Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
- Nie, nie, chciałaś równouprawnienia, to zasuwaj do roboty, a ja posiedzę sobie w domu z futrzakami - zaprotestował, oczywiście się z nią drażniąc, bo niewiele, jeśli cokolwiek zmieniło się w kwestii jego poglądów. Na szczęście nigdy nie były skrajnie konserwatywne, więc może dlatego dogadywali się mimo różnic i dlatego potrafił zaakceptować niektóre z jej wyborów.
Kiedy wspomniała o jego trenerze, zmarszczył brwi, wyraźnie zaskoczony takim stwierdzeniem.
- Nie... Raczej go nie interesuje moje życie prywatne - powiedział, zaciągając się po raz kolejny. - Przynajmniej dopóki realizuję jego plan - uściślił, nie wątpiąc, że trener byłby zły, gdyby przez beztroskę Tonego coś nie poszło po ich myśli. - Wie, że moje życie to wieczne góry i doliny - dodał, dając jej do zrozumienia, że to nie pierwszy raz. Trener był właściwie jedną z pierwszych osób, która dowiedziała się o problemach Tonego z prawem i o jego chorobie. Mimo to postanowił dać mu szansę, a Tony był mu za to bardzo wdzięczny i starał się go nie zawieść, ale przy tym cały czas był tym samym Tonym, który od czasu do czasu nawala i traci kontakt z rzeczywistością.

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
- Czyli jednak wracamy do prania brudnych gaci - przypomniała ich rozmowę na podobny temat, ale dobrych kilka miesięcy temu. Od wakacji zdążyło się już tyle wydarzyć, że miała wrażenie, że to wszystko to był tylko sen. Aktualny rok mogła chyba śmiało nazwać już jednym z najgorszych, patrząc na to, że ciągle spotykały ją różne nieprzyjemności... Z drugiej strony, zeszły rok też nie zapowiadał się za dobrze, a ostatecznie chyba niczego lepszego nie mogła sobie wymarzyć. Mimo że wciąż nie udało jej się doprowadzić do równouprawnienia w ich związku...
- Wiesz, o co mi chodzi - wtrąciła się, gdy zarzucil, że chodziło o jego życie prywatne. Problem siedział trochę głębiej, a w zasadzie to w niej. - Nie wmówisz mi, że ostatnio to nie ma samych doliny. Przeciągam Cię na złą stronę mocy - wyjaśniła, odpuszczając już sobie wspominanie o tym, że ciągłe problemy wjeżdżały im obojgu na psychikę, a to znacząco wpływało na jego wydajność na treningach. Nawet alkohol, do którego go tylko czasami namawiała, wpływał na jego zdrowie, nie mówiąc już o papierosach (których chyba była nieświadoma wciąż) lub ziele. Pewne było to, że ten wyjazd też miał się na nim odbić, a jakby nie patrzeć, znowu to było z jej winy... - Niedługo będziesz dostawał zadyszki, nosząc zakupy z auta do domu - dodała, trochę zmieniając temat, bo pewnie znowu zamierzał temu zaprzeczać, bo nigdy nie była problemem. Rzekomo.

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
- To możemy jeszcze negocjować. W końcu muszę mieć jakieś zajęcie - powiedział, nawet na chwilę nie spuszczając z niej wzroku i nie przerywając głaskania. Prawda była taka, że nigdy nie pozwoliłby na to, żeby została jego służącą i niewolnicą, więc w ogóle nie musiała się tego obawiać.
- To nie twoja wina - przypomniał jej, nie uważając, by którakolwiek z ostatnich sytuacji była wywołana przez jej zachowanie czy decyzje. Zwłaszcza ta wczorajsza, która wytrąciła go z równowagi bardziej niż niechciana ciąża i aborcja. - Ale fakt. Ostatnio nie jest najlepiej - przyznał, nie zamierzając jej okłamywać i zapierać się, że wszystko jest w porządku, podczas gdy wcale tak nie było. - Po burzy zawsze przychodzi słońce, nie? - Mruknął bez przekonania, bo nie lubił tego stwierdzenia, mimo iż wielokrotnie sprawdzało się w jego przypadku. Całe jego życie było taką sinusoidą, więc w pewnym sensie już do tego przywykł, a gdy dodatkowo był przyćpany lekami, nie robiło to już na nim najmniejszego wrażenia. - A i tak będę miał lepszą kondycję niż ty - odgryzł się jej, w ogóle nie dopuszczając takiej możliwości, że mogłoby mu się pogorszyć do tego stopnia. Papierosy rzucił równie szybko, co do nich wrócił, a okazjonalne palenie zioła czy picie alkoholu na pewno nie miało mu na tyle zaszkodzić. Jakby nie patrzeć, latami budował swoją formę i byle co nie mogło jej ot tak położyć.

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
- Lepiej byś się za sprzątanie wziął, bo potem mam suche dłonie. A Tobie już nic nie zaszkodzi - stwierdziła. - Śmieci też się nie będą same wyrzucać. Nie ma nic za darmo, jeśli mam na Ciebie zarabiać - dodała, gotowa wymieniać kolejne obowiązki domowe, które z dużą chęcią by oddała Tonemu... Zawsze lubiła mu gotować, nawet jeśli nie zawsze jej to wychodziło - na szczęście chyba raczej nie narzekał, więc się jeszcze nie zniechęciła.
- Wcale - mruknęła z przekąsem, nie zgadzając się z nim. Gdyby nie ona, nie znalazłby się w żadnej z tych sytuacji, co dodatkowo obciążało jej psychikę, dając poczucie, że sprowadzała na niego wyłącznie kłopoty. - Ostatnio coraz bardziej w to wątpię - przyznała ciszej, bardziej do siebie. Liczyła, że po tym wyjeździe wszystko będzie już w porządku i po staremu, tymczasem los znowu miał inne plany wobec niej. Miała wrażenie, że to nie koty, a ona przynosiła pecha, bo cały czas przydarzało jej się coś nieprzyjemnego.
- Ta, to ciekawe ile byś zrobił karmelowych latte na owsianym w godzinę - burknęła, jak zwykle obrażona o to, że wypominał jej gorszą kondycję. Choć już jej się polepszyło, to dalej nie sposób było porównywać ich dwoje, więc szukała innych umiejętności, w których miała szansę być lepsza. A nie było ich wiele. - Powinieneś mnie kiedyś boksu nauczyć. Tylko tak, żebym paznokci nie połamała, bo za dużo za nie płacę - wpadła na pomysł, który w jej ustach brzmiał chyba wyjątkowo abstrakcyjnie. Nigdy nie popierała tego, co Tony robił, ale nie zabraniała mu tego, wiedząc, jak to dla niego ważne. Jednocześnie dla niej ważne było wspólne spędzanie czasu, co często wiązało się z różnymi kompromisami tak, aby obie strony były zadowolone. Ale równie dobrze mogła bredzić pod wpływem zioła. :lol:

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
- Widzę, że zaczynasz się rozkręcać - powiedział, sceptycznie podchodząc do wydłużającej się listy obowiązków. Dopóki mieszkali osobno, w zasadzie i tak musiał to wszystko robić u siebie, ale jak większość ludzi, nie przepadał za tym.
- Może też powinnaś sobie łykać takie tabletki, od razu zmieniłoby ci się myślenie - odparł, nie kryjąc lekkiego rozgoryczenia, bo chociaż ratowały mu one dupę, to jednak wolał ten czas, kiedy ich nie brał. Nie lubił tego uczucia otępienia, ale tym razem próbował je zaakceptować, w imię zmian i starań o wspólną, spokojną przyszłość.
- Tak się nie da. Albo sport, albo paznokcie - powiedział, przenosząc wzrok na jej dłonie. - Może gdybyś skróciła je chociaż o połowę... - dodał, znowu się zaciągając. - Ale chętnie bym ci pokazał jak się bije. Wtedy już w ogóle żadna laska nie odważyłaby się na mnie spojrzeć - zażartował, przypominając sobie, jak wczoraj potraktowała jakąś typiarę w klubie. A to niby on się zachowywał jak pitbull...
Pogodził się już z tym, że Holly nie chciała uczestniczyć w tej części jego życia, ale gdy sama zaproponowała, że mogłaby spróbować, był chętny jej pokazać choć ułamek swojej treningowej codzienności. Gdyby tylko się przekonała do wysiłku fizycznego, to może mogłaby to nawet polubić, bo przecież niekoniecznie musiało to oznaczać robienie komuś krzywdy...

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
- Wystarczy, że Ci gotuję. Wiesz, ile mnie to kosztuje, żeby wymyślać Ci codziennie obiady? - Zwróciła jego uwagę na największy problem bycia dorosłym: konieczność wymyślania posiłków. Na całe szczęście Tony nie był wybredny, a ona i tak za wiele nie jadła, więc chociaż tyle miała łatwiej. Mimo że jej nawyki żywieniowe były mocno ubogie, to przynajmniej dbała o pewną różnorodność w diecie Tonego.
- Ta... - burknęła, gdy zmienił temat na coś, co od dłuższego czasu chodziło jej po głowie. Nigdy tego na głos nie powiedziała, ale coraz częściej przyłapywała się na tym, że nie radziła sobie z tym wszystkim. Szczególnie od czasu ciąży wszystko było już równią pochyłą...
- Nie ma mowy. Żebym miała dłonie jak dziecko? Kto by Cię potem po plecach drapał? - Pokiwała głową, być może przykładając trochę zbyt dużą wagę do swojego wyglądu. Ale przecież pośrednio on też korzystał z zadbanych dłoni... :lol:
- Dobrze, że mówisz - mruknęła, gdy przypomniał jej o siksie z klubu. Niczego nie tłumacząc, wstała i wyszła z balkonu, zapominając nawet o ewentualnym czujniku dymu w pokoju. Szybko jednak do niego wróciła z czymś małym w ręce, od razu siadając mu okrakiem na kolanach, przodem do niego. Jak się okazało, przyniosła ze sobą jedną ze swoich pomadek, zupełnie przypadkiem tą o największej trwałości. :lol: Wkładając skręta między usta, otworzyła pomadkę i nie zamierzając słuchać jego sprzeciwów, napisała mu na czole swoje imię czerwonym kolorem. Na koniec jeszcze zwieńczyła to całusem w czoło, żeby zostawić po sobie dodatkowy ślad. - No, od razu lepiej - stwierdziła, odsunąwszy się od niego kawałek. Wtedy też spuściła lekko wzrok na rozpiętą koszulę, co sprowokowało ją do kontynuowania tego dzieła... Przekładając pomadkę do jednej dłoni, rozsunęła materiał na jego klacie i za chwilę dodała kolejny napis na wytatuowanej skórze. Czerwień z łatwością odbijała się na tle tatuaży, tak gdyby którejś najpierw spojrzenie zawisło trochę niżej, czemu też się nie mogła dziwić. - Teraz mogę Cię w spokoju wypuszczać na miasto - zakręciła pomadkę i wypuściła kłąb dymu z płuc, schodząc z jego kolan.

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
- Sama sobie utrudniasz. Ja jestem prostym człowiekiem. Jakbyś mi nie gotowała, to prawie codziennie jadłbym to samo... - oczywiście doceniał jej starania i był bardzo zadowolony z większości jej pomysłów, ale gdyby któregoś dnia ograniczyłaby się do jednej czy dwóch potraw, to też nie miałby jej tego za złe. Wbrew temu, jakie ilości jedzenia pochłaniał, nie robił tego dla przyjemności. Jedzenie miało mu przede wszystkim dostarczać energii, której potrzebował więcej niż przeciętny człowiek, bo bez tego byłby wyschniętym wiórkiem. :lol:
- Dlatego wcale nie będę cię namawiał - powiedział, też bardzo lubiąc jej długie paznokcie, właśnie z tego powodu, o jakim wspomniała.
Zmarszczył lekko brwi, gdy nagle zerwała się z miejsca, ale nawet nie miał siły się nad tym zastanawiać. Gdyby przez chwilę siedział cicho, nic nie robiąc, na pewno by zasnął, bo już teraz wszystko odbierał w zwolnionym tempie.
- Co ty... - nie dokończył, bo i tak zdawała się go nie słuchać. Gdyby chciał, przerwałby jej to bez problemu, ale chwilowo był na tyle pokojowo nastawiony, że pozwalał jej robić ze sobą to, na co tylko miała ochotę. W sumie nie miał pojęcia, co napisała mu na czole, ale ślad ust już jednoznacznie wskazywał na podkreślenie swojej własności. - Może się nie znam, ale wydaje mi się, że tak będę przyciągał jeszcze więcej spojrzeń. Chyba nawet więcej niż te panie w witrynach... - powiedział, tylko delikatnie jej sugerując, że poczuł się jak jej dziwka. :lol2: Brakowało tylko śladu szminki na kołnierzyku i zmierzwionych włosów, żeby całym sobą krzyczał, że jest guilty.


@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
- I potem miał niedobory wszystkiego poza kurczakiem i brokułami - daleko jej było do dietetyka, nie posiadała żadnej wiedzy na ten temat, ale jednak zdawała sobie sprawę z tego, jak ważna była różnorodność. Już pomijając fakt, że Tonemu i tak raczej nie groziły niedobory czegokolwiek.
- Po prostu się obawiasz, że uczeń przerósłby mistrza - jakby nie patrzeć, użycie paznokci takich, jakie miała Holly, też można było zaliczyć do całkiem funkcjonalnej broni. Jednocześnie z dużym prawdopodobieństwem Holly też miałaby przy tym ucierpieć, ale przynajmniej bez strachu, że ją jakaś laska uprzedzi. Już raz wystarczyło...
- No, nie znasz się - pokiwała głową, najwyraźniej naprawdę zadowolona ze swojego dzieła. Dopiero po jakimś ułamku sekundy doszło do niej znaczenie drugiej części jego wypowiedzi. Posłała mu wtedy mrożące krew w żyłach spojrzenie, łapiąc za brodę w grożącym geście. - Czyli, dupku, zwróciłeś na nie uwagę - warknęła, nie spuszczając z niego morderczego wzroku. Bywała naprawdę zazdrosna i chociaż na ogół wyglądało to tak jak teraz, gdy wygrażała mu się, co brzmiało totalnie irracjonalnie, tak jej obawy nie były też zupełnie bezpodstawne. Jednak ten prawdziwy lęk przed opuszczeniem tłumiła znacznie głębiej w sobie, nawet jeśli w zasadzie ten problem jej już nie dotyczył. Siedziało jej to w głowie od lat i nie umiała się tego wyzbyć, choć całkiem nieźle radziła już sobie z ukrywaniem tego, dzięki być może Tony nie miał okazji zauważyć prawdziwego problemu. A tych przecież jej nie brakowało.

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
- Bardziej jakiejś przemocy domowej... - powiedział, oczywiście sobie żartując, choć niewątpliwie taki dobrze wyprowadzony cios mógłby mu bardziej zaszkodzić niż wychowawczy plaskacz, jakiego czasami zdarzało mu się zdobyć.
Nim zdążył cokolwiek zrobić, przejaw przemocy dosięgnął go szybciej, niż ktokolwiek by przypuszczał. Złapany za brodę, wbił wzrok w Holly, przez dłuższą chwilę wyglądając na zupełnie zbitego z tropu, bo w końcu niczego złego nie zrobił ani nie powiedział.
- Jezu, Holly, po co te nerwy - powiedział, silniejszym ruchem oswobadzając swoją twarz. W zamian przyciągnął Holly do siebie, tak, żeby znowu usiadła mu na kolanach, bo wcale nie miał jej tego wybuchu za złe. - Przecież wiesz, że nie patrzyłem. Nie przy tobie. Ani w ogóle nie teraz - powiedział, delikatnie jej przypominając, że kiedyś spędził w Amsterdamie parę miesięcy jako singiel i to właśnie wtedy nagrzeszył więcej niż przez całe dotychczasowe życie. Chyba jakimś cudem nie został po tym z pamiątką w postaci jakiejś choroby wenerycznej... - Nie wiem jak w ogóle możesz wątpić w to, że nie widzę świata poza tobą - powiedział, wtulając się w nią.

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
- Przecież wiesz, że się brzydzę przemocą... Przynajmniej wobec obcych - dodała, spoglądając na niego. Holly bywała nerwowa, więc może przy odpowiednim wspomaganiu mogłoby się to przerodzić w coś poważniejszego niż gryzienie go po rękach. :lol:
Sam zresztą za chwilę na własnej skórze przekonał się o jej nerwowości, nawet jeśli podsycanej wieloma różnymi czynnikami. Kiedy zaczął jej to wypominać, przewróciła oczami, ale dała się przyciągnąć z powrotem do jego kolana, choć ciągle z niezadowoloną miną. - A skąd bym miała wiedzieć, co robiłeś przed chwilą, jak wyszedłeś. Może te kwiaty to przez wyrzuty sumienia - burknęła z założonymi na piersi rękami, dając mu kolejny przejaw typowego kobiecego wymyślania i dopowiadania sobie scenariuszy. Szczególnie po wczorajszym wieczorze nie powinna go o nic winić, choć co prawda niewiele z tego pamiętała. Może po ułożeniu jej do spania wyszedł na miasto, skoro godzina nie była jeszcze tak późna... - Najwyraźniej tego nie widzę - dodała wciąż obrażonym tonem. Równie dobrze mógł ją teraz wyśmiać, bo chyba nigdy nie brakowało jej miłości z jego strony, więc ewidentnie teraz ściemniała. Trochę gorzej było z jej strony, ale i tak w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy zrobiła radykalny - jak na nią - postęp. Z drugiej strony Holly nigdy nikomu nie dawała żadnych powodów do zazdrości, a już zupełnie, gdy była zakochana po uszy w Tonym, nie brała żadnej innej możliwości pod uwagę.

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Odpowiedz