Eloy Morales
Awatar użytkownika
28
lat
172
cm
fotograf
Nowi Zasobni Pracownicy
W sezonie ślubnym zapracowanie Eloya rosło do jakiś 200 procent - pomiędzy różnorodnymi sesjami, dojazdem do lokacji weselnych i zwyczajnym siedzeniem i edytowaniem zdjęć jego życie towarzyskie leżało gdzieś przysypane toną mułu i powoli się rozpadało (czy to właśnie było to całe “suffering from success”? Prawdopodobnie.). Nic więc dziwnego, że gdy tylko okazało się, że jedna z par musiała przełożyć swoją ceremonię Eloy zmienił plany w kalendarzu i zapisał sobie zasłużony wolny dzień. Na początku planował zaszyć się w salonie i obejrzeć tyle sezonów jakiegoś głupiego reality show ile jego mózg zdołałby znieść, potem jednak uznał, że może warto odgrzebać nieco swoją towarzyską stronę i zagadał Mary, czy ta nie ma wolnego wieczoru - w końcu jak przyjemnie spędzać wolny czas, to w najlepszym towarzystwie.
I tak właśnie znalazł się w piątkowy wieczór pod drzwiami jej mieszkania, do których zapukał, a gdy się otworzyły przywitał się i zamachał torbą na wynos z logo miejsca, które wiedział, że Mary lubi.

@Mary Anna Suárez Hargreeves
Mów mi Mi. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Mi#9438. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię nope.
Szukam -.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przekleństwa, źle postawione przecinki oraz nadmiar nawiasów.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Mary Anna Suárez Hargreeves
Awatar użytkownika
27
lat
170
cm
fizjoterapeutka
Techniczna Klasa Średnia
Tak na dobrą sprawę to Mary, jeśli już miała wolne weekendy, to spędzała je w stajni, najczęściej na zawodach. Czasami ciężko było jej połączyć swoje hobby z pracą, na czym często też cierpiały jej relacje z innymi. Pod tym względem mogli sobie przybić piątkę z Eloyem, bo im obojgu zdarzało się zaniedbywać ten aspekt swojego życia. Dzisiaj było inaczej; Suárez specjalnie wróciła do domu trochę szybciej, by przygotować się na wizytę Moralesa. Z jakiegoś powodu chciała się pokazać przed nim z jak najlepszej strony, czego chyba nie umiała wyjaśnić inaczej niż tym, że rzadko miała u siebie gości.
Gdy Eloy zagościł pod jej drzwiami, wszystko wydawało jej się już gotowe. Ruszyła mu otworzyć, od razu obdarzając go szerokim uśmiechem. - Skąd wiedziałeś, że nie miałam czasu na gotowanie? - Zapytała po przywitaniu się z nim i wpuszczeniu go do mieszkania. Od razu zaprosiła go do salonu, który może do największych nie należał, ale przynajmniej był przytulny.
- Chcemy zachować resztki godności czy jeść z pudełka? - Spojrzała na niego, mając już w pogotowiu talerze na jedzenie. Człowiek kultury, jeść fastfooda z zastawy.

@Eloy Morales
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Dla użytkownika

Eloy Morales
Awatar użytkownika
28
lat
172
cm
fotograf
Nowi Zasobni Pracownicy
Eloy nigdy nie miał problemu z odnalezieniem się w cudzych domach i zawsze czuł się tam prawie jak u siebie w domu, no, może poza jednym przypadkiem gdy podczas pracy trafił do jakiejś willi, w której bał się czegokolwiek dotknąć żeby przypadkiem nie musieć sprzedać nerki (lub dwóch) aby zapłacić za niefortunne zbicie jakiegoś starego wazonu. Więc gdy Mary zaprosiła go do środka pokierował się za nią do salonu (zdejmując wcześniej buty, bo może i czuł się swobodnie, ale zwierzęciem nie był i z brudnymi butami na czyjeś czyste podłogi by się nie wpierdalał)((szczególnie na czyste podłogi należące do Mary, bo się pewnie napracowała)) i usiadł wygodnie na kanapie.
-Wiesz, po prostu dobrze cię znam. - rzucił z uśmiechem, odpowiadając na zadane wcześniej pytanie, a gdy zadała kolejne obdarzył ją zdziwionym i nieco rozbawionym spojrzeniem - Mary, szanujmy się. Chyba chodziło ci o to czy chcemy zachować resztki godności I jeść z pudełka. Od czegoś one w końcu są. - Chyba nic nie mogłoby tego dnia zepsuć Eloyowi dobrego nastroju. Jak to jednak bywa można zabrać pracoholika z pracy, ale to nie zmieni tego, że to o pracy właśnie będzie myślał, więc nic dziwnego, że gdy Mary dołączyła do niego w salonie postanowił, że to będzie odpowiedni temat do rozmowy. -Jak praca, masz jakąś historię wartą podzielenia się? - Nie wiadomo kogo próbował oszukać, bo Mary mogłaby mu zacząć wymieniać zawartość swojej szafki z chemią gospodarczą, a on by słuchał jej z (co najmniej częściowym) zaciekawieniem.

@Mary Anna Suárez Hargreeves
Mów mi Mi. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Mi#9438. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię nope.
Szukam -.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przekleństwa, źle postawione przecinki oraz nadmiar nawiasów.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Mary Anna Suárez Hargreeves
Awatar użytkownika
27
lat
170
cm
fizjoterapeutka
Techniczna Klasa Średnia
- Doceniam - odparła z delikatnym uśmiechem, nawet nie kryjąc się z tym, że było jej po prostu miło, że ktoś zapamiętywał o niej tak drobne szczegóły. Sama nie miała najlepszej pamięci, czy może bardziej było wiele ważniejszych rzeczy, które musiała pamiętać. To nie tak, że Eloy nie był ważny! Jednak mimo wszystko wolała się go spytać, czy pił kawę z mlekiem, czy nie, niż przy pacjencie sprawdzać na YouTube filmiki jak nastawić mu kolano...
- Dobrze, przepraszam, że w ogóle pomyślałam o tak niegodziwym czynie - zaśmiała się, zostawiając talerze w spokoju i siadając obok niego na kanapie. Sięgnęła po pudełka z jedzeniem i podała mu jedno, marszcząc na chwilę brwi, kiedy zapytał ją o pracę. - Pomijając tych wszystkich zboków, którzy zawsze liczą na coś więcej, albo ludzi, którzy się nie myją? - Zaczęła wyjątkowo spokojnym jak na taką tematykę. Kiedyś odrzucały ją takie rzeczy, ale teraz była do nich niemalże przyzwyczajona, bo działy się tak często. - Ostatnio była u mnie kobieta na rehabilitacji nogi po złamaniu. To było krótko po zdjęciu gipsu, więc większość ćwiczeń mogła być dla niej jeszcze bolesna. Czasami ludzie aż krzyczą, ale chyba pierwszy raz spotkałam się z tym, żeby ktoś jęczał z bólu. I to dosłownie jęczał. Mam wrażenie, że ludzie przechodzący obok sali mogli pomyśleć, że tu prędzej nagrywają film pornograficzny - uśmiechnęła się na wspomnienie tego wydarzenia, które wtedy było dość... krępujące, dla obu stron. Nikomu jednak krzywda się nie stała, więc nie czuła większych wyrzutów sumienia, śmiejąc się teraz z tego.
- Ale pewnie to nic przy pijanych wujkach na weselach - spojrzała na Eloy'a, dając sobie chwilę na jedzenie w trakcie, gdy on mówił.

@Eloy Morales
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Dla użytkownika

Eloy Morales
Awatar użytkownika
28
lat
172
cm
fotograf
Nowi Zasobni Pracownicy
-Wybaczam i nie chowam urazy. - Rzucił ze śmiechem, po czym podziękował odbierając od niej pudełko i zamienił się w słuch, gdy ta odpowiadała na jego pytanie. Mina mu nieco zrzedła gdy wspomniała o tych mniej przyjemnych sytuacjach, ale nawet nie do końca wiedział, co na to odpowiedzieć oprócz jakiegoś generycznego tekstu, więc po prostu nie mówił nic, słuchając dalej z lekkim zmartwieniem na twarzy. Gdy Mary kończyła opowiadać swoją historię Eloy zacisnął usta i zwiesił głowę, próbując powstrzymać się przed śmiechem, choć wyszło mu to nieco nieudolnie, bo zdradzały go trzęsące się z rozbawienia ramiona.
-To musiało być niekomfortowe, wróciła na kolejną wizytę, czy już jej nie widziałaś? - zapytał, gdy już trochę się uspokoił. On sam pewnie zapadłby się pod ziemię ze wstydu, gdyby coś takiego mu się przydarzyło.
-Pijani wujkowie to standard, a co kolejny to inny. Zupełnie jakby mieli jakiś sekretny klub i jeden próbował przebić drugiego. Chociaż i tak wolę ich od pijanych zazdrosnych facetów próbujących obić mi twarz, bo podobno podrywałem “ich kobietę”. - Zrobił cudzysłów jedną ręką, cytując słowa, których zdążył się już w życiu nasłuchać i lekko się wzdrygnął na wspomnienie ostatniego razu, kiedy nieomal nie skończył z podbitym okiem. - Nie przebiję twojej historii, ale ostatnio para młoda zażyczyła sobie alpaki na weselu. Wszystko szło świetnie i nie robiły zbyt dużych problemów, do momentu, aż nie mieliśmy robić z nimi zdjęć młodych. Nie przewidzieli chyba, że powiewający na wietrze welon może wydawać się kuszący dla zwierząt i w jednym momencie pozowali, a w drugim pan młody musiał w pośpiechu wyciągać welon żony z pyska alpaki. - Opowiedział z uśmiechem, przypominając sobie zdjęcie, na którym udało mu się uchwycić (zupełnie przez przypadek) całe zamieszanie. -Wyglądała na zadowoloną z siebie. Alpaka oczywiście, bo panna młoda trochę się zestresowała, na szczęście ucierpiał tylko welon. - Dodał po chwili, po czym zabrał się za jedzenie swojej porcji, która dotychczas czekała nienaruszona w jego ręce.

@Mary Anna Suárez Hargreeves
Mów mi Mi. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Mi#9438. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię nope.
Szukam -.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przekleństwa, źle postawione przecinki oraz nadmiar nawiasów.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Mary Anna Suárez Hargreeves
Awatar użytkownika
27
lat
170
cm
fizjoterapeutka
Techniczna Klasa Średnia
- Z tego co słyszałam od pań z rejestracji, to zmieniła placówkę na jakąś inną - odparła. Nawet niespecjalnie ją to dziwiło. Mary była mimo wszystko pewna siebie i często radziła sobie w najbardziej stresujących sytuacjach, ale taka... z dużym prawdopodobieństwem tym razem by ją przerosła. Naturalnie nie widziała winy po stronie pacjentki, każdy miał prawo reagować na swój sposób, niemniej nie było to coś, co spotykała na co dzień. Jej praca miała to do siebie, że miała kontakt z wieloma, momentami dziwnymi ludźmi.
- Aparat nie jest wystarczającym argumentem? - Uniosła lekko brew, słysząc o nabuzowanych testosteronem i alkoholem mężczyznach. Nie potrafiła pojąć tego, jak można było być o kogoś zazdrosnym do tego stopnia, by szukać zaczepki w niewinnym fotografie. Z drugiej strony Mary zawsze miała trochę inne podejście do związków, które na dłuższą metę się nie udawały. Może właśnie dawała trochę za dużo luzu w tej kwestii...? - Dobrze, że tylko welon, a nie na przykład welon z włosami - kącik jej ust zawędrował na chwilę do góry na próbę wyobrażenia sobie alpaki w najlepsze niszczącej plany pary młodej. Już pomijając fakt, że ślub z takimi zwierzętami był dla kobiety całkiem poroniony, ale być może to tylko ona nie wpadłaby nigdy na taki pomysł. - Pewnie męczące musi to być na dłuższą metę. Praktycznie pół dnia i cała noc wyjęte z życia - o ironio, bo Hargreeves swojego czasu też niejednokrotnie brała nadgodziny. Jednak mimo że jej praca była typowo fizyczna (w końcu codziennie potrzebowała całkiem sporo siły, o którą jej jako kobiecie było trudniej), to wolała to od takiego codziennego pseudo imprezowania. Pseudo, bo przecież Eloy wciąż był w pracy i nie mógł się wyluzować na chwilę. Przynajmniej w jej oczach nie byłoby to wcale takie łatwe, a jeśli dodać do tego jeszcze ciągłe bieganie ze sprzętem wartym kilkanaście tysięcy... nope, zdecydowanie wolała zboczonych pacjentów, których mogła szybko eskortować z kwitkiem.

@Eloy Morales
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Dla użytkownika

Eloy Morales
Awatar użytkownika
28
lat
172
cm
fotograf
Nowi Zasobni Pracownicy
- To chyba nie tak źle, co? Przynajmniej unikniesz niekomfortowych sytuacji, to pewnie też od razu trochę mniejszy stres? - On na pewno czułby ulgę, gdyby nie musiał już być w takiej sytuacji czy w pobliżu osoby, z którą w takiej sytuacji był. Grożący pijani faceci wydawali mu się w tym momencie dużo lepszą opcją, może po prostu dlatego, że już nie raz to przeżył i wiedział, jak powinien się zachować.
- Zapomnij. Tak zaślepieni alkoholem, że nic do nich nie dociera. Najbardziej to się potem za nich rodzina wstydzi, zawsze mi ich szkoda. Jedna starsza pani raz mi zaproponowała, że odda mi jeden ze swoich pierścionków, coby za obrączkę robił i nikt mnie już nie zaczepiał. - Zaśmiał się na wspomnienie babci jednego z panów młodych, która bardzo się całym zamieszaniem przejęła i za jakąś osobistą misję wzięła sobie naprawienie błędu jednego z wnuków. - Chyba we trzy osoby musieliśmy ją przekonywać, że nie musi tego robić, a pierścionek ostatecznie i tak mi wcisnęła, bo nie dała się odwieźć od swojego planu. Od razu oddałem go jakiejś osobie z rodziny, coby bezpiecznie do niej wrócił. - Uśmiechnął się nieco przepraszająco, bo jednak się rozgadał, ale była to jedna z tych historii z pracy, która jak nagle wróciła na pierwszy plan umysłu to musiał się nią z kimś podzielić, mimo że w tamtym momencie był zestresowany całym zajściem. Przytaknął jej żywo na słowa o welonie, po czym wzruszył ramionami. - To chyba kwestia przyzwyczajenia. Niby sam sobie kalendarz planuję, a koniec końców i tak okazuje się, że mam tego wszystkiego za dużo. Na szczęście sezon ślubny się niedługo kończy i będę mógł wziąć trochę ciekawsze zlecenia. - To nie tak, że uważał śluby za nudne. Ale stawały się nieco monotonne i po kilkunastu zarwanych w ten sposób nocach zlewały w jedną wielką biało-kwiatową plamę zakrapianą głośną muzyką. Gdyby miał robić zdjęcia tylko w tematyce ślubnej, to chyba by oszalał, dlatego cieszył się na jesienno-zimowy okres, w którym zgłaszały się do niego indywidualne osoby czy firmy, których prezesi zdecydowanie nie chcieli zdjęć o wschodzie słońca w balowych sukniach. Chociaż pewnie byłaby z tego dobra reklama.
- Pracoholizm z nas wychodzi. Wolny wieczór a my tylko o tym. No, to opowiadaj - jak tam w stajni? Jakieś nowe nagrody? Osiągnięcia? - Chociaż sam niezbyt w jeździectwie siedział, to jednak wychował się w domu z matką koniarą, co go do stajni zabierała i w siodło nie raz wsadziła, więc jakieś tam zainteresowanie tematyką w nim zakorzeniła. Do tego po prostu był ciekaw, jak tam Mary sobie radzi (choć przekonany był, że na pewno świetnie).

@Mary Anna Suárez Hargreeves
Mów mi Mi. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Mi#9438. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię nope.
Szukam -.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przekleństwa, źle postawione przecinki oraz nadmiar nawiasów.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Mary Anna Suárez Hargreeves
Awatar użytkownika
27
lat
170
cm
fizjoterapeutka
Techniczna Klasa Średnia
- Wiesz co, mi to nie robi chyba już różnicy, z kim pracuję. Jakby przyszła, to przecież bym nie wyśmiała jej wtedy albo próbowała przypominać o tym, co się stało - odpowiedziała zgodnie z prawdą. Robiła to już na tyle długo, że po prostu do tego przywykła. Wychodziła z założenia, że najważniejsze to po prostu zachowywać się jak człowiek.
- Może to jest jakiś plan - uśmiechnęła się w reakcji na jego historię o nachalnej ciotce z wesela. - Zainwestować w jakiś pierścionek, najlepiej taki z automatu, i mówić, że jesteś żonaty. Myślę, że przynajmniej części osób by tyle wystarczyło - niestety, Mary nie nosiła biżuterii ze względu na pracę, bo by jej zwyczajnie przeszkadzała, a nie ukrywajmy, to tam spędzała większość czasu. W przeciwnym razie z pewnością sama zaoferowałaby któryś ze swoich pierścionków, który wyglądałby najbardziej męsko. Eloy pewnie i tak nie chciałby przyjąć takiego prezentu od niej, więc ostatecznie wszystkim na dobre wychodziło to, że niczego takiego pod ręką nie miała.
- A jakie to zlecenia na przykład? - Zapytała, na dobrą sprawę nie wiedząc, jakie jeszcze sesje robił. Dla Mary sesja zdjęciowa kojarzyła się tylko ze ślubem bądź noworodkami, a żadne z nich nie wydawały jej się zbyt ciekawe. Owszem, lubiła dzieci, ale te zdjęcia w kokonach z miliona warstw ubrań były dla niej bardzo nienaturalne i po prostu brzydkie. Poza tym nawet nie wyobrażała sobie Eloy'a w takiej roli.
- Nie wiem, czy jest co opowiadać... - machnęła ręką, ale dała sobie krótką chwilę na pomyślenie. - Pod koniec czerwca pierwszy raz startowałam w skokach w klasie C, na 130 centymetrów. Udało nam się nawet zająć drugie miejsce, a myślałam, że to niemożliwe z Nemo, bo prawie mnie wyniósł z tego parkuru. No ale spisał się - uśmiechnęła się, grzebiąc w pudełku w trakcie opowiadania. Cieszyło ją to, że Eloy dopytywał także o jej hobby, nawet jeśli niespecjalnie leżało w kręgu jego zainteresowań. - No i dalej bezskutecznie szukam jakiegoś konia przynajmniej na dzierżawę - na tym poprzestała, bo przecież nie chciała go zanudzić, a Morales raczej nie siedział na tyle głęboko w temacie.

@Eloy Morales
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Dla użytkownika

Eloy Morales
Awatar użytkownika
28
lat
172
cm
fotograf
Nowi Zasobni Pracownicy
Uśmiechnął się na wspomnienie o pierścionku z automatu i przyznał jej rację - nie był to najgorszy pomysł i nawet kusiło go, żeby nabyć tę jakże luksusową biżuterię następnym razem jak będzie w okolicach plaży, po czym nosić na wszelki wypadek w jakiejś kieszeni. Chociaż możliwe, że tych najbardziej spitych i zatwardziałych zazdrośników nawet to by nie przekonało do niewinności Eloya.
- Wiesz co, to zależy. - Przyznał na jej pytanie o zlecenia, wzruszając przy tym lekko ramionami.- Czasem to po prostu ludzie chcący mieć ładne zdjęcia dla siebie, czasem jakieś małe biznesy potrzebują zdjęć produktów do reklamy czy na insta, a czasem zgłaszają się też blogerzy-instagramerzy chcący mieć profesjonalne zdjęcia do postów. - Wyjaśnił krótko, bo w sumie zgłoszenia miał różne i był w na tyle komfortowej sytuacji, że mógł odmawiać tym, które mu nie pasowały czy czasowo czy tematycznie. To była duża zmiana od Eloya sprzed pięciu lat, który łapał się każdego możliwego zlecenia, nawet jeśli wypłata była marna, i tamten Eloy byłby pewnie zachwycony tym, dokąd udało mu się zajść.
- Czekaj czekaj. “Nie wiesz czy jest co opowiadać”? Mary, drugie miejsce to świetny wynik! Szczególnie jak na pierwszy start w klasie. - Aż się pochylił do przodu z podekscytowania, bo przecież to było spore osiągnięcie, a na pewno w jego oczach - Powinnaś być z siebie i Nemo bardzo dumna. Wiem, że ja z was jestem. - Przyznał szczerze, uśmiechając się do niej ciepło, bo rzeczywiście dumny był bardzo i nie miał zamiaru tego ukrywać. Zmarszczył brwi na jej kolejne słowa, odstawił pudełko z jedzeniem na pobliski stoliczek, po czym spojrzał na nią pytająco. -Nie ma takiego, który by ci podpasował, czy w czymś innym tkwi problem? - Zapytał, nie mając jakiś złośliwych zamiarów ot, chciał po prostu lepiej zrozumieć jej sytuację.


@Mary Anna Suárez Hargreeves
Mów mi Mi. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Mi#9438. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię nope.
Szukam -.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przekleństwa, źle postawione przecinki oraz nadmiar nawiasów.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Mary Anna Suárez Hargreeves
Awatar użytkownika
27
lat
170
cm
fizjoterapeutka
Techniczna Klasa Średnia
- Czy któryś z tych influencerów oferował zapłatę w formie promocji na instagramie? - Zapytała z czystej ciekawości, bo już nasłuchała się historii o takich ewenementach. Ciężko jej było to zrozumieć, ale w zasadzie nic dziwnego, bo Mary raczej nie korzystała z social mediów. Założenie Tindera było szczytem jej możliwości w tej kwestii, a finalnie i z tego zrezygnowała. Chyba była już za stara na taką rozrywkę, poza tym i tak było jej szkoda czasu na to.
Uśmiechnęła się promiennie, gdy Eloy zareagował z takim entuzjazmem na wspomnienie o jej wynikach w zawodach. Sama nie podchodziła do tego w ten sposób. Jej wymagania względem siebie zawsze przewyższały możliwości, niemniej doceniła jego miłe słowa, za które też podziękowała. - Jeśli kupię potencjalnie lepszego konia, to będzie się ze mną marnował. A z innym będę czuła, że stoję w miejscu i nie mogę liczyć na żaden progres. W zasadzie to już mam takie wrażenie. Jakoś coraz rzadziej tam bywam i nie przynosi mi to już tyle radości - przyznała szczerze. Być może był to tylko krótkotrwały stan, który miał po paru miesiącach przejść. Wewnątrz jednak obawiała się, że to dłuższe wypalenie, które nie odpuszczało przez dobrych kilka lat. Przypuszczała, że stał za tym fakt, że był okres w jej życiu, gdy była w stajni niemalże codziennie po pracy, ignorując ogromne zmęczenie. Była wtedy zbyt zafiksowana na dalszym rozwoju, że po prostu przejadła się jazdami. - Zawsze zostaje jeszcze współdzierżawa, ale nawet z tym mam problem. To pewnie byłaby najrozsądniejsza opcja z mojej strony, zważywszy na to, że raczej nie mam tyle czasu, by przyjeżdżać codziennie - rozwinęła myśl, skoro Eloy już zadeklarował się, że go to interesowało i chciał dalej rozmawiać na ten temat.

@Eloy Morales
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Dla użytkownika

Eloy Morales
Awatar użytkownika
28
lat
172
cm
fotograf
Nowi Zasobni Pracownicy
- A żeby to raz, szkoda gadać. - Machnął ręką, krzywiąc się lekko, bo coraz bardziej przekonywał się, że influencerzy to był jeden z najgorszych typów ludzi. Nie dość, że większość uznawała się za pępki świata, to jeszcze liczyli, że otagowanie Eloya gdzieś pod koniec postu będzie idealną zapłatą za sesję. Szkoda tylko, że oznaczanie nie płaciło rachunków, więc już z marszu mówił zainteresowanym, że na coś takiego się nie zgadza - ci którym to przeszkadzało mieli zawsze innych fotografów do wyboru, a ci którzy rozumieli jego stanowisko nie mieli problemów z normalną zapłatą i często wracali na kolejne współprace. Eloyowi obie opcje pasowały, a na brak klientów na szczęście jakoś nie narzekał.
- Hmm, a to nie tak, że obie opcje pomogą ci się rozwinąć? - Zapytał z zaciekawieniem, pochylając się nieco w jej stronę i przekrzywiając głowę w zamyśleniu. - Czy przypadkiem lepszy koń nie pozwoli ci szlifować umiejętności, a praca z innym na wspólny rozwój? Przynajmniej takie mam wrażenie, ale wiesz, ja się nie znam. - Uśmiechnął się lekko, bo w żadnym wypadku nie chodziło mu o udawanie, że zna się lepiej od Mary, po prostu chciał jej jakoś doradzić. - Faktycznie, współdzierżawa wydaje się być takim złotym środkiem, biorąc pod uwagę wszystkie opcje. Jeżeli czujesz wypalenie, to może dobrze by było, gdybyś zrobiła sobie przerwę? Może kilka dni bez jazd pomogłoby ci zdecydować, co chcesz robić? - Zaproponował całkiem poważnie, bo to co mówiła brzmiało jak wypalenie czy jego początki, a było to coś, z czym sam się zmagał nie raz i jemu właśnie brak aparatu w ręku pomagał. Kiedy miał trudniejszy okres wychodził z domu bez sprzętu i chodził w miejsca, w których normalnie robiłby zdjęcia, żeby po prostu je pozwiedzać bez zastanawiania się, który kąt byłby lepszy do jakiego ujęcia. I pomagało mu to, choć wiadomo, że każdy był inny, i coś co u niego się sprawdzało, mogło być kompletnie bezużyteczne w przypadku Mary.
- Ale hej - przysunął się kawałek bliżej i delikatnie ujął jej dłoń w swoje - Nieważne co postanowisz wiem, że zajdziesz daleko. Widać i słychać, że to twoja pasja, na zawodach świetnie sobie przecież poradziłaś, a ten dylemat, który teraz masz to po prostu kolejna przeszkoda. I jestem pewien, że bez problemu ją przeskoczysz. - Ściszył głos, zupełnie jakby zamiast siedzieć we dwójkę na jej kanapie byli w sali pełnej ludzi, a to co mówił miało być tylko i wyłącznie usłyszane przez Mary, jakby było jakąś wielką tajemnicą. Patrzył jej w oczy i mówił szczerze i prosto z serca, i to zapewne dlatego wyszło mu to nawiązanie do skoków, przez które nie mógł powstrzymać lekkiego uśmiechu.

@Mary Anna Suárez Hargreeves
Mów mi Mi. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Mi#9438. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię nope.
Szukam -.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przekleństwa, źle postawione przecinki oraz nadmiar nawiasów.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Mary Anna Suárez Hargreeves
Awatar użytkownika
27
lat
170
cm
fizjoterapeutka
Techniczna Klasa Średnia
W momentach takich jak ten Mary naprawdę wychodziła na prawdziwego boomera, nie rozumiejąc, jak komuś mogło tak na łeb uderzyć sława, by wymyślał takie rzeczy jak zapłata "oznaczeniem" na swoim profilu. Cóż, sama nie miała Instagrama, może to też przekładało się na to, że miała taki problem z pojęciem takiego przedsięwzięcia. Bo skoro było to tak popularne, to ktoś kiedyś musiał się na to zgodzić, prawda?
- Ehh, niby tak. Ale nie wyobrażam sobie rozwoju bez trenera, a na to już nie mam czasu - niestety, trenerzy byli najbardziej oblegani w weekendy, a w tygodniu Mary była zajęta swoją pracą. Stąd też brało się to okropne uczucie stania w miejscu, gdy już sama nie potrafiła zrobić wiele więcej, a na pomoc z zewnątrz średnio mogła sobie pozwolić. - Chyba będę musiała tak zrobić. Nie wiem, jak to wyjdzie. Nie potrafię tak po prostu nic nie robić, a to było moje zajęcie na weekendy - kiwnęła głową, grzebiąc w swoim jedzeniu w krótkim zamyśleniu. Chyba trochę gdzieś z tyłu głowy bała się tego, że już nie będzie chciała wracać do jeździectwa, a jednak poświęciła temu tyle czasu i pieniędzy, że szkoda byłoby to teraz tak zaprzepaścić.
Eloy trochę ją zaskoczył tym nagłym przysunięciem się do niej i złapaniem jej dłoni, ale nie odsunęła się. Podniosła jedynie wzrok na jego twarz, podczas gdy jej samą buzię rozpogodził delikatny uśmiech w odpowiedzi na jego słowa, w których bez trudu doszukała się drugiego dna. Być może nie było to nic odkrywczego ani specjalnego, ale w jego ustach naprawdę podniosły ją na duchu. Fakt, że nawet ściszył głos, sprawił, że poczuła to jeszcze prywatniej, sprawiając, ze aż jej się ciepło na serduszku zrobiło. - Kochany jesteś - odparła także cichym tonem, chyba nieświadomie dając tej chwili odrobinę intymności. Naprawdę brakowało jej w życiu kogoś, kto by po prostu powiedział, że wszystko będzie w porządku.

@Eloy Morales
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Dla użytkownika

Eloy Morales
Awatar użytkownika
28
lat
172
cm
fotograf
Nowi Zasobni Pracownicy
Przytaknął tylko na jej słowa o trenerze - sam nie miał o tym wszystkim pojęcia i czuł, że po prostu nie miał co dodać, a przynajmniej nic co by coś wniosło.
- Możesz zawsze odwiedzić stajnię, tak bez jazd. Albo wybrać się do jakiegoś muzeum czy kina, czy po prostu zostać w domu i poczytać książkę. - Rzucił kilka propozycji, choć spodziewał się, że te ostatnie niezbyt podpasują Mary, która zdawała się ciągle coś robić i stale być w biegu. Jednak zaproponować nigdy nie zaszkodzi, sam w końcu wychodził z założenia, że każdemu przyda się czasem chociaż chwila pozornego nicnierobienia i stania w miejscu, nawet jeśli miało to być w postaci przeczytania strony książki czy obejrzenia zwiastunu filmu.
Eloy stał na środku zamarzniętego jeziora. Metaforycznie oczywiście. To przysunięcie do Mary i złapanie jej za dłonie było pierwszym krokiem na zmrożone lustro wody, a z każdym kolejnym wypowiedzianym słowem zmierzał dalej i dalej od brzegu, aż w końcu trafił do centralnego punktu tego fikcyjnego zbiornika. Uśmiechnął się lekko na jej słowa i wziął niepewny oddech, zupełnie jakby zdawał sobie sprawę, że pod jego stopami powoli zaczynają pojawiać się pajęczynki pęknięć w lodowej tafli, że nie było już odwrotu do bezpiecznego miejsca. -Po prostu zależy mi, żebyś była szczęśliwa. - wymamrotał pod nosem, zbyt skupiony na niej by przejmować się intonacją swojego głosu. Przeniósł jedną z dłoni na jej policzek, gładząc go delikatnie kciukiem, jakby próbował tym samym wymazać z jej życia wszelkie smutki i wątpliwości. Lód stawał się coraz cieńszy i coraz bardziej popękany. Wcale Wiele nie myśląc pochylił się i pocałował ją lekko i niepewnie, tafla pod jego stopami rozpadła się, a on sam wpadł do lodowatej wody. Tylko wcale nie było mu zimno, a wręcz przeciwnie - czuł przyjemne ciepło w środku i mógł tylko liczyć na to, że nie poczuje go też na twarzy, gdyby Mary miała go za to zdzielić.

@Mary Anna Suárez Hargreeves
Mów mi Mi. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Mi#9438. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię nope.
Szukam -.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przekleństwa, źle postawione przecinki oraz nadmiar nawiasów.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Mary Anna Suárez Hargreeves
Awatar użytkownika
27
lat
170
cm
fizjoterapeutka
Techniczna Klasa Średnia
- Powinnam pojechać do Londynu. Dawno mnie u rodziny nie było, ostatnio to chyba przy okazji jakichś zawodów, które odbywały się w okolicach - przyznanie się do zaniedbywania rodzinnych spraw było dla niej ciężkie, ale nie mogła udawać, że jest inaczej. Rodzina zawsze była dla niej najważniejsza, ale ostatnimi czasy praca zajęła jej dzienny grafik trochę za bardzo. Nie pierwszy raz zresztą...
Z Mary był dość dobry obserwator, jeśli chodziło o cudze emocje i zmiany. Dotyczyło się to zarówno ludzi, jak i zwierząt, chociaż siłą rzeczy to tę pierwszą grupę trochę lepiej odczytywała. Dostrzegła więc te niewielkie zmiany w Eloy'u, ale była teraz zbyt przejęta, żeby jakoś na to zareagować. Inna sprawa, czy w ogóle chciała reagować...
Nie zdążyła odpowiedzieć na jego ciepłe słowa, jedynie unosząc kąciki ust w odpowiedzi. Uśmiech pogłębił się, gdy tylko dotknął jej policzka w tak czuły sposób, że mogłaby przysiąc, że serce jej się zatrzymało na ułamek sekundy. Nie spuszczając z niego czujnego spojrzenia, czekała tylko na jego ruch, z którym zgrała się, przysuwając się do niego i po chwili łącząc usta w pocałunku. Z początku nieśmiałego, ale nie minęła chwila, gdy odrobinę odważniej odpowiedziała na to, przesuwając prawą dłoń na jego szyję, którą pogładziła delikatnie, gdy już się od niego odsunęła. Nie zwróciła uwagi nawet na to, że się lekko zarumieniła, zupełnie jakby to był jej pierwszy pocałunek. - I to jest ten moment, kiedy zapada ta okropna, niezręczna cisza - mruknęła z tym samym, pogodnym uśmiechem oraz lekkim rozbawieniem w głosie. Przy okazji chciała trochę rozładować napięcie, które pojawiło się między nimi, nawet jeśli zupełnie jej nie przeszkadzało. Najlepiej w ogóle by się od niego nie odsuwała...

@Eloy Morales
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Dla użytkownika

Eloy Morales
Awatar użytkownika
28
lat
172
cm
fotograf
Nowi Zasobni Pracownicy
- Myślę, że to świetny pomysł. Na pewno się ucieszą. - Odparł z lekkim uśmiechem. W momentach takich jak ten cieszył się, że jego siostra mieszka w tym samym mieście. Fakt, na dobrą sprawę była jego jedyną pozostałą rodziną, ale przynajmniej łatwiej im było się dogadać i spotkać, niż jakby miał szukać wolnego na wyprawę do innego miasta. Szczęściem w nieszczęściu było też totalne odcięcie dalszej rodziny, bo ich zdecydowanie nie miałby jak odwiedzić.
Niewielki kamień pełen obaw spadł mu z serca, kiedy Mary jednak nie przywaliła mu za tak bezczelne naruszanie jej przestrzeni osobistej. - Mówisz? - Rzucił lekkim tonem, a kąciki ust same uniosły mu się w górę. Mogłaby mu teraz zdradzić wszelkie sekrety wszechświata, a on uznałby, że są fajne, bo zbyt bardzo był skupiony na sytuacji, w której się znaleźli, samej Mary i uczuciu jej ust na jego, by móc prawidłowo przetwarzać informacje. Przeniósł drugą dłoń na jej talię, znów nachylił się w jej stronę i znów ją pocałował, tym razem z większą pewnością, choć przez szeroki uśmiech, który nie chciał mu zejść z twarzy, było mu nieco trudniej.
- Wiesz, - zaczął, lekko się od niej odchylając - chyba mam pomysł, co jeszcze możesz robić w te swoje wolne weekendy. - Pogładził jej policzek kciukiem i, nie mogąc się powstrzymać, złożył kolejny, czuły pocałunek na jej ustach.

@Mary Anna Suárez Hargreeves
Mów mi Mi. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Mi#9438. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię nope.
Szukam -.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przekleństwa, źle postawione przecinki oraz nadmiar nawiasów.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Mary Anna Suárez Hargreeves
Awatar użytkownika
27
lat
170
cm
fizjoterapeutka
Techniczna Klasa Średnia
Byłaby prawdziwą hipokrytką, gdyby miała mu za złe to, co zrobił - nie, kiedy sama miała na to ochotę od dłuższego czasu. I wcale tu nie mówię o ostatnich kilku czy kilkunastu minutach. Eloy chodził po głowie Mary już od dobrych kilku tygodni, chociaż ona, oczywiście, zabiegana wszystkimi swoimi sprawami nie miała czasu o tym myśleć. Dopiero teraz to do niej dotarło, gdy poczuła te wszystkie emocje w momencie zetknięcia ich ust. - Mówię - odpowiedziała z podobnym do niego uśmiechem, nad którym już sama zapanować nie potrafiła. Czując jego dłoń na swoim boku, intuicyjnie się do niego przysunęła, nie dbając o to, że nie była to zbyt wygodna pozycja. Tym razem nie chciała się spieszyć, żeby nie powiedzieć, że wyjątkowo. W jej przeszłości przewinęło się wiele osób, ale żadna z nich nie potrafiła zawitać w jej życiu na dłużej, między innymi właśnie przez wzgląd na to, jakie życie prowadziła. Z Moralesem było inaczej. Poczuła z nim jakąś więź, która sprawiała, że chciała pozwolić rzeczom dziać się w swoim tempie, a nie przyspieszonym, tak jak dotychczas - bo przecież szkoda czasu na jakieś emocje i przywiązanie.
- Słucham uważnie w takim razie - otworzyła oczy, by spojrzeć na niego i skrzyżować długie spojrzenie. Bardzo musiała powstrzymywać się przed tym, by nie wrócić do całowania go, kiedy już zasmakowała tego, jak miękkie i uzależniające usta ma. Długo czekać nie musiała, bo zainicjował kolejny pocałunek, podczas którego położyła jedną dłoń na jego karku, przesuwając ją na chwilę w górę i zatapiając palce we włosy. Za chwilę odsunęła się od niego, oczekując odpowiedzi, bo jedno drugiemu nie wadziło przecież...

@Eloy Morales
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Dla użytkownika

Eloy Morales
Awatar użytkownika
28
lat
172
cm
fotograf
Nowi Zasobni Pracownicy
- Co powiesz na randkę? - Zapytał, gdy nieco się od niej odchylił, przekrzywiając nieco głowę i posyłając jej uśmiech. Fakt, spotykali się dość regularnie (a przynajmniej tak regularnie jak pozwalały im na to ich zapchane kalendarze), jednak do tej pory były to spotkania czysto przyjacielskie, ale patrząc po tym, w jakiej sytuacji się aktualnie znajdowali coś czuł, że miało się to zmienić. Nie planował ani nie przewidywał takiego obrotu spraw, i musiał przyznać, że totalnie go to zaskoczyło - miło oczywiście, szczególnie po tym, jak na jego akcję pod wpływem chwili zareagowała Mary. Nie był do końca pewien, kiedy poczuł do niej coś więcej; być może te uczucia tliły się w nim od pierwszego razu, gdy ją zobaczył, a może rozwinęły się gdzieś po drodze, gdy lepiej ją poznał. Wiedział tylko tyle, że przychodziły do niego bardzo naturalnie i chciałby im pozwolić rosnąć i rozwijać się otwarcie, a nie chować je gdzieś do pudełka, stąd to zaproszenie na randkę.
Chciał powiedzieć coś jeszcze, rozchylił nawet usta, ale głos utknął mu gdzieś w gardle, a słowa uleciały z głowy, więc tylko wpatrywał się w Mary, jakby ta zaraz miała zniknąć, a on, w pełni tego świadomy, postanowił zapamiętać każdy, nawet najmniejszy szczegół jej twarzy.

@Mary Anna Suárez Hargreeves
Mów mi Mi. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Mi#9438. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię nope.
Szukam -.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przekleństwa, źle postawione przecinki oraz nadmiar nawiasów.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Odpowiedz