Awatar użytkownika
0
lat
0
cm
Elita

Karnawałowe zawody treningowe
skoki przez przeszkody - klasa L

Obrazek Obrazek

Olivia Potter & Smuggler

PARKUR


Losowanie

103:

Czysty przejazd; jeździec wyróżnia się niebywałą szybkością działania, reakcją. W niebywały sposób komunikuje się ze zwierzęciem, prowadząc go gładko i w miły dla oka sposób. Koń dzięki pomocy spisuje się znakomicie.

Opis

Bezbłędnie ukończony przejazd.

Zgodnie z tłem fabularnym, zawody treningowe rozgrywają się na dużej hali.

Przejazd można podzielić na dowolną ilość postów. Są to zawody treningowe, więc przypominamy o możliwości poprawiania błędów (np. możliwość ponownego wejścia na konia po upadku) i o braku dyskwalifikacji, eliminacji i poważnych urazów.

Obowiązkowy kod na początek posta:

CODE: Zaznacz cały

[url=https://results.hippodata.de/2022/2201/docs/Pr.01-110.pdf][center][size=100][b][color=#246eb9]OLIVIA POTTER & SMUGGLER - KLASA L (TRENINGOWO)[/color][/b][/size][/center][/url]
Mów mi Mistrzu Gry.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: .
Brak odznak
Olivia Potter
Awatar użytkownika
30
lat
176
cm
zawodniczka skoków
Uznana Klasa Średnia
OLIVIA POTTER & SMUGGLER - KLASA L (TRENINGOWO)

Przez to, że Olivia wciąż nie miała swojego konia, to "brała to, co dawali". Smugglera już trochę znała, bo startowała z nim w zawodach, dlatego teraz nie widziała przeciwwskazań, żeby zabrać się z nim na zawody treningowe. Co prawda na przebranie nie za bardzo miała czas, ani pomysł, ale nie było to obowiązkowe i mogli swobodnie pojawić się bez kostiumu. Rozgrzewkę przeprowadziła raczej lekką, nie odczuwając żadnej presji związanej z rywalizacją czy mnogością innych par - konkurs L odbywał się na tyle wcześnie, że było na tyle mało osób, by zapewnić im spokojną i bezproblemowe rozgrzanie się we wszystkich chodach oraz oddanie próbnych skoków.
Po wywołaniu na parkur kłusem skierowała się z Smugglerem w wyznaczone miejsce. Okrążyła parkur, pokazując mu przeszkody, chociaż żadna z nich nie powinna budzić w nim wątpliwości, bo nie były ani specjalnie wysokie, ani bardzo udziwnione. Kiedy zapoznali się już pobieżnie z tym, co znajdowało się w hali, zatrzymała go w okolicach budki sędziowskiej i wykonała ukłon, po którym zakłusowała, a następnie zagalopowała na prawo. Siedząc w półsiadzie, rozejrzała się w poszukiwaniu przeszkody, która miała rozpoczynać ich przejazd, a po zlokalizowaniu której skierowała się z nim w tamtym kierunku. Rozpoczynali okserem, dlatego już w zakręcie zachęciła go do kontrolowanego dodania. Wróciła też do pełnego siadu, chcąc uniknąć sytuacji, w której straci nad nim panowanie i wpakują się w przeszkodę. Pomogła mu w ocenieniu miejsca odbicia, po czym razem z nim zabrała się do lotu, podążając za jego ruchem w harmonii. Wylądowali na lewo, po delikatnym łuku kierując się na kolejną przeszkodę, tym razem stacjonatę. Mniej więcej wiedząc, czego może się po nim spodziewać, pojechała w półsiadzie, decydując się na odrobinę dłuższy, ale bezpieczniejszy najazd. Przed dwójką wyprostowała konia i utrzymując go w linii prostej, naprowadziła na sam środek stacjonatą, w zmierzeniu z którą nie zostawiła go samego. Oceniła dystans i wskazała mu odpowiednie - według niej - miejsce do odbicia łydką, bezproblemowo przeskakując z ogierem tę przeszkodę. Pochwaliła go i pozbierała, a kontynuując galop na lewo, zjechała z nim na ścianę, przy której stała trójka. Kolejny okser, dlatego musiała pojechać go trochę bardziej precyzyjnie niż stacjonatę. Znowu pojechała nieco dalej, tymczasowo utrzymując go w lekko skróconym, ale energicznym galopie, by już na prostej do trójki pozwolić mu na odważniejsze wyjście do przodu. Na ogół Olivia miała tendencję do rywalizacji i ścigania się, ale dzisiaj starała się postawić na większy luz niż zawsze. Odwagi dodawał jej też fakt, że kolejne przeszkody znajdowały się idealnie po linii prostej i tymczasowo nie musiała się martwić zakrętami. W przeciwieństwie do odległości, bo po prawidłowo przeskoczonym okserze skupiła się na tym, by zaokrąglić wyraźniej foule i dokładnie wyjechać całą tę linię. Siedząc wyprostowana, ze wzrokiem skierowanym na znajdujące się przed nimi przeszkody, nie dawała mu możliwości spłynięcia do środka hali, wskazując jedyną możliwą drogę - przez stacjonaty. Również te przeszkody udało im się pokonać na czysto, za co nie zabrakło przeszkody, chociaż uwaga Olivii była przy piątce. Najazd również był dziecinnie prosty. Delikatnie odbiła w lewo, gdzie czekał na nich kolorowy okser. Ani przez chwilę nie zawahała się przed najechaniem na niego, przed którym wróciła do pełnego siadu i dojazdem dojechała go do przodu, by wykonał dalszy skok. Po odbiciu podążyła ręką za jego pyskiem, oddając jej tyle, ile potrzebował do swobodnego, niezakłóconego niczym skoku.

@Smuggler
Mów mi Ola ogarnij się. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Szukam terapii uzależnień.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: .

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Awatar użytkownika
5
lat
167
cm
Skoki
Duży Sport
OLIVIA POTTER & SMUGGLER - KLASA L (TRENINGOWO)

Znane środowisko i znajomy jeździec w zupełności wystarczyły, by Smuggler zachował spokojną głowę. Potraktował to jak zwykły trening, w zasadzie nie wyczuwając wielkiej różnicy. Dookoła panowało może trochę większe zamieszanie niż zwykle, co sprawiało, że był lekko rozkojarzony, ale zdecydowanie nie wykraczało to poza normę ani nie miało być dla nikogo uciążliwe. Po przygotowaniu na rozprężalni, które obejmowało rozgrzewkę w trzech chodach i oddanie paru skoków, ogier był gotów, żeby zmierzyć się z dzisiejszym parkurem.

Wkraczając na dużą halę, z zainteresowaniem podniósł łeb i wydał z siebie ciche, stłumione rżenie. Po chwili jednak z powrotem się ustawił, prawdopodobnie w wyniku podjętych przez amazonkę działań i okrążył zebrane na parkurze przeszkody. Większość z nich rzeczywiście nie robiła na nim wrażenia, ale gdy mijali przeszkodę z rowem, nieco wygiął się w przeciwną stronę i uważnie zastrzygł uchem. Następnie zatrzymał się w wybranym przez Olivię miejscu i odczekał chwilę, nim kobieta ukłoniła się i dała mu łydkę do ruszenia. Niezwłocznie ruszył do przodu żwawym, luźnym kłusem, po czym nieco ociężale zagalopował. Dość prędko jednak obudził się w galopie, zyskując energię niezbędną do pokonywania przeszkód.

Pierwszą z nich okazał się okser, w oczach Smugglera stanowiącego zachęcający początek. Zgodnie z sugestią Olivii, wydłużył krok w trakcie najazdu na środek przeszkody, co w konsekwencji przełożyło się na dłuższy lot nad przeszkodą. Siwy zwykł nieco ociężale podnosić nogi, więc nie zostało mu wiele zapasu nad drągami, choć wystarczająco, żeby drągi pozostały na swoim miejscu. Niewysoki lot miał także swoje plusy - ogier zdołał w pełni zamortyzować lądowanie, a następnie gładko kontynuować galop w kierunku drugiej przeszkody. Galopował z lewej nogi, po łagodnym łuku kierując się na stacjonatę, która swoim wyglądem także nie wzbudzała w nim większych wątpliwości. Posłusznie, nie walcząc z kobietą dogalopował do przeszkody, po czym skoczył ze wskazanego miejsca, ponownie wkładając w odbicie umiarkowaną ilość siły. Miejsce odbicia sprawiło, że tor lotu siłą rzeczy był nieco bardziej okrągły i pionowy, co pozwoliło im na poprawne pokonanie przeszkody. Skok nad nią zakończył lądowaniem na lewą nogę, z której następnie kontynuował galop. Zjechawszy pod ścianę, nieco rozproszył się tym, co działo się na "zewnątrz", ale już po chwili jego uwaga została z powrotem ściągnięta na przeszkodę. Zachęcony do dodania, uczynił to niezwłocznie, wyczuwalnie mocniej wchodząc zadem pod kłodę i energiczniej odpychając się od ziemi. Dopiero na moment przed odbiciem jakby lekko się zawahał, ale minimalne wybicie z rytmu nie wpłynęło na to, jak potoczyły się ich losy. Bez większego trudu zdołał pokonać przeszkodę, po której znaleźli się na wprost podwójnego szeregu. Czując, jak Olivia wycofuje go na zad, mocniej go dociążył i w efekcie zaokrąglił nieco galop. Towarzyszyło mu jeszcze podekscytowanie w związku z dodaniem sprzed chwili, więc kobieta musiała nieco mocniej przytrzymać go przed stacjonatą. Ostatecznie wszystko skończyło się dobrze, bo udało im się wybrać pasujący odskok, a ogier postarał się w locie o to, by nie zrzucić drągów. Po wylądowaniu zachował zimną krew i zmieścił między przeszkodami jedną foule tak, jak należało to zrobić, po czym płynnie wyszedł do skoku nad drugim członem. Zostawiwszy obie przeszkody nienaruszone, dalej szedł galopem z lewej nogi, tym razem kierując się na kolorowy okser. Nieznacznie wydłużył galop, tym samym idealnie mieszcząc się w pozostałym dystansie. Po łydce odbił się, tym razem nieco żwawiej i wyżej podnosząc nogi, a także wyciągnął szyję i zapracował grzbietem, wreszcie zaczynając się starać.

Mów mi Smuggler. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: .

Podstawowe

Osobowość

Olivia Potter
Awatar użytkownika
30
lat
176
cm
zawodniczka skoków
Uznana Klasa Średnia
OLIVIA POTTER & SMUGGLER - KLASA L (TRENINGOWO) - CZĘŚĆ II

Podtrzymała galop na lewo, prawą nogę mając lekko cofniętą za popręg, a wewnętrzną na popręgu prosząc konia o zgięcie w żebrach w trakcie wyjeżdżania zakrętu do następnej przeszkody. Dawała mu oparcie w pomocach, przy tym wszystkim stawiając jednak na spokojniejsze tempo galopu, by nie zagroziło im jakieś stracenie równowagi bądź potknięcie. Szczęśliwie na tym poziomie raczej nie było trudnych najazdów, a w dystansie do szóstki wszystko jej się zgadzało i byli w stanie pokonać ją bezbłędnie. W linii stała siódma przeszkoda, dla odmiany okser, stąd też zachęcenie Olivii do tego, bo Smuggler wykonał lekkie dodanie w tej niewielkiej odległości. Półparady miały się przysłużyć temu, żeby wciąż pozostawał sterowny i nie wymykał się spod kontroli kobiety, która była tutaj przede wszystkim, żeby mu pomóc. W ostatnich metrach głębiej usiadła w siodle, dojeżdżając go do ręki i aktywizując do tego, by wykonał dość daleki skok, ale również w tym przypadku w zupełności pomyślny.
Następna przeszkoda była prawdopodobnie ich największym dzisiejszym wyzwaniem. Olivia zdawała sobie sprawę z niechęci wielu koni do przeszkód z imitacją wody, nawet jeśli Smuggler nie należał do bardzo płochliwych koni. Bardziej martwiłoby ją przegięcie w drugą stronę, tego, że ją wyciągnie do przeszkody, dlatego już po wylądowaniu za siódemką zaczęła zabiegać o jego uwagę. Szybko też go wyprostowała, chcąc wystarczająco szybko pokazać mu tę przeszkodę, by mógł się do niej przygotować, także mentalnie. Połyskująca woda była dużo gorszym przeciwnikiem w zawodach na świeżym powietrzu, w hali nie powinna robić mu większej różnicy. W całym najeździe nie wyczuła po nim żadnego zawahania i bez problemu podeszli także do tego skoku. Przy tych wysokościach Olivia nie musiała aż tak pilnować się z półsiadem czy ręką, niemniej wciąż dbała o komfort zwierzęcia i przy lądowaniu nie opadała twardo na jego grzbiet, tylko amortyzowała to na własnych stawach. Poklepała go krótko po szyi i spojrzała na jego łopatki, by sprawdzić, na którą nogę teraz galopował. Jeśli nie była to prawa, to wykonała zmianę nogi, wykorzystując do tego łuk, w który go wprowadziła, oferując oparcie na pomocach. Czekał ich kolejny szereg 9ab, ale teraz mieli odrobinę mniej miejsca przed pierwszą przeszkodą. Nie bacząc na czas przejazdu, niemalże z narożnika skręciła w prawo, prostując zaraz konia przed okserem. Otworzyła odrobinę rękę, dosiadem zachęcając go do mocniejszego wyjścia w przód i zaangażowania zadnich nóg, aby ułatwić mu to zadanie. Łydką wskazała miejsce do odbicia i poczekała na wyjście, skupiając się zarówno na harmonicznym pokonaniu tej przeszkody, jak i rozplanowaniu następnej. W dystansie zmieściła jedną, trochę szerszą foule galopu, ale wysokości przeszkód nie były takie, by trochę spłaszczony skok miał im zagrozić. Nie pomyliła się i znowu przeskoczyli bez żadnego błędu, co ucieszyło ją, mimo że nie toczyli walki o zwycięstwo.
Zostały im dwie ostatnie przeszkody, ustawione w prostej linii względem siebie samych. Skręciła w prawo, wprost na dziesiątkę. Stacjonata była o tej samej wysokości co dotychczas, nie wyróżniała się praktycznie niczym, ale nie zlekceważyła jej z tego powodu. Półparadami przygotowała go do tego skoku, dbając także o to, by ilość foule się zgadzała i Smuggler nie urywał ostatniego kroku. Spisał się wzorowo i ładnie przeskoczył stacjonatę, po której pozostał im tylko okser, zanim mogli przekroczyć celowniki i zakończyć przejazd. Także ten ostatni skok zakończył się optymistycznie, a na twarzy Olivii pojawił się szeroki uśmiech, gdy już oficjalnie zakończyła start. Kłusem zjechała z parkuru na rozprężalnię, oddając ogierowi wodzę i chwaląc za dobrze zrobioną robotę.
KONIEC
Mów mi Ola ogarnij się. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Szukam terapii uzależnień.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: .

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Awatar użytkownika
5
lat
167
cm
Skoki
Duży Sport
OLIVIA POTTER & SMUGGLER - KLASA L (TRENINGOWO) - CZĘŚĆ II

Pokonawszy piątą przeszkodę, ogier kontynuował galop z lewej nogi. Z pomocą zawodniczki poprawnie pokonał zakręt, nie wpadając do środka łopatką, ani nie wypadając na zewnątrz zadem. Zamiast tego poprawnie wpisał się ciałem w łuk, co pomogło im w przygotowaniach do kolejnego skoku, choćby pod tym względem, że nie skrócili nieoczekiwanie dystansu. Znalazłszy się na wprost szóstki, delikatnie, z wyczuciem wciągnął kobietę w przeszkodę. Było to jak najbardziej kontrolowane zachowanie, a Smuggler wykazał się jedynie szczerą chęcią do pokonania przeszkody. Zebrana w ciele energia pozwoliła mu na płynne i swobodne pokonanie stacjonaty, nad którą oddał może i niewysoki skok, za to w zupełności poprawny. Drugi w tej samej linii stał okser, którego ogier zmierzył wzrokiem już z daleka, czujnie nastawiając uszy i lekko podnosząc głowę. Nie dopatrzył się jednak w przeszkodzie niczego dziwnego, więc bez zająknięcia dogalopował bliżej, by następnie skoczyć ze wskazanego przez Olivię miejsca i także pozostawić okser nienaruszony.

Smuggler miał w swojej karierze już sporo ukończonych zawodów, więc przeszkody z rowem czy innymi "dziwnymi" podmurówkami nie były dla niego nowością. Był z nimi dość opatrzony i zwykle nie widział w nich niczego niepokojącego, choć wiadomo, bywały dni, kiedy jednak był wyjątkowo patrzący. Dziś jednak siwy był zdecydowanie stabilny i pewny siebie, więc nie zaczął wymyślać na widok wody. Kobieta także zadbała o to, żeby koń nie wymknął się spod kontroli, do czego niewątpliwie byłby zdolny. W rezultacie udało im się dogadać i zgrać w skoku, w który - jak można się domyśleć - Smuggler włożył ciut więcej siły, niż ostatnim razem, do czego prowokowała go oczywiście "woda". Wręcz zajrzał między przednie nogi w trakcie lotu, w efekcie wyraźnie wyginając ciało w łuk i wysoko podnosząc nogi. Chcąc nie chcąc, zapewne lekko wyrzucił amazonkę z siodła, ale najwyraźniej była na to gotowa, bo nie odczuł żadnych komplikacji podczas lądowania.

Wylądował na lewą nogę, co wiązało się z koniecznością wykonania lotnej chwilę później. Ogier poprawnie odpowiedział na pomoce i wykonał lotną zmianę nogi w oczekiwanym momencie, nie brykając przy tym ani nie przyspieszając, dzięki czemu kobieta mogła spokojnie zaplanować najazd na szereg. Znalazłszy się na wprost oksera, lekko dodał w galopie, co przełożyło się na dłuższy, bardziej płaski lot nad pierwszym członem szeregu. W efekcie po wylądowaniu nie zostało im wiele miejsca do przeszkody, ale że Smuggler nie był koniem przesadnie wielkim, to bez większego wysiłku zmieścił między przeszkodami jedną foule galopu. Płynnie wybił się do stacjonaty, zostawiając sobie bezpieczny zapas, który zagwarantował im poprawne pokonanie przeszkody.

Na ich trasie zostały już tylko dwie przeszkody, ponownie tworzące jedną linię. Nic jednak nie zapowiadało tego, żeby Smuggler nagle miał zmienić swoje nastawienie. Od początku był bardzo współpracujący i przyjemny w prowadzeniu, więc Olivia ponownie musiała włożyć żadnego wysiłku w doprowadzeniu konia do przeszkody. Chętnie dogalopował do stacjonaty, po czym prężnie odbił się od ziemi, ponownie starannie, szybko podnosząc nogi i lekko ciągnąc szyją w skoku. Po wylądowaniu i odejściu spod przeszkody pozostał pod kontrolą kobiety, co pozwoliło im na komfortowe dotarcie do ostatniej przeszkody. Skoczył w odpowiedzi na łydkę, gładko przelatując nad okserem, za którym pozostało im już tylko minięcie celowników. Zaczął wtedy stopniowo zwalniać aż do stępa, którym opuscili halę, obustronnie zadowoleni z tego, jak wyglądał przejazd.


KONIEC

Mów mi Smuggler. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: .

Podstawowe

Osobowość

Odpowiedz