Aiden Craven
Awatar użytkownika
25
lat
177
cm
sprzedawca w Locoskates
Pracownicy Usług
- Deser na śniadanie brzmi nawet lepiej - stwierdził, po raz kolejny tego wieczora udowadniając, że nie odżywiał się do końca zdrowo. Ale kto odmówiłby takim naleśnikom...
- Niekomfortowo? - Spojrzał na niego zaskoczony, bo nawet przez chwilę nie przeszło mu to przez myśl. Uważał Gabriela za swojego dobrego przyjaciela i nie widział ani jednego powodu, żeby uważać wspólne spanie za niekomfortowe. - Daj spokój, to naprawdę żaden problem - zapewnił go, nawet nie czekając na wyjaśnienie, skąd brały się jego obawy.
Zgodził się na propozycję wspólnego oglądania filmu. Z zainteresowaniem o niego wypytał, ciekaw, czy przedtem o nim słyszał, ale okazało się, że nie, więc tym bardziej był chętny aby obejrzeć go z Gabrielem.
- Nie wiem czy to najlepszy pomysł... - Odpowiedział z wahaniem, kiedy blondyn zaproponował mu jeszcze jednego drinka. Czuł, że ten mógł wiele namieszać, bo już teraz Aiden czuł się mocno wstawiony. Może nie na tyle, żeby zacząć gadać głupoty, ale na tyle, by przy niewiele większej ilości alkoholu przestać do końca panować nad swoim zachowaniem. - Dobra, namówiłeś mnie - zaryzykował po chwili. W końcu co złego mogło mu się stać we własnym domu?
W trakcie oglądania pozwolił sobie na to, żeby komentować niektóre sceny czy dalej rozmawiać z Gabrielem. Co prawda mniej niż przedtem, bo jednak chciał cokolwiek wynieść z tego filmu i tak samo nie chciał przeszkadzać blondynowi w oglądaniu, ale też zdecydowanie nie był w nastroju do milczenia przez godzinę czy dwie. W pewnym momencie telefon Aidena zaalarmował go o niskim stanie baterii, a że wolał, aby jednak ten się nie wyładował przez noc, to od razu postanowił go podłączyć. - Podasz mi ładowarkę? - Poprosił, ale gdy Gabrielowi było ciężko ją zlokalizować (za co nie mógł go winić, bo było ciemno, a na nocnym stoliku był lekki pierdolnik), to postanowił sam po nią sięgnąć. Nie chciało mu się jednak wstawać, więc może mało elegancko zrobił to przez Gabriela. Uważał jednak, żeby go niechcący nie przygnieść, choć wypity alkohol raczej nie sprzyjał utrzymaniu równowagi. W pewnym momencie nawet posłał mu speszony uśmiech i przeprosił, że go tak przygniata, choć całość trwała może kilkanaście sekund.


@Gabriel Kendrick
Mów mi Zuza. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Szukam brak danych.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Eventy

Gabriel Kendrick
Awatar użytkownika
24
lat
173
cm
florysta i cukiernik po godzinach
Pracownicy Usług
- Może ja Ci zacznę gotować, żebyś miażdżycy przed trzydziestką nie dostał przypadkiem - zaproponował, oczywiście nie mając zamiaru robić mu wyrzuty o to, co i kiedy jadał. Sam w końcu nie jadał najlepiej, ale nie było nowością, że dbał o innych bardziej niż o siebie, szczególnie bliskich. A nie ukrywajmy, z miażdżycy i cukrzycy zarabiał. :lol2:
- Wiesz jak to bywa... Jeszcze Cię w nocy obmacam - stwierdził w żartach, jeszcze nie wiedząc, że znowu tak dalekie od prawdy to nie było, o czym mieli przekonać się w niedalekiej przyszłości. :lol:
- Pij, nie gadaj. Zresztą ze mną się nie napijesz? - Do kompletu brakowało tylko chamskiego, słowiańskiego akcentu, żeby można było rozważać jakieś pokrewieństwo z właścicielami Poloniusza. Co prawda chodziło o drinki, a nie czystą, ale to było w tym wszystkim akurat najmniej istotne. Na szczęście Aiden długo nie walczył z tym, więc wkrótce przygotował im obu po jeszcze jednym drinku, zgodnie z jego przekonaniem, że nic złego się nie stanie.
Na ogół Gabriel nie przepadał za rozmawianiem w trakcie oglądania filmu, woląc skupić się na fabule, ale w tym przypadku rozmawiało mu się z Aidenem tak dobrze, że nie miał z tym problemu. Wciąż pozostawał też skupiony na tym, co działo się na ekranie, nawet jeśli po wypitym alkoholu może nie miał już za wiele pamiętać z wybranego filmu. Kiedy poprosił go o podanie ładowarki, spróbował złapać ją bez odrywania wzroku, ale okazało się to trudniejsze niż sądził. Nawet kiedy był zmuszony oderwać się od filmu, wciąż nie potrafił jej znaleźć. - Na pewno jest gdzieś tu? Nie ma jej tu nigdzie - odezwał się, cudem nie strącając przez to wszystko jednego kieliszka ze stolika. Już chciał sięgnąć po swój własny telefon, żeby przyświecić sobie w poszukiwaniu kabla, ale Aiden postanowił wziąć sprawę w swoje ręce. Wrócił więc na swoje miejsce, zostawiając go samego z poszukiwaniami... gdyby nie to, że w takiej bliskości Aidena nie potrafił wrócić do oglądania. Już miał coś powiedzieć, że zaraz mu zmiażdży jakąś śledzionę czy coś takiego (z anatomii zawsze był chujowy), ale twarz Cravena znalazła się na tyle blisko jego, że niemal poczuł jego oddech na skórze. To przywołało w Gabrysiu takie same emocje jak przy pieczeniu ciasta, teraz dodatkowo wzmocnione przez działanie alkoholu. Może właśnie to było powodem, że wykorzystał ten ułamek sekundy, by bez chwili namysłu zatrzymać Aidena za podbródek i odnaleźć jego usta swoimi, inicjując trochę nieśmiały pocałunek. Nie minęła jednak chwila, jak odważniej wpiął się w jego usta, wiedziony prawdopodobnie znajomym uciskiem w brzuchu i przyspieszonym biciem serca.

@Aiden Craven
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: cringe i gejozę.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Aiden Craven
Awatar użytkownika
25
lat
177
cm
sprzedawca w Locoskates
Pracownicy Usług
Zupełnie nie spodziewał się takiego ruchu ze strony Gabriela. W trakcie pierwszego pocałunku pozostał całkiem bierny i jedynie otworzył szerzej oczy, nie kryjąc swojego zaskoczenia. Sytuacja jednak nie rozwinęła się w najgorszym możliwym scenariuszu, tym, jakiego właściwie można było się spodziewać po Aidenie. Normalnie zapewne by spanikował, natychmiast się odsunął i nerwowo próbował załagodzić sytuację, ale... żadna z tych rzeczy się nie wydarzyła. Może była to zasługa wypitego alkoholu, a może innych okoliczności, ale Aiden dość prędko otrząsnął się z chwilowego szoku. Co prawda to Gabriel zainicjował także kolejny pocałunek, ale prawdopodobnie ku zaskoczeniu obojga, Craven nieśmiało się w niego włączył. W nim również wywołało to wiele emocji, które jeszcze bardziej przyćmiły umysł, nie pozwalając na żadne przemyślenia, które mogłyby tylko zaszkodzić. Dał się porwać chwili i zupełnie zapomniał o ładowarce, która bezwiednie wyślizgnęła mu się z ręki, kiedy zaczął szukać stabilniejszego oparcia.
Ostatecznie nie czuł się zbyt dobrze "wisząc" nad Gabrysiem, więc w pewnym momencie odsunął się, żeby wrócić na swoje poprzednie miejsce. Miał wrażenie, że zakręciło mu się wtedy w głowie jeszcze bardziej niż przedtem, ale nie zmniejszyło to jego zainteresowania blondynem. Zwrócił twarz w jego kierunku, nieświadomie przygryzając wargę i niby przypadkiem zahaczył o niego dłonią, w rzeczywistości chyba chcąc się upewnić, czy to wszystko dzieje się naprawdę. Serce biło mu tak mocno i szybko, że aż słyszał szum krwi w uszach, ale mimo to nie szukał sposobu na wyciszenie się. Wręcz przeciwnie, jeśli Gabriel go nie uprzedził, to tym razem on wyszedł z inicjatywą, w ciemności odnajdując jego usta.

@Gabriel Kendrick
Mów mi Zuza. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Szukam brak danych.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Eventy

Gabriel Kendrick
Awatar użytkownika
24
lat
173
cm
florysta i cukiernik po godzinach
Pracownicy Usług
Szczerze powiedziawszy, sam nie spodziewał się takiej reakcji po Aidenie. Nie wiedział, co go natchnęło do pocałowania go, a jeszcze bardziej zaskoczyła go odpowiedź blondyna na pocałunek. Od kilku tygodni Gabriel uświadomił sobie, że chyba jednak Aiden nie jest mu obojętny, ale do tej pory spychał tę myśl na bok. Nie chciał psuć ich dotychczasowej relacji, więc najłatwiejsze - w jego przekonaniu - było zapomnienie o tym. Bał się reakcji Cravena i tego, że przez to nie będą mogli się już więcej spotykać, bo będzie się czuł nim obrzydzony bądź z innej powodu nie chciał się z nim więcej widzieć. Nie od dzisiaj jednak wiadomo, że alkohol nie tylko rozwiązywał język, ale także dodawał odwagi, czego Gabryś chyba nie przemyślał, kiedy proponował im ostatnie drinki. A już na pewno nie spodziewał się takiego obrotu spraw, z czym nie krył się specjalnie, gdy Aiden sam wpiął się w jego usta.
Wymieniał z nim kolejne pocałunki, aż Aiden postanowił odsunąć się i położyć znowu na plecach. To pozwoliło mu na chwilę przerwy, chociaż raczej nie po to, aby wrócić po rozum do głowy... Spojrzał na niego rozbudzonym wzrokiem, wyszukując po jego twarzy wskazówek, co dalej. Nie trwało to długo, ale pozwoliło na nasycenie atmosfery i upewnienie się, że najwyraźniej nie miał nic przeciwko. Tym razem to więc Gabriel się nad nim nachylił, wznawiając wymianę pocałunków i stopniowo wzrastając ich intensywność. Kiedy i jemu zaczynało braknąć oddechu, przesunął się na jego szczękę, wzdłuż której zaczął składać kolejne pocałunki. Schodził coraz niżej, aż do szyi. Było mu cholernie gorąco i miał wrażenie, że zaraz serce wyskoczy mu z klatki piersiowej, ale jednocześnie tracił zmysły od zapachu i bliskości Aidena. Nie zwrócił nawet uwagi na to, kiedy mimowolnie przygryzł delikatną skórę w tym miejscu, zaraz w przepraszającym geście obdarowując ją kolejnym pocałunkiem. Zupełnie stracił zainteresowanie filmem, na którego obejrzenie sam przecież nalegał. Przerwał mu dopiero jeden z kotów, który nieoczekiwanie wskoczył na łóżko, niemalże przyprawiając Gabrysia o zawał serca, gdy zupełnie nie spodziewał się takiego ataku. :lol:

@Aiden Craven
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: cringe i gejozę.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Aiden Craven
Awatar użytkownika
25
lat
177
cm
sprzedawca w Locoskates
Pracownicy Usług
Pocałunki obudziły w nim nieznane mu dotąd uczucia, których początkowo zapewne nawet nie potrafił zdefiniować ani zrozumieć. Nigdy przedtem nie było mu dane poczuć czegoś takiego względem drugiej osoby, więc był lekko oszołomiony i chaotyczny, ale zdawało się im to nie przeszkadzać. Podobnie jak Gabriel, był tym na tyle zaoferowany, że również nie zauważył nadejścia kota.
Trudno powiedzieć, czy bardziej przestraszył się kota, czy reakcji Gabriela, ale jedno jest pewne - na pewno obaj stracili chwilowo ochotę na dalszą wymianę czułości. Cała ta sytuacja jednak rozbawiła Aidena, który namierzył kota wzrokiem, jednocześnie odsuwając się od przyjaciela. - Zawsze wiedzą, jak zrobić wielkie wejście - skomentował, wyciągając dłoń w stronę kotki, która od razu się nadstawiła do głaskania i zaczęła głośno mruczeć. Później, jakby nigdy nic, zaczęła zagniatać pościel łapkami, by ostatecznie zwinąć się w bochenek i spod zmrużonych oczu spoglądać na obu chłopaków. - Ewidentnie kładzie nas spać - stwierdził, ani myśląc o przegonieniu kotki, nawet jeśli wybrała sobie wyjątkowo mało dogodny czas. Aiden wciąż był mocno pobudzony, ale nie miał większego problemu z ponownym wyciszeniem się. Chyba oboje zdążyli stracić rachubę w filmie, więc Craven zdecydował się go po prostu zastopować i zamknąć laptopa. Senność, spowodowana głównie alkoholem, dość szybko zaczęła go sięgać, co było chyba po nim widać już na pierwszy rzut oka. Nie próbował rozmawiać o tym, co właśnie zaszło, ale też nie unikał Gabriela - nim ostatecznie ułożyli się do spania, posłał mu jeszcze uśmiech czy powiedział coś kompletnie nieistotnego. Kiedy położyli się spać, po miłym "dobranoc" obrócił się do niego plecami... ale długo nie wytrzymał w tej pozycji i nieco później, dość ostrożnie objął Gabriela, dopiero wtedy znajdując spokój, który pozwolił mu głęboko zasnąć.

@Gabriel Kendrick
Mów mi Zuza. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Szukam brak danych.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Eventy

Gabriel Kendrick
Awatar użytkownika
24
lat
173
cm
florysta i cukiernik po godzinach
Pracownicy Usług
Przygryzł lekko dolną wargę, starając się zapanować nad emocjami, które w przeciągu ostatnich kilku minut mocno wywindowały w górę. Wreszcie położył się znowu obok Aidena i odchrząknął cicho, zanim w ogóle się odezwał, chcąc wrócić do swojego naturalnego głosu. - Już zdążyłem o nich zapomnieć - powiedział, starając się chociaż na razie odpuścić w niepamięć ostatnie wydarzenia. Uśmiechnął się, kiedy zobaczył, jak kot układa się z nimi do spania, mrucząc głośno, co miało wyjątkowo kojące i uspokajające działanie. Nic więc dziwnego, że nie miał nic przeciwko wyłączeniu filmu, z którego teraz i tak niewiele pamiętał. Gdy Aiden odwrócił się do niego plecami, dłuższą chwilę wahał się, czy może go w takiej sytuacji objąć... Ostatecznie powstrzymał się przed tym i przewrócił się na drugi bok.
W nocy miał spore problemy z zaśnięciem, aż wreszcie z rana wstał dość wcześnie, bo i tak nie mógł już spać. Przez cały czas męczyły go myśli o tym wszystkim, co zaszło między nimi podczas oglądania filmu. Z tego wszystkiego Aiden nawet nie zdążył podłączyć tego cholernego telefonu, co też Gabryś zrobił, wstając z łóżka. Postanowił zwalczyć tę gonitwę myśli tak jak zawsze - przygotowując jakieś jedzenie. Jako że nie odnajdywał się w tej kuchni jeszcze tak dobrze, postawił na coś prostego, żeby nie obudzić Cravena rozbijaniem się po szafkach w poszukiwaniu jakichś prostych produktów czy przedmiotów. Nie wiedział zresztą, kiedy tamten wstanie, więc usmażył dla nich kilka naleśników, które zjadliwe były również na zimno. Miał w tym zresztą dwie pomocnice, chociaż nie zabierał się za ich karmienie, o co ewidentnie im chodziło. Na szczęście nie był aż tak głupi, żeby z tego powodu dać im mleko do picia, a jedynie wymienił wodę w miseczkach na świeżą, nie umiejąc zidentyfikować miejsca, gdzie znajdowała się ich karma ani tym bardziej jej ilości.

@Aiden Craven
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: cringe i gejozę.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Aiden Craven
Awatar użytkownika
25
lat
177
cm
sprzedawca w Locoskates
Pracownicy Usług
Aidena natomiast kompletnie odcięło. Gdy już przytulił się do Gabriela, nie potrafił się dłużej bronić przed sennością, która była tak duża, że nawet nie dopuszczała do głosu natłoku myśli, z jakimi niewątpliwie miał się zmierzyć rano. Póki co całkowicie się wyłączył.
Ocknął się dopiero, gdy Gabriel wyszedł z sypialni. Może nawet by to zignorował i poszedł spać dalej, gdyby nie to, że nagle poczuł się strasznie źle, a w kolejnej sekundzie zaczęły do niego docierać wydarzenia minionego wieczora. To szybko doprowadziło go do stanu, w którym zaczął mieć ochotę udawać martwego. Problem w tym, że raczej nie sprawiłoby to, że Gabriel w końcu poszedłby do domu. Konfrontacja wydawała się więc nieunikniona.
Nie chciał tego odwlekać, a jednocześnie nie był w stanie wykonać żadnego ruchu. Budząca się świadomość dosłownie go zgniotła, a okropny ból głowy i suchość w ustach tylko pogarszały złe samopoczucie. Ostatecznie do wstania zmusiło go wrażenie, że chyba zwymiotuje, jeśli zaraz czegoś nie zrobi. Nie był tylko pewien, czy to kwestia kaca, czy jednak ogromnego stresu, jaki nagle na niego spadł.
Wyjrzał w końcu z sypialni i niemal bezgłośnie przeszedł do kuchni, w której Gabriel smażył naleśniki. Ten widok wywołał jeszcze większy ucisk w żołądku, co chyba dało się zauważyć nawet po jego twarzy.
- Cześć - odezwał się jako pierwszy, kompletnie zmienionym tonem. Unikał też kontaktu wzrokowego, czując się wyraźnie niezręcznie w obecności Gabriela, co mocno rzucało się w oczy w porównaniu z wczoraj. - Żartowałem wczoraj z tym śniadaniem... - powiedział cokolwiek, byle tylko nie tkwić w krępującej ciszy. Nie wiedział jak poruszyć wiadomy temat i nie chciał by Gabriel poczuł się winny, bo w gruncie rzeczy to nie on był tutaj problemem.

@Gabriel Kendrick
Mów mi Zuza. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Szukam brak danych.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Eventy

Gabriel Kendrick
Awatar użytkownika
24
lat
173
cm
florysta i cukiernik po godzinach
Pracownicy Usług
Przez to, że Gabryś sobie robił trochę słabsze drinki, to nie odczuwał z rana aż tak całego wypitego alkoholu. Pijąc dużo wody w trakcie przygotowań śniadania, powoli zwalczał ból głowy, a wraz z tym uświadamiał sobie, że prawdopodobnie żaden z nich niczego nie zje... Mógł przynajmniej na trochę odciąć się od myśli, aż zanadto skupiając się na wylewaniu ciasta na patelnię i przewracaniu usmażonych naleśników. Do tego stopnia, że nie zauważył Aidena dopóki się nie odezwał do niego. W przeciwieństwie do niego, Gabriel na pierwszy rzut oka zachowywał się, jakby do niczego nie doszło - albo tego nie pamiętał. Był więc dość swobodny jak na to, że zupełnie nie odnajdywał się w tej kuchni.
- Daj spokój, to tylko chwila - odpowiedział, naprawdę nie mając mu tego za złe. - Ale nigdy nie poczułem się tak kochany jak przez wasze koty, więc zgaduję, że są głodne - zauważył, gdy Zira po raz kolejny zaczęła mu się plątać między nogami, ocierając się o nie, ale i próbując momentami przygryźć go w kostkę...
Za chwilę postawił na stole talerz z naleśnikami i wszystko, co udało mu się znaleźć i co nadawałoby się jako środek do nich. Ciężko było teraz o jakieś świeże owoce i na pewno nie zamierzał jeszcze iść z rana do sklepu, więc musiał posłużyć się tym, co było. Dał przy tym Aidenowi okazję do znalezienia kolejnej wymówki, żeby nie podjąć ciężkiej rozmowy na temat tego, co się stało wczorajszej nocy.

@Aiden Craven
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: cringe i gejozę.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Aiden Craven
Awatar użytkownika
25
lat
177
cm
sprzedawca w Locoskates
Pracownicy Usług
- Jak zawsze. Aż dziwne, że nie ukradły jeszcze żadnego naleśnika - powiedział, jednocześnie podchodząc do szafki, w której była kocia karma. Postawił obie miseczki na blacie, a potem otworzył puszkę i ledwo powstrzymał odruch wymiotny, gdy do jego nozdrzy dotarł zapach kociego jedzenia. Normalnie nie robił na nim wrażenia, ale dziś nawet pięknie pachnące naleśniki budziły w nim wstręt, a co dopiero jakaś mielonka z mięsa... - Przepraszam, nie czuję się najlepiej - bąknął pod nosem, z obrzydzeniem nakładając jedzenie do misek, by czym prędzej postawić je na ziemi i odsunąć się od źródła smrodu.
- Nie obrazisz się, jeśli zjem później? - Zapytał, nawet nie próbując zrobić podejścia do naleśników teraz, bo na pewno skończyłoby się to tragicznie. Mimo to usiadł przy stole ze szklanką wody, której mógłby wypić chyba całe hektolitry. - A ty jak się czujesz? - Zwrócił się do Gabriela, dopiero teraz zdobywając odwagę na to, żeby podnieść na niego wzrok i utrzymać go na jego twarzy przez dłuższą chwilę. W jego głowie mimowolnie pojawiły się przebłyski z wczorajszego wieczora, w reakcji na co napił się wody, robiąc wszystko, żeby się idiotycznie nie zawstydzić.

@Gabriel Kendrick
Mów mi Zuza. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Szukam brak danych.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Eventy

Gabriel Kendrick
Awatar użytkownika
24
lat
173
cm
florysta i cukiernik po godzinach
Pracownicy Usług
- Dzielnie stałem na straży - odpowiedział, obserwując jak Aiden wyciąga karmę, co jeszcze bardziej pobudziło kotki, które teraz kleiły się do blondyna, zupełnie zapomniawszy o Gabrielu. Kręciły mu się pod nogami, aż był pod wrażeniem, że potrafił tak manewrować bez nadepnięcia na którąś. Gdy tylko otworzył jedzenie i zaczął ją nakładać, zaczęły się drzeć ponaglająco. Nie wpłynęło to raczej pozytywnie na ich samopoczucie i kaca... - Mnie nie masz za co przepraszać - nie widział ani jednego powodu, przez który Aiden by miał go za coś przepraszać. W końcu był u siebie i to Gabryś był w gościach, za co chciał się w pewien sposób odwdzięczyć.
- Śmiertelnie się obrażę - mimo słabego samopoczucia nie tracił na humorze, a przynajmniej takie wrażenie starał się zgrywać. Sam zresztą nie miał zbyt dużej ochoty na jedzenie, więc póki co poszedł w ślady Aidena ze szklanką wody. - Jakby mnie przejechał walec. Osiem razy - odparł. Szczególnie dokuczała mu głowa, ale i tak zdawał się być w lepszym stanie od blondyna. Było mu go szkoda, że się tak męczył, bo jakby nie patrzeć, była to tylko i wyłącznie jego sprawka...

@Aiden Craven
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: cringe i gejozę.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Aiden Craven
Awatar użytkownika
25
lat
177
cm
sprzedawca w Locoskates
Pracownicy Usług
- Chyba jednak mam... - Wtrącił cicho, nie mając na myśli tylko jego reakcji na kocie jedzenie, która była po prostu mało elegancka. Te słowa zdecydowanie miały drugie dno, nawet jeśli nie można było powiedzieć, że ktokolwiek tu zawinił. W gruncie rzeczy nie zrobili niczego złego, ale Aiden i tak czuł się bardzo nieswojo z wczorajszymi wydarzeniami. Chociaż Gabriel starał się żartować i utrzymać luźną atmosferę, to Craven nie potrafił się zdobyć na to, żeby udawać, że wszystko gra. Uśmiechnął się więc w nieco wymuszony sposób i przez dłuższą chwilę bez celu obracał szklankę w dłoniach. - Ten ostatni drink był jednak złym pomysłem - skwitował ich samopoczucie, będąc przekonanym, że właśnie on był tym gwoździem do trumny. - Nie wiem co wczoraj we mnie wstąpiło - powiedział, jeszcze przez chwilę lustrując wzrokiem twarz Gabriela, nim opuścił go na blat stołu. Nie był pewien, czy tymi słowami dostatecznie jasno nakierował go na temat pocałunku, ale nie miał pomysłu jak zrobić to inaczej. Pomijając już fakt, że w ogóle raczej nie miał ochoty o tym rozmawiać, ale wiedział, że nie może tak tego zostawić bez żadnego komentarza. - Nie zrozum mnie źle, ale chyba potrzebuję teraz trochę czasu dla siebie - dodał, mówiąc o tym z wyczuwalnym w głosie trudem. Jakby nie patrzeć wyganiał go, choć jednocześnie nie chciał tego robić. Wciąż uważał go za swojego przyjaciela i - jak przynajmniej mu się wydawało - miniony wieczór nie zmienił niczego w ich relacji, a takie zachowanie jednak temu przeczyło. Aiden miał jednak tak duży mętlik w głowie, że potrzebował samotności, żeby się z tym uporać i lepiej zrozumieć swoje uczucia.

@Gabriel Kendrick
Mów mi Zuza. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Szukam brak danych.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: brak.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Eventy

Gabriel Kendrick
Awatar użytkownika
24
lat
173
cm
florysta i cukiernik po godzinach
Pracownicy Usług
- Dopóki żadnego nie poskładało, żeby rzygać całą noc, to nie było tak źle - już nieraz schlał się gorzej niż wczoraj, przesiadując potem cały wieczór nad kiblem... Dzisiaj oboje tego uniknęli, chociaż Gabryś po części zrozumiał, o co chodziło Aidenowi z tym złym pomysłem. Sam niczego nie żałował, włączając w to pocałunek, nawet jeśli teraz świadomie do tego nie nawiązywał w jakikolwiek sposób. Robił to właśnie z tego powodu, żeby jeszcze bardziej nie spłoszyć Cravena - nie miał być jedyną osobą, którą pocałował pod wpływem, więc równie dobrze mógł do tego nigdy nie wracać i udawać, że nic takiego nie miało miejsca. Wszystko zależało od niego i niezależnie od decyzji, zamierzał się do tego dostosować. - Jakby nie patrzeć, to ja zacząłem... - odpowiedział tak, by pasowało to zarówno do pocałunku, jak i pomysłu z alkoholem. Nie chciał niczego narzucać, bo po prostu nie wiedział, na jakim gruncie stoi.
Dlatego też zrozumiał, gdy Aiden w mało delikatny sposób zasugerował mu wyjście. Zupełnie się tym nie zraził, a przynajmniej tego po sobie nie pokazał w widoczny sposób. - Jasne, pewnie. Właściwie to ja się trochę zasiedziałem, bo za godzinę mam pracę, a muszę jeszcze wrócić do siebie... - stwierdził szybko. Tak naprawdę do pracy miał więcej czasu, ale nie chciał potęgować widocznych już wyrzutów sumienia Aidena. Dlatego też w niedługim czasie opuścił jego mieszkanie, powtarzając mu jeszcze przed wyjściem, żeby nie zapomniał zjeść śniadania, kiedy się już lepiej poczuje oraz żeby koniecznie dał znać, czy tort spodobał się jego mamie.
Zetknięcie ze świeżym, chłodnym powietrzem wcale nie pomogło mu ochłonąć po ostatnich wydarzeniach. Na szczęście miał jeszcze wiele czasu przed sobą na to, żeby to wszystko dobrze przemyśleć i odżałować swoje grzechy...

/zt x2
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: cringe i gejozę.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Odpowiedz