Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
Decyzja o wyjeździe zapadła spontanicznie, mimo iż omawiali ten pomysł znacznie wcześniej. Od tamtego czasu Tony obserwował ceny biletów i kiedy nadarzyła się okazja, bez chwili wahania ją wykorzystał i postawił Holly przed faktem dokonanym, mówiąc, że za parę dni lecą do Amsterdamu.
Wybór miasta nie był przypadkowy - było to Tonemu miejsce dobrze znane, bo swego czasu spędził tam parę długich tygodni. Dziś wolał do tego nie wracać, ale może wyjazd z Holly miał mu odczarować to miasto, które samo w sobie wciąż było równie atrakcyjne co lata temu. Jeśli chcieli się rozerwać i zapomnieć o ostatnich wydarzeniach, to nie mogli trafić lepiej...
Mimo wszystko Tony nie miał w planach całonocnej imprezy. Ten pomysł zrodził się zupełnie przypadkowo, gdy podczas wieczornego pobytu w ogródku jednej z restauracji, zostali zaczepieni przez jakichś młodych ludzi. Zaczęło się niewinnie, bo od skomplementowania włosów Holly przez jedną z dziewczyn, ale że towarzystwo miało lekko wypite, to wymiana zdań się nieco przeciągnęła i tak od słowa do słowa, Tony i Holly zostali zachęceni do pójścia na imprezę w klubie Paradiso.
- Chcesz iść? - Zwrócił się do Holly, od niej chcąc uzależnić tę decyzję. Jego nigdy nie trzeba było długo namawiać, nawet jeśli początkowo nic takiego nie chodziło mu po głowie, ale nie był pewien w jakim ona była dziś nastroju.

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
Choć ich zeszłoroczne wakacje mocno nadwyrężyły ich portfel (a przede wszystkim Tonego), to tym razem nie miała większych wątpliwości przed pomysłem krótkiego wyjazdu. Co prawda pod uwagę brała bardziej... bliskie okolicy, a przynajmniej pozostanie w kraju, ale kiedy Tony zaproponował (a właściwie zdecydował) wyjazd za granicę w okazjonalnej cenie, nie dąsała się tak, jakby normalnie to robiła. Czuła, że oboje potrzebują tego bardziej niż kiedykolwiek. Sama wciąż nie do końca wróciła do normalności, choć zdawała się zgrywać takie pozory. Znacznie częściej była jednak nieobecna duchem i trochę bardziej wycofana niż na co dzień.
Wystarczył jednak jeden komplement od zupełnie obcej dziewczyny, aby na twarzy Holly powrócił uśmiech, tak szczery jak jeszcze przed paroma miesiącami. W ogóle jakoś trochę się rozpromieniła w trakcie tego wyjazdu, mogąc na trochę oderwać się od najbliższej przeszłości i zapomnieć o ostatnich wydarzeniach. Zaproponowana impreza w klubie, o którym wcześniej nigdy nie słyszała, nie brzmiała więc jak zupełnie poroniony (znowu zły dobór słów :lol2: ) pomysł, tym bardziej że Tony nie wydawał się zniechęcony od razu. Właściwie i tak nie mieli sprecyzowanych planów na wieczór, więc nic nie stało na przeszkodzie. - Pewnie, czemu nie - zgodziła się. Pewnie i tak zdążyła już wypić jakiegoś drinka, więc równie dobrze mogli się zebrać od razu z nowopoznanymi ludźmi.

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
Uzyskawszy twierdzącą odpowiedź, spojrzał tylko wymownie na nieznajomych, którzy zdawali się być zachwyceni takim obrotem spraw. Tony co prawda nie spodziewał się, by mieli cały wieczór spędzić w swoim gronie, ale nie miał nic przeciw temu, żeby towarzyszyć im przynajmniej z początku. Zresztą ciężko było się oprzeć ich otwartości - nawet w drodze do klubu co chwilę zagadywali Tonego i Holly, wypytując o Eastbourne, tatuaże i tego typu rzeczy, o których rozmowa zwykle dobrze się kleiła.
Niewiele później dotarli do budynku, który z zewnątrz wyglądał jak... kościół. Tony aż wyjrzał zza swoich przyciemnianych okularów, żeby upewnić się, że dobrze widzi, ale szyldy niewątpliwie wskazywały na to, że znaleźli się u celu. Ze środka zresztą dochodziła głośna muzyka, w której się zanurzyli tuż po przekroczeniu progu. Wnętrze budynku prezentowało się jeszcze okazalej, ze swoimi balkonami, kolumnami i kolorowymi witrażami w oknach.
- Myślałaś kiedykolwiek, że będziesz imprezować w kościele? - Zwrócił się do Holly, której blisko się trzymał, jak zwykle w takich miejscach lubiąc mieć wszystko pod kontrolą. Nie potrafił wyluzować, w takich warunkach zawsze był jeszcze bardziej zaborczy niż normalnie, ale może trochę więcej alkoholu miało to zmienić... Póki co to jedno czy dwa piwa wypite przedtem nie wpływały za specjalnie na jego zachowanie. Nie rozglądał się jednak specjalnie za barem, bo co innego zwróciło jego uwagę bardziej. Będąc w środku wręcz nie dało się zignorować wszechobecnego zapachu zioła.

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
Trochę ucieszyło ją to, że nieznajomi niejako "zaopiekowali" się nimi. Niby wiedziała, że Tony był już w tym mieście i na pewno znał je lepiej od niej, to jednak w dalszym ciągu nie równało się to z wiedzą miejscowych, którzy właśnie znali miejsca takie, jak to. Do tego wszystkiego wydawali się bardzo sympatyczni, więc wierzyła, że nie pożałują wyjścia z nimi - a nawet jeśli, to mogą wyjść w każdej chwili. Zakładając, że wcale nie trafili na żaden kult, co właściwie nie było takie oczywiste, kiedy stanęli przed miejscem, które Holly domyślnie brała za klub. Budynek był ładny, przykuwał uwagę, ale w życiu by nie powiedziała, że jest to miejsce imprez, a nie wycieczek turystycznych... Nie była więc dużo mniej zdziwiona od Tonego, którego ciągle blisko się trzymała, zgodnie z zasadą, że on dba o przetrwanie, a ona o ładne wyglądanie. :lol:
- Chyba nie... Ale może ktoś nam ślubu udzieli przynajmniej - powiedziała z rozbawieniem. Siłą rzeczy orientowała się, że ślub to wcale nie są same przyjemności i właściwie więcej zobowiązań niż przyjemności, mimo że nie myślała o tym jeszcze na poważnie. Nie musieli się z niczym spieszyć i chyba tylko dlatego jeszcze nie truła Tonemu dupy o wszystkie przygotowania. A kto wie, może Amsterdam to takie europejskie Las Vegas. :lol:
Po wejściu okazało się, że również wnętrze budynku wpasowywało się w wystrój zewnętrzny. Trafili akurat na jakiś koncert, więc muzyka, choć głośna, to nie była przeszywająca tak jak na rave'ach. Grał jakiś lokalny zespół, którego oczywiście nie kojarzyli, ale nie było to nic, od czego więdły uszy. Wciąż trzymała się blisko Tonego, którego ręki nie puszczała, a bardzo łatwo było się zgubić w tłumie. - Nie chcesz ogarnąć palenia? - Odezwała się do niego, raczej nie zamierzając się kryć z prawdziwym powodem, dlaczego przyjechali akurat tutaj, a nie gdzie indziej. I choć zwróciła się wyłącznie do Tonego, to nowi znajomi zdawali się czytać jej w myślach, bo zaraz sami to zaproponowali. Branie towaru od świeżo poznanych, zupełnie obcych osób może nie było zbyt rozsądne, ale Holly nie za bardzo miała jakieś większe zawahania.

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
- Wolałbym dostać rozgrzeszenie - powiedział zupełnie poważnie. Bazując na tym, jak wyglądała ich ostatnia większa impreza w Brighton, jego słowa nie były takie zupełnie bezzasadne... Nie zakładał, że tego wieczora popłyną aż tak, ale też wiedział, że nie wyjdzie z tego z czystym sumieniem. W końcu miał już tego nie robić. Bez wyjątków. A jednak ciągle zdarzały się okazje, gdzie pod pretekstem tego, żeby Holly dobrze się bawiła, odpuszczał sobie i pił albo sięgał po inne używki.
- Oczywiście, że chcę - przyjechanie tu i niezapalenie choć raz byłoby grzechem. Cieszył się, że w tym temacie byli zgodni, bo dzięki temu raczej nie miała mu suszyć głowy za to...
Zanim jednak zdążył się zorientować na własną rękę, ich nowi znajomi sami wyszli z propozycją nie do odrzucenia. Jak sam zdążył zaobserwować przez te parę chwil, ludzie tutaj wręcz przekazywali sobie jointy pod sceną, więc niespecjalnie zdziwiła go taka "gościnność" z ich strony. Po drodze zapewne zdążyli już poruszyć temat tego, jak palenie wygląda w Anglii i czy kiedykolwiek mieli okazję spróbować zioła stąd, bo jeśli nie - to dobrze się składa, bo dziś będą mieli na to szansę.
Tony najwięcej przejarał właśnie w Amsterdamie, więc to Holly zostawił przyjemność wzięcia pierwszego bucha ze skręta, którego dostali na spółkę.

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
- To trzeba było mi się nie oświadczać - odparła, gdy nie dostała takiej odpowiedzi, jakiej się spodziewała. Nie zamierzała mu teraz o to zrobić jazdy i normalnie spłynęłoby to po niej jak woda po kaczce, ale w ostatnim czasie w jej głowie działo się szczególnie nie za dobrze. W związku z tym umysł szybko zaczął jej sugerować, że może Tony w jakiś sposób próbuje się wymigać i żałuje swojej decyzji, zważywszy na wydarzenia, które przeżyli w przeciągu ostatnich miesięcy.
Na całe szczęście nie miała szansy dłużej o tym myśleć i rozkładać na czynniki pierwsze, jak to zwykle miała w zwyczaju. Głośna muzyka i tłum ludzi nie pozwalały na takie nadmierne myślenie i niemalże zmuszały do tego, żeby choć przez ten krótki czas żyć chwilą. Zaraz zresztą stanęli przed wyborem, czy na pewno chcą wziąć zioło od swoich nowych znajomych, którzy wydawali się przyjaźnie nastawieni, ale równie dobrze mógł to być tylko pozór, aby zdobyć ich zaufanie... Najwyraźniej wciąż byli głupi i naiwni, gdy przyjęli ten "prezent", który równie dobrze mógł być kotem w worku. W jakichkolwiek innych okolicznościach miałaby większe wątpliwości przed tym, mając także na uwadze Tonego i składane przez niego obietnice. Tymczasem zapaliła podarowanego skręta pożyczoną zapalniczką, jedynie wcześniej powąchawszy go, jakby po samym zapachu miała stwierdzić, czy to dobry pomysł. W ostatnim czasie więcej paliła, więc nawet nie zaczęła kaszleć, gdy dym o charakterystycznym smaku i zapachu dostał się do jej płuc. - Oby z tego nie wyszedł żaden bad trip - mruknęła do Tonego trochę ciszej, mając jakiś ostatni przebłysk świadomości i instynktu samozachowawczego, gdy oddawała mu skręta. Choć po pierwszym i kolejnym zaciągnięciu nie miała jeszcze żadnych obiekcji, nawet mając wrażenie, że dostali dobry towar, to nie wiedziała, czy dalej nie będzie gorzej, bo mimo wszystko miejsce to miało w sobie coś, co kazało mieć się na baczności - bądź też po prostu wciąż była jeszcze zamknięta na świat, wciąż trawiąc to, przez co ostatnio przeszła.

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
- Nie zaczynaj - mruknął, zauważalnie się spinając, kiedy między słowami zarzuciła mu miganie się od ślubu. To prawda, że się do niego nie spieszył - podobał mu się czas narzeczeństwa - ale też nie unikał tematu i jeśli chciała o tym porozmawiać na poważnie, to jak najbardziej mogli to zrobić. Chciał z nią wspólnie zaplanować to wydarzenie i uczynić je takim, jakie sobie wymarzyli, a jakieś głupoty w klubie chyba niekoniecznie były jego spełnieniem marzeń.
Na szczęście okoliczności nie sprzyjały rozwinięciu się "małżeńskiej" kłótni. Tony w ogóle starał się ich unikać, odkąd był na lekach znacznie trudniej było go do nich sprowokować i było to widać po zauważalnie mniejszej ilości spięć, co tylko wychodziło im na dobre.
- Nie dowiemy się jeśli nie spróbujemy - stwierdził beztrosko, najwyraźniej nie licząc się z ryzykiem, jakie niosło ze sobą branie czegokolwiek od obcych. Zwłaszcza w połączeniu z wypitym alkoholem i lekami, o czym zdawał się nie pamiętać. Najwyraźniej kiedyś musi być ten pierwszy raz, kiedy zioło wejdzie źle, bo dotąd miał sporo szczęścia w tej kwestii... albo po prostu podchodził do tego rozsądniej niż dziś.
W każdym razie z przyjemnością spróbował z czym mieli do czynienia i pozwolił na to, by znowu zostali wciągnięci w rozmowę, podczas której pozostawał przytulony do Holly, z którą dzielił się jointem. Dość szybko zaczął odczuwać pierwsze efekty, o których nie mógł powiedzieć złego słowa, bo czuł się zrelaksowany, a jego towarzyskość znacznie wzrosła... objawiając się nie tylko wzmożoną gadatliwością, ale też poszukiwaniem bliskości Holly, do której coraz bardziej lepiły mu się ręce i wzrok.

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
Tony miał szczęście, że zaraz weszli do budynku, bo użyte przez niego słowa i im podobne zawsze działały na Holly jak czerwona płachta na byka. Też starała się unikać sprzeczek i kłótni i do tej pory szło im obojgu całkiem nieźle, biorąc pod uwagę ich charaktery, jednak najbardziej na świecie nie lubiła, gdy zwracał się do niej w ten sposób. A nie daj boże użyć wyrażenia "nie przesadzaj" albo "nie denerwuj się", to prawdopodobnie już zdążyłaby wydrapać mu oczy... Ostatecznie puściła to mimo uszu, choć mimo wszystko trochę ją to zabolało w środku, że nawet nie próbował zaprzeczyć.
Jeśli chodzi o Holly, to jej organizm od czasu odstawienia tabletek był mocno rozregulowany, w związku z czym picie alkoholu ani tym bardziej mocniejsze używki też nie były wskazane, szczególnie nieznanego pochodzenia. Stety czy niestety, pewność siebie Tonego sprawiła, że straciła resztki zdrowego rozsądku i nie wahała się dłużej nad zapaleniem. Właściwie nie robiło różnicy, czy mieli spalić jointa od nowych znajomych czy kogoś innego, bo i tak byli tutaj obcy i ryzyko zawsze było takie samo.
W ostatnim czasie była też trochę bardziej wycofana w kontaktach międzyludzkich, przez co prawdopodobnie złapała trochę gorszy kontakt z nowymi znajomymi niż Tony, również przy działaniu spalonego jointa. Tony nie pomagał jej w tym, lepiąc się do niej przez cały ten czas. Normalnie nie lubiła, gdy tak robił przy ludziach, wiedząc, jak denerwujące jest to z punktu widzenia trzeciej osoby. Jeszcze bardziej bezczelne było to w trakcie rozmowy z kimś, czego na ogół się wystrzegała, zostawiając takie czułości na czas, kiedy będą sami. Teraz jednak sama uchylała głowę, odsłaniając szyję i coraz bardziej tracąc wątek w rozmowie. - Czy ja mogę porwać swojego narzeczonego? - Powiedziała, kiedy rozpoznała, że zaczęli na zakończenie grać cover jakiejś piosenki, którą znali. Specjalnie zaakcentowała to w ten sposób, uśmiechając się do niego, bo rzadko kiedy to robiła. Chciała jednak choć chwilę być z nim sama, nawet jeśli wkrótce koncert miał się zakończyć, a muzyka zmienić na bardziej imprezową.

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
Nowi znajomości oczywiście nie mieli nic przeciwko temu, że Holly i Tony spędzili chwilę na osobności. Tonego zresztą też nie trzeba było namawiać - już sam fakt, że Holly ulegała jego zalotom, wystarczająco skupiał jego uwagę na jej osobie. Kiedy do tego nazwała go swoim narzeczonym, totalnie go kupiła. - Dokąd chcesz mnie porwać? - Zapytał z uśmiechem, nim dał się jej poprowadzić bliżej sceny, gdzie dopiero zorientował się, że grana piosenka jest mu całkiem znana. Tak się składa, że oboje ją lubili, więc już zupełnie go nie dziwiło, że Holly chciała na chwilę odejść i po prostu cieszyć się tą chwilą. Tony pozwolił sobie na to, żeby stanąć za nią i ją objąć, dzięki czemu miał jeszcze lepszy dostęp do jej szyi, gdyby tylko tego chciał. Chwilowo jednak wstrzymał się od dalszych zaczepek, zamiast których wsłuchał się w piosenkę. Właściwie znał jej tekst niemal na pamięć, więc jeśli Holly przyszło do głowy wspólne śpiewanie, to również nie musiała go do tego długo namawiać. Nawet nie zauważył, jak szybko stracił przez nią zainteresowanie innymi ludźmi, tak samo jak w dniu, kiedy się poznali. Różnica była tylko taka, że teraz nawet nie próbował się przed tym bronić, bo było mu tak dobrze.
Kiedy piosenka dobiegła końca, pocałował Holly i odciągnął ją lekko od tłumu krzyczących ludzi, którzy domagali się jeszcze jednej piosenki. Chciał z nią zostać do czasu rozpoczęcia imprezy, ale początek wyraźnie się przeciągał, więc zamiast tego zaproponował jej podejście do pobliskiego baru. Osobiście zaschło mu w ustach od tego zioła, a jeden drink raczej nie miał im zaszkodzić.

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
- A gdzie ja bym Ciebie nie chciała porwać... - mruknęła tajemniczo, nie zamierzając się bardziej tłumaczyć. Zdecydowanie brakowało jej takiej możliwości na rozerwanie się, nawet jeśli kierowane główne wziętym narkotykiem... Przede wszystkim wprawiał ją w dobry humor, na którego niedobory też cierpiała w ostatnim czasie. Do tego wszystkiego dochodziła obecność Tonego, która także miała ogromny wpływ na jej nastrój. Nic więc dziwnego, że wkrótce zaczęła wraz z innymi śpiewać znaną sobie piosenkę i tańczyć do niej, czy może bardziej skakać, zważywszy na ograniczone miejsce. Wciąż jednak swoją uwagą pozostawała przy Tonym, z którym pocałunek przedłużyła, zanim jeszcze poszli do baru. I nawet wtedy zdawała się być niczym niewzruszona, gdy bez namysłu szła za nim za rękę, nie dbając o nic, bo przecież on od tego był. :lol:
Do picia nie musiał jej dwa razy namawiać, a nawet trochę się zdziwiła, że był taki chętny, znając jego relację z alkoholem... I kiedy tak patrzyła na całą ścianę butelek z różnym alkoholem, starając się ruszyć spowolnionym umysłem, żeby wybrać jakiegoś drinka, wpadła na pomysł. Nie dzieląc się nim z Tonym, nachyliła się nad barem do barmana, usiłując przekrzyczeć głośną muzykę. Nie za bardzo zdawała sobie sprawę z tego, że przy tym ruchu prawie oświeciła go swoimi cyckami, bo za chwilę i tak postawił przed nimi dwa shoty, które wyróżniała spora ilość... bitej śmietany u góry. Nie zamierzała mówić Tonemu, jak ten cudowny shot się nazywa, bo by jej prędzej łeb ukręcił. Dużo lepsze zdecydowanie było zaprezentowanie tego, w jaki sposób się z tym obejść. Trzymając jedną ręką u nasady włosy, by jej nie przeszkadzały, a drugą za plecami, nachyliła się nad kieliszkiem, żeby zlizać z niego nadmiar bitej śmietany, a potem objąć ustami i przechylić głowę do tyłu. Chyba cudem się nie zadławiła przy tym zawartością kieliszka, który zaraz odstawiła na blacie i ocierając kącik ust, spojrzała na Tonego. - Tylko nie bądź pizda - powiedziała z uśmiechem, nie zamierzając słuchać jakichś jego wymówek.

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
Niepotrzebnie ukrywała przed nim nazwę, bo doskonale wiedział jak nazywają się te shoty, nawet jeśli nigdy nie próbował ich pić. Jednak raz czy dwa mignęły mu w internecie nagrania z imprez, na których dziewczyny piły właśnie to. Chyba nikogo nie zdziwi, że zapadło mu to w pamięć...
Z zaintrygowaniem przyglądał się więc Holly, która bez skrępowania objęła kieliszek ustami, a potem przechyliła go, by wlać zawartość prosto do gardła. I chociaż od początku widział dwa kieliszki, to do samego końca stosował metodę spychologii, dzięki której zdawało się do niego nie docierać, że drugi został zamówiony właśnie dla niego. Holly najwyraźniej dobrze go znała i wiedziała, że jeśli go nie podpuści, to będzie się migał, a tak użyła argumentu, którym zawsze dręczyli go starsi koledzy, gdy dawno temu wahał się, czy przykładowo wzięcie narkotyków będzie dobrym pomysłem. Co tu wiele mówić... Brakowało mu asertywności. Dobrze wiedział, jak się skończy picie alkoholu, a również że wcale nie skończy się na jednym shocie, ale też nie mógł pozwolić sobie na to, żeby miała go za mięczaka. Jedno jest pewne - kiedyś próby nadążenia za nią go pogrążą.
Oczywiście nie obyło się bez marudzenia z jego strony, ale w końcu stawił czoła temu wyzwaniu i nachylił się nad barem, żeby ująć kieliszek w usta i tak samo jak Holly, podnieść go i przechylić. Wyszło mu to ze znacznie mniejszą gracją i naprawdę niewiele brakowało, żeby się zachłysnął lub opluł. Po wszystkim jeszcze skrzywił się z obrzydzeniem, nie potrafiąc ukryć tego niesmaku, jaki pozostawił po sobie likier i słodka, bita śmietana.
- Nie wiem co ci przyszło do głowy, żeby wybrać akurat to - skomentował. Poza (powiedzmy) atrakcyjnym sposobem wypicia (przynajmniej z jego punktu widzenia) naprawdę nie widział ani jednego powodu "za".

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
Szczerze, nie spodziewała się, że Tony jednak podejmie rzucone mu wyzwanie. Wewnętrznie była przygotowana na to, że będzie sama piła, bo nie uda jej się namówić go do tego, tymczasem poszło nawet w miarę gładko... Ciężko było jej powiedzieć, czy stały za tym użyte słowa, czy może jednak zioło, ale to akurat liczyło się najmniej - choć może zamierzała to kiedyś wykorzystać jeszcze. Aż zamrugała kilka razy, gdy powtórzył jej ruch, trochę temu nie dowierzając, że naprawdę się na to zgodził. Kiedy dzielnie podołał zawartości kieliszka i nawet nie umarł przy tym tak bardzo, zaczęła klaskać, dumna z jego postępów. :lol: - Pierwszy raz zawsze jest najgorszy - stwierdziła, nie precyzując, czy chodziło o pierwszego shota czy pierwszego blowjoba... A może o coś zupełnie innego, co zależało już od jego inwencji twórczej.
- Ale z Ciebie stary zrzęda... A spróbuj jeszcze raz powiedzieć, że to ja tylko narzekam - odpowiedziała, przewracając oczami. Chyba ciężko, żeby spodziewał się po niej czegoś innego, idąc z nią na imprezę... Tym bardziej że rzadko razem chodzili na imprezy, więc chciała wykorzystać ten czas na tyle, na ile to możliwe. Może też na przekór temu po kolejnej rozmowie z barmanem, przed Tonym pojawiła się szklanka wody, nawet jeśli było to podejrzane z jej strony. Sama sobie wzięła jakiegoś drinka, nie zamierzając zmuszać go do kolejnych shotów, skoro zamierzał tyle narzekać. - Mam nadzieję, że gazowana nie jest dla Ciebie zbyt szalona - stwierdziła i posłała mu długie spojrzenie znad swojej szklanki z jakimś kolorowym drinkiem. Brakowało tylko tej kolorowej parasoleczki w jego wodzie, ale to też mogło go przerosnąć i jeszcze by sobie oko wydłubał. :lol2:

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
- Nawet ci nie dorastam do pięt w kwestii narzekania - powiedział, wciąż uważając, że to ona wiodła w tym prym. Jednocześnie nie zaprzeczał, że ostatnio bywał trochę marudny, zwłaszcza jeśli chodzi o imprezy, ale nic nie mógł poradzić na to, że niemal po każdej czuł się obrzydliwie... I chyba nawet nie do końca mógł to tłumaczyć wiekiem, bo jego ojciec po takiej ilości alkoholu, która zabijała Tonego, zapewne wyglądałby na trzeźwego. :lol2:
Uniósł lekko brew, kiedy pojawiła się przed nim szklanka wody. Następnie odwzajemnił Holly spojrzenie, po którym powinna doskonale wiedzieć, co myślał o jej zaczepkach i przytykach. Raczej się nie obrażał, ale czasem potrafił się odegrać albo po prostu wkurwić, choć tego drugiego ostatnio się wystrzegał, bo zauważył, że o to właśnie jej chodzi...
- Dla mnie będzie jeszcze piwo - zwrócił się do barmana, nie zamierzając sięgać po wodę, choć może błędnie, bo pewnie mogłaby mu choć trochę pomóc w przyszłości.
Zapłacił wtedy za wszystko, co Holly dotąd zamówiła, choć znając ją, nie mieli na tym poprzestać.
- Też tak kiedyś będziesz miała - dodał, nie mogąc się powstrzymać przed tym komentarzem. Brakowało tylko żeby dodał "jak będziesz w moim wieku". :lol:

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
- Nieee, wcale - odparła z przekąsem. Też nie uważała, żeby aż tyle narzekała, a na pewno nie wiele więcej od niego... Wciąż bezczelnie nie liczyła się z tym, że miał słabszą głowę do alkoholu, mimo że wagowo powinno być zupełnie na odwrót. Co prawda zauważyła, że sama też nie miała już takich możliwości jak kiedyś, ale w dalszym ciągu mocno przewyższała Tonego. Z drugiej strony - przecież w żadnym momencie nie zmuszała go do picia. Bo przecież jakby mu kazała skoczyć z klifu, to też by skoczył? :lol2:
Oczywiście, że umyślnie grała mu na nerwach, potrafiąc już z łatwością dowolnie sterować jego emocjami. Wytrzymała więc ciężar jego spojrzenia do momentu, aż zamówił dla siebie piwo, co wywołało u niej uniesienie brwi. - Ja tu dbam, żebyś rano nie miał kaca, a Ty tak olewasz moją troskę - odparła, odstawiając swoją szklankę na blat i przyglądając mu się przez chwilę podejrzliwie. - No chyba że to jednak bezalkoholowe - dodała wciąż na przekór, nie odpuszczając mu tak łatwo.
- Odważne z Twojej strony zakładać, że w ogóle dożyję tak sędziwego wieku - stwierdziła, niemal jak dziecko nie zamierzając mu przyznać racji. Gdy tak biła się z nim na spojrzenia, pobudzony umysł podsunął jej kolejny, głupi pomysł, za który mogła przypłacić co najmniej zdrowiem. :lol: - Ale skoro mnie tak postarzasz już, to zrobię Ci za przykład i się nawodnię - mówiąc to, nachyliła się, żeby sięgnąć drugą szklankę z wodą, którą zostawił nieruszoną. Zupełnie przypadkiem wychyliła się na tyle mocno, żeby lekko stracić równowagę i potrącić szklankę, której zawartość wylała się przynajmniej częściowo na niego. - Oj, niezdara ze mnie. Teraz chyba będziesz musiał to zdjąć... - powiedziała, gdy wyprostowała się, lustrując wzrokiem plamę na jego koszulce, która i tak miała niebawem wyschnąć, a jej zdjęcie raczej w niczym nie miało pomóc.

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
Dla niej (nie)stety zrobiłby dosłownie wszystko, nawet to, co dalece wykraczało poza jego strefę komfortu. Często zapominał przy tym o konsekwencjach, które później boleśnie go dosięgały, a mimo to kolejnym razem robił dokładnie ten sam błąd. Jednak nie od dziś wiadomo, że Holly nie tylko idealnie sterowała jego emocjami, ale też całą jego osobą, wobec czego był zupełnie bezbronny. Co gorsze, nawet mu się to podobało.
- Gdybyś naprawdę się troszczyła, to wiedziałabyś, że nie lubię wody gazowanej - wytknął jej, że zapomniała o czymś tak podstawowym, po czym wziął łyk piwa, które jak najbardziej zawierało procenty.
- Z takim podejściem do życia to faktycznie może być osiągnięcie - skomentował, zupełnie jakby sam w jej wieku nie przeginał... - Bardzo dobrze, przyda ci się - dodał, gdy sięgnęła po wodę. Nie spodziewał się jednak, że zrobiła to tylko po to, żeby po chamsku go oblać. Przez chwilę patrzył na nią z niedowierzaniem, chyba nie mogąc pojąć, co w nią wstąpiło. Ogólnie był dość powolny i spokojny, o ile akurat nie trenował, ale po ziole się to nasilało, więc nie uniósł się w oczekiwany przez Holly sposób.
- Już się Parkinson do ciebie dobiera - mruknął, spoglądając po sobie. Mógłby to zignorować i poczekać, aż koszulka wyschnie, ale musiał się w końcu jakoś na niej odegrać. - Chyba masz rację - stwierdził luźno, nim faktycznie ściągnął koszulkę, co od razu powinno uświadomić Holly, jaki popełniła błąd. Dopóki był ubrany i nie wzbudzał zainteresowania swoim zachowaniem, to ludzie raczej nie zwracali na niego uwagi, ale gdy odsłonił tatuaże i mięśnie, od razu ściągnął na siebie zaciekawione spojrzenia, głównie dziewczyn.
- Jakoś gorąco się zrobiło, nie sądzisz? - Zapytał Holly, doskonale zdając sobie sprawę z bycia obserwowanym. Nie minęło wiele czasu nim kolejna sierotka, zupełnie przypadkowo potknęła się przy barze i łapiąc równowagę, złapała Tonego za ramię, żeby potem zacząć go przepraszać, głupio przy tym chichocząc i oczywiście udając, że Holly nie istnieje.

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
- Urozmaicam Ci życie, bo stałeś się tak nudny, że woda gazowana się robi jedyną rozrywką w nim - odpowiedziała, już odpuszczając sobie wspomnienie o tym, że alkoholu podobno też nie lubił, a jakoś sam z siebie zamówił dla siebie piwo.
- Na szczęście z Tobą od razu się czuję dwadzieścia lat starsza - stwierdziła. - To chyba jakiś fenomen medyczny. Wystarczy jedno spojrzenie, a już mnie zaczyna w krzyżu łupać - normalnie raczej unikała tak długiego wytykania Tonemu jego wieku, ale stan, w którym się znajdowali obecnie, pozwalał im na zdecydowanie więcej niż normalnie. Co zresztą zaraz odczuł na własnej skórze, dosłownie.
- Musiałam się od Ciebie zarazić razem z opryszczką - bojowe nastawienie jej nie opuszczało, chociaż do punktu kulminacyjnego jeszcze trochę ich dzieliło. Póki co jej myśli zajął Tony, który rzeczywiście zdecydował się zdjąć koszulkę. Jej wzrok niemal od razu zszedł niżej i tam też się zatrzymał na dłuższy moment. Dopiero gdy się do niej odezwał, spojrzała z powrotem na niego, zachowując się jakby nigdy nic. Już miała wtrącić coś o podobnym stopniu złośliwości, gdy w tej sekundzie jakaś siksa pojawiła się zdecydowanie zbyt blisko Tonego. Widząc jej rękę zaciśniętą na jego ramieniu, niezauważalnie się spięła, ale nie zrobiła wiele. Obróciła się tylko do barmana, którego poprosiła o jeszcze jednego drinka, sama za niego płacić. Otrzymawszy kolejną szklankę, wstała ze stołka i mało delikatnie wyminęła obcą dziewczynę, pociągając jej z bara ręką, w której akurat trzymała świeżego drinka. Nie mogło się to skończyć inaczej niż oblaniem jej jasnej sukienki, niestety drinkiem na bazie soku z czarnej porzeczki... - Ale dziś ze mnie fajtłapa. Dobrze, że tamten pan mi zaraz odkupi tego drinka - odezwała się, spoglądając najpierw na dziewczynę, potem Tonego, a ostatecznie na jeszcze innego faceta, który stał przy barze i od pewnego czasu obserwował ich. Jakby nie patrzeć, z perspektywy osoby trzeciej ich para wcale na parę nie wyglądała. Oblanie wodą można było traktować jako próbę zbycia Tonego, którego teraz bardzo niedelikatnie musiała odbić, jednocześnie grając mu na zazdrości. :lol:

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
Nawet udało jej się go rozbawić swoimi komentarzami, więc zamiast dalej się z nią przepychać, parsknął śmiechem i pokręcił z niedowierzaniem głową. Czasami już brakowało mu na nią słów, ale wciąż ją kochał, nawet jeśli tak strasznie mu cisnęła na każdym kroku.
Uśmiech nie zszedł mu z twarzy nawet wtedy, kiedy zrobiła scenę, choć powinien przynajmniej udawać, że mu przykro... Starał się więc za wszelką cenę udawać, że wcale go to nie bawi, ale nie było to proste zadanie.
- Wybacz, moja przyszła żona bardzo nie lubi się dzielić - zwrócił się do nieznajomej z przepraszającym uśmieszkiem, choć wcale nie było mu przykro ani głupio z tego powodu. Czasy, kiedy zainteresowanie obcych dziewczyn robiło na nim wrażenie, minęły już chyba bezpowrotnie.
Oczywiście zachowanie Holly, jak i wyjaśnienia Tonego sprawiły, że nieznajoma niemal wybuchła oburzona, po czym czym prędzej skierowała się do łazienki, żeby ratować swoją sukienkę. Ten występ na pewno miał sprawić, że inne będą się trzymać z daleka, ale Tonemu nawet nie zależało na tym, żeby było inaczej. Tym bardziej, że musiał się skupić na swojej kobiecie, która wciąż płynęła na fali i rozpędzała się ze swoimi pomysłami coraz bardziej.
Do wspomnianego mężczyzny siedział dotąd zwrócony plecami, więc nawet nie zauważył, że tamten od dłuższej chwili przyglądał się Holly. Tony nie potrafił tak jak ona skrywać swojej zazdrości, więc gdy tylko mu o tym powiedziała i niby ruszyła w jego kierunku, to od razu stężała mu twarz. Złapał ją za rękę i pociągnął do siebie tak, żeby usiadła mu na kolanach.
- Tak ci się tylko wydaje - mruknął do jej ucha, nie zamierzając dopuścić do jakiegokolwiek kontaktu między tamtą dwójką. Nie mógł jednak przewidzieć tego, że nieznajomy i tak miał postawić na swoim i prędzej czy później, faktycznie zamówić dla Holly drinka, wykorzystując jakiś moment, w którym uwaga Tonego będzie uśpiona.

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
Choć na to nie wyglądało, tak naprawdę Holly wcale nie chciała wywołać takiej dramy, jaką gotowa była rozkręcać druga dziewczyna. Wystarczyło już, że roznegliżowany Tony przyciągał wystarczająco dużo uwagi. Dlatego też nie zaczęła się dalej kłócić z tamtą, choć była do tego zdolna, biorąc pod uwagę jej bojowe nastawienie. Wystarczyło jednak, żeby Tony się odezwał i nazwał ją w odpowiedni sposób, żeby zaniechała jakichkolwiek dalszych zachowań. Ze złośliwym uśmiechem więc obserwowała więc, jak tamta leci do łazienki, żeby próbować domyć wyjątkowo brudzący rodzaj drinku, chwilowo nawet zapominając o tamtym facecie, który miał jej służyć za dodatkowe podkurwienie Tonego, co przecież było jej ulubioną rozrywką.
Już miała więc uśmiechnąć się do tamtego i do niego podejść, gdy Tony przyciągnął ją do siebie, nie pozwalając na nic z tych rzeczy. Kłamstwem byłoby powiedzenie, że czasami - ale tylko czasami - jej się to podobało, że bywał taki zaborczy. Korzystając z tego, że siedziała mu na kolanach tyłem do niego, nie ukryła uśmiechu, ale i delikatnego rumieńca na twarzy. Zupełnie zapomniała o swoim poprzednim planie, dosłownie rozpływając się w jego ramionach i to niekoniecznie przez kontakt z gorącą, gołą skórą. - Jeszcze raz kto, bo chyba nie dosłyszałam? - Mruknęła do niego, tak samo jak on kiedyś podpuszczając go do powtórzenia słów, przez które zawsze robiło jej się ciepło na serduszku.

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Anthony Wayford
Awatar użytkownika
31
lat
185
cm
zawodowy bokser wagi ciężkiej
Nowi Zasobni Pracownicy
Nawet nie musiał jej widzieć od przodu, żeby wiedzieć, że właśnie uśmiechała się zarumieniona, szczęśliwa z tego, jak ją nazwał i traktował. Bardzo łatwo było w nim wzbudzić zazdrość i na szczęście zwykle przejawiała się taką właśnie zaborczością, a nie złością, choć nie należało zapominać o tym, że dzieliła je bardzo cienka granica...
- Moja przyszła żona. Mrs. Wayford... - wymruczał jej do ucha, nie mając żadnych oporów przed powtórzeniem tego choćby i sto razy. Od razu wykorzystał okazję ku temu, żeby pocałować ją w szyję, co było jego dotąd niezawodnym sposobem na zmiękczenie jej i odwrócenie uwagi.
Niestety nie było mu dane tego kontynuować, bo pojawił się przy nich ochroniarz, który ewidentnie nie podzielał entuzjazmu wspomnianych wcześniej dziewczyn i natychmiast kazał się Tonemu ubrać albo opuścić klub. Normalnie taka sytuacja wytrąciłaby go z równowagi i prawdopodobnie naprawdę skończyłaby się wyjściem z klubu, ale dziś wyjątkowo był grzeczny i próbował załagodzić sytuację, przede wszystkim ubierając się z powrotem. Może nawet wyszło mu to na lepsze, bo bardzo łatwo się zapominał i pewnie nie miałby oporów przed zrobieniem czegoś bardzo nieprzyzwoitego, wciąż siedząc przy barze. :lol:

@Holly Duke
Mów mi Zuza. Możesz się ze mną skontaktować przez Discorda Joy#9747. Piszę w trzeciej osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię hell yeah.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: przemoc, seks, rasizm, homofobia, wulgaryzmy.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Odznaki od publiczności

Awatar użytkownika
25
lat
166
cm
baristka w Starbucksie
Pracownicy Usług
Uśmiechnęła się jeszcze szerzej, słysząc z jego ust dokładnie to, co chciała w tej chwili. Od zaręczyn minęło kilka miesięcy, ale wciąż nie była z tym pogodzona w pozytywnym sensie. Bez wątpienia był to jej najszczęśliwszy dzień w życiu i każde takie przypomnienie o tym był dla niej na wagę złota - nawet jeśli czasami wystarczyło, żeby spojrzała na swoją dłoń. - Chyba mi się już zaczyna pogarszać słuch na starość, bo nie słyszę - kontynuowała, dodatkowo rozkojarzona pocałunkiem w szyję, przez który zupełnie już odchodziła od zmysłów. Mógłby jej to powtarzać w nieskończoność, a i tak była przekonana, że nigdy się jej to nie znudzi.
Niestety, przerwał im ochroniarz, który zażądał od Tonego ubrania się. Holly już była skłonna wykłócać się o to, że z tyloma tatuażami to praktycznie i tak nie pokazywał skrawka skóry, ale Tony był dzisiaj bardziej ugodowy od niej. Zacisnęła usta w wąską linię, obserwując, jak ubiera koszulkę, kończąc swój dzisiejszy pokaz. - To ja jednak podziękuję za to całe równouprawnienie - skomentowała, kiedy ochroniarz już odszedł. Odprowadzając go wzrokiem, napotkała tę głupią siksę, która jej Tonego obmacywała parę minut temu. Nie dała jednak jej tej satysfakcji i po chwili wróciła zainteresowaniem do swojej szklanki z drinkiem, którego jeszcze nie zdołała na nikogo wylać...

@Anthony Wayford
Mów mi Ola. Możesz się ze mną skontaktować przez GG 49825838 lub Discorda alek#7308. Piszę w 3 osobie czasu przeszłego. Wątkom +18 mówię tak proszę.
Uwaga, moje posty mogą zawierać: seks, myśli samobójcze, samookaleczenie, wulgaryzmy, zaburzenia odżywiania.

Podstawowe

Osobowość

Likes & dislikes

Za fabuły

Eventy

Dla użytkownika

Odpowiedz