Awatar użytkownika
23
lat
166
cm
bezrobotna
Pracownicy Usług
- No tak, to jeszcze aż ponad miesiąc. Kto wie, co się może wtedy wydarzyć - to, że on był pewien, że spędzą święta razem, nie oznaczało, że Holly też brała pod uwagę taką konieczność. Nie widziała problemu w tym, żeby te święta znowu spędzić samemu (może już nie zachlewając się z Jolką jak ostatnio), domyślając się, że on jednak nie będzie przekonany do tego pomysłu.
Te niewielkie zmiany w jego zachowaniu były wystarczające, by potwierdzić Holly to, że udało jej się wzbudzić w nim zazdrość, nawet jeśli wciąż poruszali się w zupełnie irracjonalnych, wyimaginowanych sytuacjach. - Mhm, seks w miejscach publicznych też nie jest społecznie akceptowalny - odparła, niezrażona jego niechęcią. Zresztą w ciągu kilkunastu sekund wymieniłaby jeszcze kilka, jeśli nie kilkanaście sytuacji, które również nie były społecznie akceptowalne, a jednak z jakiegoś powodu były odhaczone na jej czy jego checkliście.
- Ty też już jesteś dużym chłopcem i poradzisz sobie sam - stwierdziła, przyglądając mu się uważnie. W końcu ku jego (nie)zadowoleniu sama najpierw położyła jedną dłoń na jego karku, a jeśli jego reakcja nie powstrzymała jej przed tym, to mało subtelnie usiadła bokiem mu na kolanach. - Prawda? - Dopytała, splatając dłonie na jego szyi i uśmiechając się subtelnie. Nie próbowała ukrywać się z tym, że najwyraźniej dobrze się bawiła, bez problemu nim kontrolując tak, by zrobił dokładnie to, co chciała. :lol2:

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
29
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
- Po trzydziestce podobno dzieją się straszne rzeczy. Lepiej żebyś była przygotowana na każdą ewentualność - zażartował, tak naprawdę wcale nie przejmując się nadchodzącymi urodzinami. Nie sądził, by miały cokolwiek zmienić w jego życiu, czy to na lepsze, czy na gorsze.
- Nie mam pojęcia o czym mówisz - skłamał, gdy pośrednio "oskarżyła" go o seks w miejscu publicznym. Prawda była taka, że oboje mieli wiele za uszami w takich kwestiach i trudno, by którekolwiek z nich wypominało drugiemu, że jakieś zachowanie jest nieakceptowalne.
Tylko czekał na ruch z jej strony. Z przyjemnością przystał na to, by zajęła miejsce na jego kolanach i objęła go za kark, mimo iż kompletnie stracił przez to głowę.
- Obawiam się, że tym razem mogę mieć drobne problemy - wymruczał w odpowiedzi, nie powstrzymując się dłużej przed dotknięciem ustami jej skóry na szyi. Nie poprzestał tylko na tym, bo także wsunął dłoń między jej uda, póki co niewinnie pieszcząc palcami ich wewnętrzną część. - Znowu wygrałaś - rzucił, mając na myśli testowanie jego silnej woli, która przy Holly... Po prostu nie istniała. Wiedział też, że nigdy nie uda mu się wygrać w tym pojedynku, ale chyba po prostu przepadał za tą grą, mimo oczywistego wyniku.


@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Awatar użytkownika
23
lat
166
cm
bezrobotna
Pracownicy Usług
- Reumatyzm, impotencja czy zmarszczki? W sumie jedno gorsze od drugiego, nie zazdroszczę - choć z trudem, to jakoś powstrzymała się przed dodaniem coś na temat tego, że już zauważyła u niego zmarszczki. Jeszcze się chłopak załamie i dostanie jakiegoś kryzysu wieku średniego...
- Oh wow. Aż tak źle było, że się mnie teraz wypierasz? Prosto w serce - powiedziała, zgrywając wielce obrażoną tym, że teraz nie chciał się do tego przyznać. Równie dobrze mógł to zrzucić na ilość wypitego alkoholu bądź jakikolwiek inny czynnik, ale tak wprost w oczy powiedzieć, że nie pamięta? Bluźnierstwo.
- Ty możesz mieć drobne problemy? To teraz pomyśl sobie, co ona musi przeżywać - resztką sił powstrzymała się przed westchnięciem, kiedy Tony wreszcie przełamał się i dotknął jej szyi i uda. Jej ciało zapewne i tak znacząco ją zdradzało, ale mogła chociaż robić dobrą minę do złej gry. Mimo wszystko uśmiechnęła się lekko, po czym przesunęła się tak, by tym razem usiąść przodem do niego. - Co wygrałam? - Spytała i przysunęła się bliżej jego, aby złożyć parę delikatnych pocałunków wzdłuż szczęki, kierując się w stronę jego ucha. Jeśli myślał, że przyznanie się do przegranej cokolwiek zmieni lub mu ułatwi, to był w sporym błędzie, bo Holly wyjątkowo spodobało się uwodzenie go w ten sposób.

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
29
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
W reakcji na jej wyliczankę skrzywił się nieprzyjemnie. - Nie musiałaś mi o tym przypominać - powiedział, tym razem już nie żartując, bo o ile reumatyzmu i impotencji w tym wieku się nie obawiał, to zmarszczki były już realnym zagrożeniem. :lol2:
Dopiero po jej komentarzu zorientował się, jaką sytuację miała na myśli i choć trwało to zaledwie parę sekund, to zapewne zdążyła się zorientować, że odświeżyła mu swoimi słowami pamięć. Mimo wszystko miał nadzieję, że jakimś cudem tego nie zauważyła i nie zrobi z tego powodu problemu. Na swoje usprawiedliwienie mógł powiedzieć, że bardziej niż sam seks zapamiętał dźwięki, euforię i ten cholerny gorąc, co oczywiście było spowodowane wybuchową mieszanką, jaką zażył i która kolejnego dnia totalnie ścięła go z nóg. Na samo wspomnienie tego doświadczenia czuł się zmęczony.
- Tego nie powiedziałem. Dobrze wiesz, jak było... - powiedział, nie wiedząc, czy to wystarczy, żeby wybrnąć z tej sytuacji.
- Myślę, że w najlepsze sobie śpi i niczym się nie przejmuje - powiedział, pozwalając jej na zmianę pozycji, która sprawiła, że jeszcze ciężej było mu zebrać myśli. Sprawy nie ułatwiał fakt, że Holly dalej w to brnęła, każdym kolejnym pocałunkiem coraz bardziej odwodząc Tonego od zmysłów.
- Mnie. Może być? - Mruknął z rozbawieniem, dając jej też do zrozumienia, że po prostu postawiła na swoim. Znowu.

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Awatar użytkownika
23
lat
166
cm
bezrobotna
Pracownicy Usług
- Od czego jest botoks i viagra. A jak będziesz grzeczny, to dostaniesz mrożonki na kolana - zaśmiała się, bo przecież nie zostawi go takiego biednego pomarszczonego rodzynka. :lol2: No chyba że sama się szybciej pomarszczy, o co tak trudno nie było, skoro to on był niepalący i niepijący.
Tony miał to szczęście, że Holly nie była na tyle skupiona, by dostrzec jego chwilowe zagubienie w sytuacji. To, że zapomniał o sytuacji sprzed kilku miesięcy, być może z początku sprawiłoby jej przykrość, ale ostatecznie była to nieistotna głupota, którą - wyjątkowo - potrafiłaby zrozumieć. Powiedzmy, że sama nie najlepiej pamiętała jego historię, która wtedy tak bardzo ją przejęła, a dzisiaj była gdzieś w odmętach pamięci, jeśli w ogóle się tam jeszcze znajdowała. Dlatego na jego komentarz mruknęła tylko bez większego przekonania, nie roztrząsając tego tematu. Holly tamtego wieczora może i bawiła się zajebiście, ale miała świadomość tego, że Tony nie musiał podzielać jej spostrzeżeń na ten temat.
- Chyba jednak wolałabym to sprawdzić osobiście... - wymruczała, nie odpuszczając mu tak łatwo, mimo że on sam najwyraźniej już jej odpuścił.
- Lepszej nagrody nie mogłam sobie wymyślić - odpowiedziała z uśmiechem na jego ostateczne wywieszenie białej flagi. Na chwilę zostawiła jego szyję i odsunęła się lekko, by zdjąć z niego koszulkę, z lub bez jego pomocy. Przecież, sprawiedliwie, nie tylko ona musiała świecić cycem. :lol2: Gdy tak się stało, ponownie się przysunęła, by tym razem jego usta zaatakować swoimi.

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
29
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
- A Ty skąd tyle wiesz na temat wspomagaczy dla starszych panów? - Zapytał, wciąż w tym samym, żartobliwym tonie, tak bardzo nieświadomy tego, że niechcący zahaczył o drażliwy temat. Nie chciał psuć tej chwili, ale od paru minut nieświadomie robił wtopę za wtopą, co groziło tym, że wreszcie się doigra i cały czas tego spotkania pryśnie.
- Teraz to już po prostu nie pozwolę Ci wyjść - odpowiedział, na chwilę poważniejąc, by waga tych słów do niej dotarła w pełni. Oczywiście nie zamierzał jej do niczego zmuszać, ale jeśli sądziła, że dla zabawy może go teraz tak po prostu zostawić samemu sobie, to była w błędzie.
- Jestem cały Twój - zapewnił ją, oczywiście pomagając w zdejmowaniu ciuchów. Chwyciwszy za koniec koszulki, wyciągnął skrzyżowane ręce do góry, tym samym jednym ruchem pozbywając się t-shirta, którego niedbale rzucił w bok. Ten nieszczęśliwie zsunął się z kanapy i spadł prosto na Zgredka, który posłał Tonemu i Holly zdegustowane spojrzenie, po którym postanowił opuścić pomieszczenie.
Mężczyzna nawet nie zwrócił na to uwagi, tylko chętnie włączył się w pocałunki, o ile wcześniejszymi słowami nie wywołał u Holly wspomnień, które mogły stanąć jej na drodze do kontynuowania tej wymiany czułości.

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Awatar użytkownika
23
lat
166
cm
bezrobotna
Pracownicy Usług
- Jak to skąd? Muszę się edukować zanim trafisz na geriatrię - odpowiedziała mu wprost. W tej sytuacji jej spotkania ze starszymi mężczyznami były ostatnimi, jakie by jej przyszły do głowy. Była zbyt zaaferowana przekomarzaniem się z Tonym, by w jakiekolwiek chwili pomyśleć o Javierze, o którym już dawno zapomniała i zdecydowanie nie chciała do tego wracać.
- Czyżby? - Przekrzywiła głowę wraz z zadanym pytaniem. Jego chwilowa powaga nie wywarła na niej większego wrażenia i jakby na sprawdzenie jego słów spróbowała się podnieść z jego kolan i wyjść przynajmniej z pokoju, co najprawdopodobniej szybko zostało ukrócone. To z kolei jeszcze bardziej ją nakręciło, co dała po sobie poznać tylko lekko przyrumienioną twarzą z emocji. Nigdy nie kryła się z tym, że podobało jej się to, gdy nie obchodził się z nią delikatnie, mimo że robił to tak rzadko i to wyłącznie sprowokowany przez nią. Czuła się przy nim bezpiecznie, ale często potrzebowała tego poczucia bycia zdobywaną i uległości, co tak bardzo się gryzło z jej "codziennym" wybuchowym charakterem.
- A ja Twoja - powiedziała to trochę rozkojarzonym tonem, bo wzrok jej uciekł, kiedy tylko Tony zdjął koszulkę. Jedną dłonią powiodła wzdłuż jego klatki piersiowej, badając subtelnie jego mięśnie i skórę, przed czym nigdy nie umiała się powstrzymywać. Jednocześnie wymieniała z nim kolejne pocałunki, nie zauważając ewakuacji biednego Zgredka, który do tej pory musiał na to wszystko patrzeć. W pewnym momencie przygryzła lekko swoją wargę, ale mimo przerwanego pocałunku nie odsuwała się od niego, niemal stykając się czołem z nim. Rękę, którą dotykała go po klacie, zjechała niżej, na spodnie, czekając na jego reakcję. Mimo wszystko nie chciała zrobić niczego, co mu nie odpowiadało, więc czekała z tym na niego. A jako że apetyt rośnie w miarę niejedzenia to to czekanie było dla niej coraz trudniejszym wyzwaniem.

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
29
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
- Czyli zrobiłaś research jak przed kupieniem zwierzątka... Fajnie - skomentował, niby trochę urażony, ale jednak wciąż rozbawiony taką perspektywą, choć gdyby zrobiła to naprawdę (w co wątpił) to chyba nie byłoby mu tak do śmiechu.
- Siedź - burknął odruchowo, jednocześnie przytrzymując ją w miejscu, niezbyt delikatnie. Dopiero po chwili naszła go refleksja, że może się trochę zapomniał, ale reakcja Holly pozbawiła go wątpliwości i wręcz przekonała co do tego, że właśnie na to czekała. Było to dla niego ciężkie, bo był świadom tego, że w jego przypadku granica była bardzo cienka. Jednocześnie skłamałby, gdyby powiedział, że nie kręci go łamanie oporu i bezbronność, co jednak wiązało się zwykle z dopuszczeniem do głosu siły czy choćby szorstkiego, poważnego zachowania. Brakowało mu jednak zaufania do samego siebie. W przypadku Holly było wyjątkowo ciężko, bo z jednej strony chciał się o nią troszczyć i ją chronić, zdając sobie sprawę z tego, że w rzeczywistości była krucha, a z drugiej strony na co dzień była niepokorna i pyskata, co choć cierpliwie znosił, to jednak prosiło się o utemperowanie.
- Nie żartowałem mówiąc, że nigdzie nie pójdziesz - dodał już w bardziej opanowany sposób, bardziej upewniając się przez to, że się zrozumieli, niż łagodząc wydźwięk swojej pierwszej reakcji.
Rzadko kazał jej czekać, a dziś sam nie miał na to najmniejszej ochoty. Dlatego gdy niejako ponagliła go przez zsunięcie dłoni niżej, nie musiała długo czekać na ruch z jego strony. Z drobną pomocą pozbył się także dolnej części odzieży, by Holly wreszcie mogła dostać to, na co czekała.

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Awatar użytkownika
23
lat
166
cm
bezrobotna
Pracownicy Usług
- Oczywiście, że tak. Myślisz, że co się robi przed adopcją? To się nazywa bycie odpowiedzialnym właścicielem - nieprzypadkowo dobrała słowa w taki sposób. Bo oczywiście, mogła powiedzieć opiekunka bądź jakiekolwiek inne słowo niebędące tak nacechowane, ale jednak chciała pokreślić, że należał do niej i nikogo innego. Nawet pielęgniarki w domu starców. :lol2:
Zupełnie nie przejęła się z tym, że Tony zachował się wobec niej mało delikatnie. W sytuacjach takich jak ta wręcz ją to pociągało, co niejednokrotnie dawała po sobie poznać. Na co dzień nikomu no dobra w zależności od stawki nie pozwalałaby na takie przedmiotowe traktowanie siebie, ale jemu mogła pozwolić na wszystko. Nie miała pojęcia, że w jego przypadku mogło to być bardzo ryzykowne podejście z jej strony. Być może gdyby była świadoma, jak łatwo niegdyś tracił kontrolę, podchodziłaby do tego zgoła inaczej. W dalszym ciągu darzyłaby go ogromnym zaufaniem, ale nie pozwalała na podobne sytuacje z uwagi na ich obojga, a przynajmniej nie tak często.
Kiedy dostrzegła, że mimo wcześniejszego oporu Tonemu teraz też najwyraźniej brakowało cierpliwości do przeciągania tego, na jej twarzy pojawił się nikły uśmiech. Podniosła się na chwilę, by umożliwić mu zsunięcie spodni i odzieży, z czym zresztą mu pomogła, bo w tej pozycji raczej nie było to zbyt wygodne. Wróciwszy na swoje miejsce na jego kolanach, opuściła dłoń jeszcze niżej i ujęła nią jego męskość, przenosząc spojrzenie na jego twarz w miarę wykonywanych wolnych ruchów. - Więc zamierzasz mnie więzić jak księżniczkę w wieży? - Kontynuowała dialog sprzed chwili, nie ułatwiając mu tego zadania i subtelnie muskając jego wargi swoimi w oczekiwaniu na odpowiedź.

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
29
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
- Właścicielem? - Powtórzył po niej, unosząc lekko brew. Dobór słów najwyraźniej nie był mu obojętny, mimo iż ciężko było się z nią nie zgodzić. W końcu nawet sam jej to po chwili przyznał... Przez długi czas ciężko było mu zaakceptować to, jaki miała na niego wpływ i jak wiele od niej zależało, ale ostatnio przestał z tym walczyć.
- Coś w tym stylu - wymruczał między pocałunkami, po czym nagle zamilkł, a z jego ust wyrwało się nieme jęknięcie. Był w gotowości odkąd zobaczył ją nago w salonie, już do tego stopnia będąc stęsknionym za jej ciałem i zauroczony jej widokiem. Jej dalsze działania były już więc dla niego słodką torturą. Trudno było mu się skupić, a co dopiero kontynuować dialog, co Holly najwyraźniej uznała za świetną zabawę. - Tylko w tej bajce... Nie będzie ratunku przez księcia - pociągnął myśl dalej, mimo wymuszonych przerw, które nadchodziły zupełnie bez zapowiedzi, ilekroć odczuwana przyjemność narastała. Nie był nawet w stanie odpowiedzieć na to, jak muskała jego wargi swoimi, bo za bardzo koncentrował się na ruchach nadgarstka. Po takim czasie braku jakichkolwiek seksualnych aktywności, nawet taka drobnostka potrafiła nim kompletnie zawładnąć.
- Dopiero teraz widzę jak ten kolor na twoich paznokciach ładnie wygląda - zauważył, gdy pozwoliła mu choć chwilowo ochłonąć. Nie sądził, by właśnie w tym celu robiła paznokcie, ale musiał przyznać, że ten niezamierzony estetyczny efekt był bardzo przyjemny w odbiorze. Następnym razem zdecydowanie powinna wcześniej zapytać go o zdanie, jaki tym razem kolor pragnął zobaczyć. :lol2:

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Awatar użytkownika
23
lat
166
cm
bezrobotna
Pracownicy Usług
- Coś nie pasuje? - Zapytała, przewidziawszy jego reakcję na taki dobór słów. Skłamałaby, mówiąc, że nie o to jej chodziło, chociaż teraz, naturalnie, udawała, że nie miała pojęcia, o co mu chodzi. Chciał taką niewinną i głupią (dzikuskę??), to miał, jeszcze trochę i powinna otrzymać za to Oscara bądź inne Emmy. :lol2:
Uwaga. Ten post zawiera: seks.
Spoiler
Natomiast jego natychmiastowa reakcja na dotyk była wszystkim, czego teraz potrzebowała. Przynosiło jej to niewiarygodną satysfakcję, żeby nie powiedzieć, że podobną do niego. Dlatego też w najlepsze kontynuowała pieszczoty, prawdopodobnie bez trudu szybko windując poziom jego przyjemności, na którym nie dawała mu się w pełni skupić. - To w takim razie jak się będzie kończyła? - Znowu z pełną premedytacją wypowiedziała to w taki sposób, by z łatwością dostrzegł drugie dno i móc pobudzić jego wyobraźnię jeszcze bardziej. Szczerze powiedziawszy, nie spodziewała się, że będzie to dla niego tak intensywne, ale kłamstwem byłoby to, że jej się to nie podobało.
Swoim komentarzem wywołał u niej zduszony śmiech. Nie odwrócił jednak jej uwagi na długo i dalej szła w zaparte, mimo chwilowego rozkojarzenia. Widząc, że nie ma co liczyć na odwzajemnienie pocałunków, przeszła z ustami na jego szyję i klatkę piersiową, nie zamierzając mu ułatwiać kontynuowania rozmowy. - Tak twierdzisz? - Mruknęła z uniesioną lekko brwią, tym razem dopasowując ruchy ręki do jego reakcji. - Dobrze wiedzieć, że zwracasz na takie rzeczy uwagę tylko w takich okolicznościach - stwierdziła, bo bądź co bądź wcześniej nie komplementował jej paznokci, włosów czy czegokolwiek takiego. Oczywiście, ciężko go za to winić, bo przecież był tylko facetem :lol2: ale to nie przeszkodziło jej w tym, żeby robić mu nawet o to wyrzuty, skoro już była dzisiaj taka czepialska. A to wszystko przez brak witaminy D... :lol2:
@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
29
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
- Skądże - mruknął, ustępując tylko po to, żeby nie ciągnąć dłużej tego tematu. W końcu kim był, żeby jej mówić, że to dość uprzedmiotawiające. :lol2:
- Tego jeszcze nie wiadomo - odpowiedział, chwilowo łapiąc kontakt wzrokowy z Holly, co wcale mu w niczym nie pomogło. - Koniec jest w naszych... twoich rękach - także pokusił się o dwuznaczność, choć trzeba przyznać, że wyjątkowo mało dyskretną.
Nie umknęło jego uwadze, że dziś wyjątkowo się czepiała, o czym - być może błędnie - nie omieszkał wspomnieć. - Strasznie łapiesz za słówka... Nie tylko w takich - powiedział, tuż po tym przygryzając lekko dolną wargę i przymykając oczy na dłuższą chwilę, bo w ogóle nie miała dla niego litości. Przez tak wyraźne reakcje swobodnie mogła kontrolować sytuację, czego póki co nie starał się zmienić. - Poza tym nie tak odpowiada się na komplementy. "Dziękuję" by wystarczyło - dodał, ręką delikatnie z powrotem zadzierając jej podbródek, żeby zawczasu zamknąć jej usta pocałunkiem. Nawet niespecjalnie starał się ukryć, że chodziło mu o bezczelne uciszenie jej, bo na pewno miała wiele do powiedzenia po tej uwadze. Jeśli zamierzała przeciw temu protestować, wykorzystał swoją przewagę i przytrzymał jej twarz, wręcz wymuszając ten pocałunek.

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Awatar użytkownika
23
lat
166
cm
bezrobotna
Pracownicy Usług
Uwaga. Ten post zawiera: seks.
Spoiler
- Duża odpowiedzialność... Nawet bardzo, nie wiem czy zdołam jej sprostać - skoro podłapał niejednoznaczne odpowiedzi, to nie mogła pozostawić tego bez kolejnego podtekstu, naturalnie mającego znowu połechtać jego męskie ego. :lol2:
Mogłaby przysiąc, że w chwili, w której ich spojrzenia się nareszcie skrzyżowały, nie tylko poczuła wyraźny ucisk w podbrzuszu, ale świat delikatnie zawirował jej przed oczami. Coraz trudniej było jej zapanować nad reakcjami własnego ciała, gdy w Tonym ciągle narastała przyjemność za jej sprawą, kiedy przymykał oczy, próbował skupiać się na czym innym, odwracać jej uwagę... Znała to aż za dobrze i najwyraźniej spodobało jej się to, że tym razem zamienili się rolami i to jego mogła obserwować jak walczył ze swoim ciałem. Nie protestowała nawet, kiedy przyciągnął ją do pocałunku, który odwzajemniła, chociaż jego wcześniejsze słowa nie mogły się odbić bez echa. Wolną rękę założyła mu na karku, przysuwając do niego bliżej i pogłębiając pocałunek. W tym samym czasie uniosła na chwilę swoje biodra, po czym usiadła już na nim, ani na chwilę nie odrywając się od jego ust i zagłuszając przeciągnięty jęk. Potrzebowała chwili na przywyknięcie do sytuacji i jego rozmiaru, choć już teraz zaczęła oddychać ciężej, bardziej przez natłok emocji. - Takie "dziękuję" Ci pasuje? - Spytała, gdy zaczęła powoli poruszać biodrami w górę, przez oparcie na nim jedną ręką nie musząc się specjalnie od niego odsuwać.
@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Odpowiedz