego w ten sposób... Ani w ogóle na żadnego chłopaka - powiedział, trochę naprowadzając Holly na właściwy trop. Prawdopodobnie była jedną z tych osób, która wcale nie byłaby zdziwiona słysząc, że Aiden nie jest hetero, ale dla niego samego taka możliwość była szokująca, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało. - Podobało mi się i chyba nie była to kwestia tego, że za dużo wypiłem - uzupełnił odpowiedź o ostatnie pytanie, jakie mu zadała. Dość szybko odrzucił tę możliwość, głównie dlatego, że swój pierwszy pocałunek - z Holly - również odbył w stanie dalece odbiegającym od trzeźwości, a mimo to nie przeżywał go później przez kilka dni ani tym bardziej nie przechodził kryzysu egzystencjalnego. Obu pocałunkom towarzyszyły też zupełnie inne emocje. W przypadku pocałunku z Gabrielem, mowa była o emocjach, których Aiden jeszcze chyba nigdy wcześniej nie doświadczył, może przez co był taki zagubiony.

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Szukam brak danych.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Eventy

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
- Dobrze, że nikt tam tak nie pomyślał. Już widzę jak próbowałabym się tam z nimi dogadać, że wcale nikt mnie nie napadł - teraz mogła się z tego (tylko trochę) śmiać, ale na początku miała prawdziwy problem z zaakceptowaniem tego i udawaniem, że nic się nie dzieje. Dalej nie mogła sobie pozwolić na pełną samowolkę, zważywszy na to, że w przeciwnym wypadku przyciągałaby mnóstwo ciekawskich spojrzeń w pracy, ale przynajmniej nie miałaby problemu z barierą językową. No, może pomijając jej okropny akcent. :lol:
- No to masz odpowiedź - uśmiechnęła się, gdy Aiden przyznał się do tego, że chyba jednak czuł do Gabriela coś więcej. - Patrząc po tym, to jemu się aż za bardzo podobało - skomentowała malinkę na szyi blondyna, nawet jeśli była niewielka. - Jak z nim nie porozmawiasz, to się nigdy nie będziesz pewny. Wiesz, zawsze możesz znaleźć jakiegoś innego typa do przelizania się dla upewnienia, ale to bardziej... moja metoda - sam fakt, że nawet z Aidenem się całowała, nie świadczył chyba zbyt dobrze o niej... - Może jestem ostatnią osobą, która powinna udzielać się na takie tematy, ale każdego dnia żałuję, że wtedy tak spanikowałam przed Tonym. Jasne, teraz jesteśmy szczęśliwi, ale musieliśmy sporo przejść, by do tego dojść. Nie chciałabym, żebyś też przez coś takiego przechodził, nawet jeśli teraz wydaje Ci się, że to Cię przerasta... - przegryzła wargę, denerwując sie przez to, że skierowała przez chwilę temat na swoje niezbyt udane podboje miłosne. - Pamiętaj też, że to był tylko pocałunek, nie proponował Ci jeszcze ślubu ani wspólnego kredytu. Co Ci szkodzi spróbować? Jeśli Ci wyrządzi krzywdę, to sama osobiście naślę na niego Tonego - wtrąciła, mimo że starała się zrozumieć to, ze dla takiego Aidena mogło to być już wiele. Ona nigdy nie przykładała uwagi do tego, z kim się całowała, ale zdawała sobie sprawę z tego, że nie wszyscy mieli podobne do niej spojrzenie.

@Aiden Craven
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Aiden Craven
Awatar użytkownika
25
lat
177
cm
sprzedawca w Locoskates
Pracownicy Usług
Słysząc o "metodzie Holly" nic nie powiedział, ale jego mina była chyba wystarczająco wymowna. To zdecydowanie nie było w jego stylu i nawet nie wynikało to z jakichś zasad czy wierzeń, tylko z osobowości. Chyba nic nie było w stanie sprawić, żeby nagle stał się rozwiązły i żądny miłosnych przygód...
- To nie tak, że boję się zaangażowania. Zupełnie nie o to chodzi... Chciałbym być z kimś blisko - wtrącił. Chciałby, żeby to było takie proste, choć pewnie było takie tylko z jego punktu widzenia. Nigdy nie był z nikim w związku, ale perspektywa zmiany go nie przerażała. Potrafił sobie wyobrazić siebie w roli czyjegoś chłopaka, w dodatku brakowało mu ciepła, miłości i zainteresowania, które mógł znaleźć w drugiej osobie. - Chyba po prostu się... przestraszyłem? Nigdy nie interesowali mnie mężczyźni... I nie wiem co teraz o tym wszystkim myśleć - powiedział, znowu zaczynając się bardziej denerwować, co było słychać chociażby po jego głosie czy widać po tym, co robił z dłońmi. - Wiesz, że wszyscy mi zawsze dokuczali z tego powodu. Zawsze był ktoś, kto wyzywał mnie od pedałów... Mój ojciec też ciągle mnie podejrzewał i dopóki nie przedstawiłem mu kiedyś Ryann, ciągle powtarzał, że nie jestem jego synem - mówiąc to, przygryzł wargę, bo nie były to dla niego miłe i lekkie tematy. Sporo łez wylał z tego powodu, ale dzięki temu był teraz w stanie o tym mówić w miarę pewnie, bez łamiącego się głosu. - Co jeśli przez to wszystko wyparłem taką możliwość? - Zapytał, zerkając niepewnie na Holly. Raczej nie miała podobnych doświadczeń, ale może umiała go chociaż uspokoić czy pocieszyć.

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Szukam brak danych.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Eventy

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
Westchnęła ciężko i opuściła wzrok na trzymany kubek herbaty, kiedy Aiden wyjawił, w czym leżał największy jego problem. Na to niestety nie miała żadnego wpływu ani też do końca nie mogła się postawić na jego miejscu. Bardzo chciałaby mu w tym pomóc, ale w takiej sytuacji miała związane ręce i niewiele była w stanie poradzić. - Walić tych, którzy tak twierdzą. Dopóki nikomu tym krzywdy nie robisz, to nie ich interes i nie powinieneś się tym przejmować. Pewnie myślisz, że łatwo mi to tak mówić, kiedy nigdy nie miałam takich problemów, ale serio, to jest co najwyżej ich problem, że przeszkadza im, kto z kim trzyma się za rękę - na wiele więcej nie potrafiła się zdobyć w tej chwili.
- Kiedy ojciec powiedział, że mnie wydziedzicza, też czułam się jak najgorsze ścierwo. Ale dla Ciebie powinno być priorytetem Twoje szczęście, nieważne z kim, a nie spełnianie czyichś oczekiwań. Skoro dobrze się z nim czujesz, to najważniejsze i na tym się skup - powiedziała, chcąc mu dać do odczucia, że chociaż trochę wiedziała, o czym mówił. Nie lubiła wracać wspomnieniami do tego okresu, który był dla niej ciężki również teraz. Aidenowi szczerze i otwarcie życzyła jak najlepiej, stąd starała się jak najlepiej go wesprzeć, nawet jeśli miała... średnie doświadczenia.
- Jak mam być szczera, to jeszcze rok temu myślałam, że to Love się nie bez powodu wokół Ciebie zakręcił... Ale to dobrze, nie chcę żadnych lekarzy ani nikogo takiego w rodzinie, nienawidzę szpitali - dodała po chwili, trochę na rozluźnienie atmosfery, a trochę chcąc zmienić temat, żeby rozchmurzyć blondyna.

@Aiden Craven
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Aiden Craven
Awatar użytkownika
25
lat
177
cm
sprzedawca w Locoskates
Pracownicy Usług
Było sporo racji w tym, co mówiła Holly. Nie musiała go nawet specjalnie przekonywać, bo w zasadzie starał się żyć w ten sposób. Już dawno przestał starać się przypodobać swoim rodzicom, a wiele złośliwości spływało już po nim jak woda po kaczce, nawet jeśli początkowo było mu strasznie przykro.
- Problem w tym, że mam wrażenie, że sam już nie wiem, kim jestem... Masz rację mówiąc, że najważniejsze, żebym czuł się szczęśliwy, nieważne z kim, ale to takie uczucie, jakby cały świat wywrócił się do góry nogami. Wiesz o czym mówię? - Powiedział, nie oczekując jednak żadnego potwierdzenia. Może niepotrzebnie tak to roztrząsał, ale ten "coming out" zwyczajnie go przerósł, do czego chyba miał prawo, skoro przez całe dotychczasowe życie tkwiło to w nim głęboko uśpione. Brał nawet pod uwagę możliwość, że ta chwila "słabość" była spowodowana tym, że czuł się tak cholernie samotny, że podświadomie szukał bliskości nawet u tej samej płci. Jednak dość szybko odrzucił tę możliwość, bo wystarczyło, by dłużej się zastanowił nad tym, jak czuł się w obecności Gabriela jeszcze przed pocałunkiem.
- Byłoby mu przykro, gdyby to usłyszał - powiedział, zdobywając się na nieco weselszy ton. - Skoro już o nim mowa, to nawet nie chcesz wiedzieć, z jakim opóźnieniem do mnie dotarło, że on mnie po prostu próbował poderwać... - dodał, nie ukrywając swojego zażenowania. Był wybitnie ślepy, jeśli chodzi o takie rzeczy i być może to właśnie to sprawiło, że nie rozmawiali teraz o Love, tylko Gabrielu, który nie ustawał w "badaniu terenu" do czasu, aż postawił wszystko na jedną kartę. Ciekawe, czy teraz żałował i zastanawiał się, czy nie pogrzebał tym ich przyjaźni, co byłoby w pełni zrozumiałe, biorąc pod uwagę fakt, jak Aiden zachował się po wszystkim. Musiał to chyba czym prędzej sprostować, bo co by nie powiedzieć - nie chciał go stracić...

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Szukam brak danych.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Eventy

Odpowiedz